Efekt nocebo a "klątwy"

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Efekt nocebo a "klątwy"

Postautor: danut » 29 sie 2018, 20:20

Znam temat bardzo dobrze, nie jeden artykuł obszernie na ten temat czytałam. Ja w czarowników i w ich moce nie wierzę, dałam im już popalić nie jeden raz. :D Krzysztoff -ie uważasz, że wiesz wszystko lepiej, no to cóż - powodzenia. ;)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Efekt nocebo a "klątwy"

Postautor: Pawełek » 29 sie 2018, 20:28

danut pisze:Krzysztoff -ie uważasz, że wiesz wszystko lepiej, no to cóż - powodzenia. ;)

Ponieważ ma inne zdanie niż Ty Danut?
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Efekt nocebo a "klątwy"

Postautor: Krzysztoff » 29 sie 2018, 20:28

danut pisze: Krzysztoffie na podstawie dawnego filmu np. - odnaleziono zwłoki kobiety i mężczyzny, mężczyzna ma żonę , kobieta przyjaciela - przedstawiciele prawa nie myślą idą za hasłem byle szybko zamknąć sprawę - zazdrość, zdrada, działanie w afekcie, już mamy sprawcę i zamykają niewinnego człowieka. A czego nie dostrzegli, co pominęli by tak się stało? To, że kobieta była prostytutką, jej przyjaciel o tym doskonale wiedział zatem żadna zazdrość nie mogła tam mieć miejsca. Pominęli to, że mężczyźni korzystali z jej usług tylko w lokalu stworzonym dla tych "przyjemności", a zamordowanych odnaleziono w lesie. Krzysztoffie robisz tak samo, w ogóle nie czytasz o czym ja piszę.

Danut odniosę się do tego co piszesz jak będę przy komputerze bo z telefonu ciężko się pisze
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Efekt nocebo a "klątwy"

Postautor: danut » 29 sie 2018, 20:36

Krzysztoff pisze:
danut pisze: Krzysztoffie na podstawie dawnego filmu np. - odnaleziono zwłoki kobiety i mężczyzny, mężczyzna ma żonę , kobieta przyjaciela - przedstawiciele prawa nie myślą idą za hasłem byle szybko zamknąć sprawę - zazdrość, zdrada, działanie w afekcie, już mamy sprawcę i zamykają niewinnego człowieka. A czego nie dostrzegli, co pominęli by tak się stało? To, że kobieta była prostytutką, jej przyjaciel o tym doskonale wiedział zatem żadna zazdrość nie mogła tam mieć miejsca. Pominęli to, że mężczyźni korzystali z jej usług tylko w lokalu stworzonym dla tych "przyjemności", a zamordowanych odnaleziono w lesie. Krzysztoffie robisz tak samo, w ogóle nie czytasz o czym ja piszę.

Danut odniosę się do tego co piszesz jak będę przy komputerze bo z telefonu ciężko się pisze

Ok. poczekam.
Pawełek pisze:
danut pisze:Krzysztoff -ie uważasz, że wiesz wszystko lepiej, no to cóż - powodzenia. ;)

Ponieważ ma inne zdanie niż Ty Danut?

I po co wtrącasz takie uwagi? Nie, nie mam innego zdania, oboje zgadzamy się z badaniami w artykule i ich wynikiem. Sęk w tym, że ja nie poprzestaje na ogólnikach, wgryzam się w problem do podszewki :D
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Efekt nocebo a "klątwy"

Postautor: Pawełek » 30 sie 2018, 08:12

danut pisze:I po co wtrącasz takie uwagi?

Równie dobrze mógłbym Ciebie o to samo spytać. Mogłaś przecież zaoszczędzić te ostatnie zdanie na temat Krzysztofa, bo nic nie wnosi do tematu.

danut pisze:Znam temat bardzo dobrze, nie jeden artykuł obszernie na ten temat czytałam.

Wszyscy już na forum Danut wiedzą, że znasz każdy temat bardzo dobrze i jeśli pojawi się choć jedna osoba na forum o odmiennych poglądach czy o własnym zdaniu, który nie zbiega się z Twoim, starasz się go na siłę przekonać do swoich racji, bądź zwrócić mu uwagę taką jak Krzysztofowi powyżej. Napisałaś, że się oboje zgadzacie co do badań, z tą różnicą że jedynie Ty się bardziej wgryzasz w problem - okej, to w porządku. Dalej jednak nie widzę powodu napisania uwagi którą skierowałaś do niego, przecież Krzysiek nawet nigdzie na siłę Cie nie przekonywał, że wie wszystko lepiej.

O ile niektóre osoby mogą mieć jakieś braki w wiedzy, bądź mylić się do pewnych komplementarnych spraw - to się z Tobą zgodzę, że warto ich uświadomić. Jednakże tematy jakie podejmujemy na tym forum nie zawierają przeważnie w sobie jednej, uniwersalnej prawdy. Twoje stanowisko może być prawdziwe, ale również użytkownika X może być prawdziwe. Jesteś klasycznym przykładem egocentryka, ponieważ nawet pomimo tego, że ktoś ma własne zdanie i opiera je na własnym doświadczeniu (!) - co nie raz już zdarzały się takie osoby na forum - Ty na siłę starałaś się ich przekonać że ich doświadczenia albo nie są prawdziwe, albo nie potrafią ich zinterpretować.

Uszanuj to, że naprawdę inni mogą mieć inne zdanie i pogląd. Nie musisz w każdym temacie mieć ostatniego słowa. Wystarczy mieć otwarty umysł na zdanie innych.

Tylko tyle miałem do powiedzenia,
pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Efekt nocebo a "klątwy"

Postautor: danut » 30 sie 2018, 09:40

Pawełku, a ja mam tyle do powiedzenia, że tu jeśli ktoś ma własne zdanie to jest atakowany i nazywany egocentrykiem. Nawet pisząc "wystarczy mieć otwarty umysł na zdanie innych" to potwierdzasz - nie można mieć swojego zdania, lecz takie pozbierane, wchłonięte od innych i wciąż to powtarzacie, cytujecie , narzucacie co kto inny powiedział według swojego upodobania i koniecznie na tym chcecie zamknąć sprawę. :) I w tym cały problem, bo dla mnie to jest stanowczo za mało, udzielam się po to, bo chcę zmobilizować ludzi by rzeczywiście zaczęli pracować nad sobą, nad swoim zdaniem, patrzeć otwarcie na świat, myśleć samodzielnie, a nie szli za cudzym hasełkiem, dogmatem, które zabierają im wolność i nimi kierują i oddziałują na nich i przez nich na innych jak klątwa przedwieczna.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Efekt nocebo a "klątwy"

Postautor: ronald73 » 30 sie 2018, 11:50

danut pisze: I w tym cały problem, bo dla mnie to jest stanowczo za mało, udzielam się po to, bo chcę zmobilizować ludzi by rzeczywiście zaczęli pracować nad sobą, nad swoim zdaniem, patrzeć otwarcie na świat, myśleć samodzielnie, a nie szli za cudzym hasełkiem, dogmatem, które zabierają im wolność i nimi kierują i oddziałują na nich i przez nich na innych jak klątwa przedwieczna.


Nie dziękuję, to nie dla mnie :) Możecie mówić że jestem tchórzem, ale boję się na własnych siłach badać astralny świat. Czasami coś czytam, uważam to za bardzo ciekawy wiedze, dobrze się z tym czuję, a to mi wystarczy :)
tylko czasami coś czytam
ronald73
 
Posty: 311
Rejestracja: 25 sty 2018, 21:08

Re: Efekt nocebo a "klątwy"

Postautor: danut » 30 sie 2018, 14:02

ronald73 pisze:
danut pisze: I w tym cały problem, bo dla mnie to jest stanowczo za mało, udzielam się po to, bo chcę zmobilizować ludzi by rzeczywiście zaczęli pracować nad sobą, nad swoim zdaniem, patrzeć otwarcie na świat, myśleć samodzielnie, a nie szli za cudzym hasełkiem, dogmatem, które zabierają im wolność i nimi kierują i oddziałują na nich i przez nich na innych jak klątwa przedwieczna.


Nie dziękuję, to nie dla mnie :) Możecie mówić że jestem tchórzem, ale boję się na własnych siłach badać astralny świat. Czasami coś czytam, uważam to za bardzo ciekawy wiedze, dobrze się z tym czuję, a to mi wystarczy :)

