
Zbyszek pisze:Niestety to nie jest takie proste, często nie dociera do nas i nie zdajemy sobie sprawy ze opuściliśmy już świat materialny i wydaje nam się ze dalej żyjemy swoim starym życiem.
danut pisze:A dlaczego tak może się zdarzyć?

Zbyszek pisze:danut pisze:A dlaczego tak może się zdarzyć?
Zdarza się tak, ze nasza psychika zostaje zablokowana na danym etapie. Możemy mieć wizje, na przykład swojego pokoju, biura w którym pracujemy, albo możemy wrócić do wydarzeń z naszego dzieciństwa i często utożsamiamy się z dzieckiem którym byliśmy, przyjmując jego postać . Przejście na druga stronę jest szokiem dlatego bronimy się w ten sposób, nie przyjmując tego co się naprawdę wydarzyło.
Damianos500 pisze:Dziękuję za wszystkie odpowiedzi . spirytyzm traktuje jako filozofię zresztą sam często sobie filozofuje i niestety często mam ból istnienia i brak jakiegoś sensu .. Dlatego szukam czegoś co da mi ten sens i tak się tu znalazłem ..
OneNight pisze:kalatala pisze:Damianos500 pisze:niestety często mam ból istnienia i brak jakiegoś sensu .. .
Oj, jak ja to dobrze znam...Żeby nie spirytyzm, to pewnie już dawno bym coś sobie złego zrobiła.
A więc to forum jest jakąś lożą niedoszłych samobójców?
Ja sobie wtedy przypominam wszystkie momenty, w których pomogłem komuś innemu i zastanawiam się - gdyby nie ja, to kto? Oto ziemski sens życia - dzięki temu Twoje życie ma znaczenie.
O duchowym sensie istnienia wiem niewiele. Nie mogę się go doszukać.
Damianos500 pisze:Zabijać się nie chciałem nigdy ale poczucie beznadziejności bez sensu mam często coś jak pozytywisci. Po prostu jak po śmierci nic nie ma to wszystko jest bez sensu .
danut pisze:Niekoniecznie musi być wtedy zablokowana nasza świadomość, może tak stać się przez wolną wolę i wybór. Sęk w tym, że Wy to uważacie za jakieś kary lub zagubienia,

Zbyszek pisze:danut pisze:Niekoniecznie musi być wtedy zablokowana nasza świadomość, może tak stać się przez wolną wolę i wybór. Sęk w tym, że Wy to uważacie za jakieś kary lub zagubienia,
Często zastanawiam się z jakiego źródła czerpiesz wszystkie te informacje o których się rozpisujesz i jakie masz podstawy “praktyczne” by to wszystko potwierdzić. Ja opisuje przypadki z którymi sam osobiście się spotkałem.
Nie pisz tez ze uważamy coś za kare, ja osobiście tak nie myślę. Dla mnie kara nie istnieje. Ktoś zabawiając się butelka, rozbija ja i się kaleczy, nie może powiedzieć ze to jest jego kara za stłuczenie butelki, tylko skutek jego postępowania. Dlatego wszystkie nieszczęśliwe momenty naszego życia są skutkiem naszej postawy jaka wykazaliśmy w przeszłości.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości