atalia pisze:No tak,gdybyśmy wszyscy byli uświadomieni duchowo,wtedy rozumielibyśmy,że tak naprawdę nie jestesmy niczyimi ziemskimi dziecmi ani rodzicami(tzn.jesteśmy,ale tylko biologicznie),lecz Istotami Niesmertelnymi,dziecmi Boga ,a na Ziemi tylko BYWAMY czyimiś krewnymi.
Taka świadomośc bardzo mi pomaga,gdy myślę o moim synu,który tak naprawde nie jest moim synem.(choć tęsknię straszliwie).
Ten temat kiedyś chciałem poruszyć i dobrze atalia to napisałaś. Dzisiaj mieszkam tu i znam tych ludzi, moimi rodzicami są ci ludzie itd - to wszystko jest dzisiaj. Później mam możliwość mieć innych rodziców, znajomych itp. Każdy z nas jest jednostką niepodległą pod nikogo innego. Jeden stwórca, życie nieśmiertelne, ciała (ubrania) można zmieniać dowoli...