A tam zaraz tchórzem, ja to wskazuje właśnie na te wymyślane bohaterstwa, które tylko przeszkadzają poznaniu i manipulują prawdą. Czasami stykamy się z czymś ciekawym, zastanawiającym, wartościowym, z czymś przez kogoś rzeczywiście poznanym, ale ta tematyka aż kipi od badziewi, od wymysłów takich pseudo-bohaterów co to niby wiedzą i powtarzaniu po nich, wymuszając przy tym na innych przyjęcie, przytakniecie i przyklaśnięcie temu niby mądrzejszemu. Tak tylko zakłóca się świat, choć każdy jest indywidualnością i ma własny rozum, to często poddaje go byle czemu bezpodstawnie. Czas by powiedzieć - dosyć tego! ronald73 - jeśli czytasz i analizujesz to co czytasz, to już jest dużo. Zwracam uwagę na bezmyślne przyjmowanie twierdzeń innych, bo na tym ma nigdy polegać otwarcie się na wiedzę innych :) Zaraz , zaraz a gdzie odgarnianie ziarna od plew? Mam bić brawo komuś kto twierdzi, że, właśnie jak wspomniałeś, "zbadał świat astralny bo demony mu pomagają" - hmm powiedziałabym co on zbadał i kto mu rzeczywiście pomaga, ale się powstrzymam lepiej, ale wy się nie nakręcajcie, by tu atmosfera została oczyszczona. Temat jest o tym jak wielkie znaczenie ma informacja, jej wartość i kierunek, nad tym skupia się już nauka, a co przez wadliwą, zakłamywaną, nienawistną, złą się dzieje - warto ją podtrzymywać?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Efekt nocebo a "klątwy"

Postautor: OneNight » 30 sie 2018, 17:26

danut pisze:Ja w czarowników i w ich moce nie wierzę, dałam im już popalić nie jeden raz. :D

danut pisze:ja to wskazuje właśnie na te wymyślane bohaterstwa, które tylko przeszkadzają poznaniu i manipulują prawdą. Czasami stykamy się z czymś ciekawym, zastanawiającym, wartościowym, z czymś przez kogoś rzeczywiście poznanym, ale ta tematyka aż kipi od badziewi, od wymysłów takich pseudo-bohaterów co to niby wiedzą i powtarzaniu po nich, wymuszając przy tym na innych przyjęcie, przytakniecie i przyklaśnięcie temu niby mądrzejszemu.

Piszesz o pseudo-bohaterach, a sama chwalisz się jaka z Ciebie bohaterka, bo dałaś komuśtam popalić.
danut pisze: Zwracam uwagę na bezmyślne przyjmowanie twierdzeń innych, bo na tym ma nigdy polegać otwarcie się na wiedzę innych :)

Więc idąc za Twoją radą - nie przyjmuję do wiadomości Twoich twierdzeń. Nie wierzę Ci, że tą tematykę dobrze poznałaś i że kogokolwiek pokonałaś. Jest dokładnie jak napisał Pawełek - wypowiadasz się chyba w każdym możliwym temacie i twierdzisz, że tą tematykę dobrze poznałaś, czasami dodając słowo "kwantowe" zamiast przecinka. Nie obrażaj się, tylko czasem po prostu odpuść. To luźna wymiana poglądów, a nie uchwalanie ustaw.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Efekt nocebo a "klątwy"

Postautor: danut » 30 sie 2018, 17:55

OneNight pisze:Piszesz o pseudo-bohaterach, a sama chwalisz się jaka z Ciebie bohaterka, bo dałaś komuśtam popalić.

Więc idąc za Twoją radą - nie przyjmuję do wiadomości Twoich twierdzeń. Nie wierzę Ci, że tą tematykę dobrze poznałaś i że kogokolwiek pokonałaś. Jest dokładnie jak napisał Pawełek - wypowiadasz się chyba w każdym możliwym temacie i twierdzisz, że tą tematykę dobrze poznałaś, czasami dodając słowo "kwantowe" zamiast przecinka. Nie obrażaj się, tylko czasem po prostu odpuść. To luźna wymiana poglądów, a nie uchwalanie ustaw.


No tak, radzę z tym sobie dobrze, lecz nie chwalę się tym i nie wpajam nikomu, że działają przy tym jakieś wyjątkowe i magiczne moce, ani nie czynię z siebie "nadludzia". To luźna wymiana poglądów, oczywiście zgadzam się z tym i dlatego dziwi mnie urażenie czyjejś dumy, gdy ktoś, czy jak tu ja piszę, sprawę rozwiązał i obnaża to co najchętniej okrywa się mgłą tajemnicy, nadając temu nieziemskich wartości. Dumy, bo przez głoszenie o tych tajemnicach przypisujecie sobie wtajemniczenia i moje obnażanie sprawy, dlatego jest dla Was niewygodne. To nie jest strona na każdy temat, to jest strona na jeden temat - jak wpłynąć na ludzkie pojmowanie, na ludzkie przeświadczenia i podporządkować sobie jednych przez drugich, podchodząc z różnych kierunków, a twierdząc, że dzieje się to z zewnątrz.
Ostatnio zmieniony 30 sie 2018, 18:37 przez danut, łącznie zmieniany 1 raz
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości