autor: withana » 25 paź 2015, 19:38
Czesto czytam forum, ale nie udzielam sie gdyz chyba nie mam nic "madrego" czy Nowego do powiedzenia.
Uprzejmie prosze o cierpliwosc , wyrozumialosc i Staranie sie zrozumiec to, co ja chce przekazac. Ze swojej strony oczywiscie chce postarac sie by bylo logicznie i nie chaotycznie, ale zdaje sobie sprawe z mojej nieumiejetnosci (z ktora pracuje ale efekty slabe niestety)
Gdybym tak Mogla przekazac info telepatio czuciem... bardzo mi tego brak w komunikacji. A czasami az zal i plakac sie chce z bezradnosci, ze Jest To Naturalna Prosta i Przejrzysta Bezbledna forma porozumiewania sie, a niestety ... nie "uprawiana" przez ludzi.
Na pytanie: "czy ktoś odebrał takie wrażenie ? mam na mysli sex z istotą duchową ....dosłownie
moja odpowiedz : Mi bylo dane. Istota duchowa konkretnie odcielesniony Czlowiek i ja. My . Czyli Dwie Indywidualne Energie, Swiadomosci, Dwa Odrebne (jakby nazwac) strumienie jak prady elektryczne, na przeciw siebie Wzajemnie po dwuch stronach kola , bo Okrag ten tworzylismy My Nami. Istota Duchowa On po jednej stronie kola, a po przeciwleglej ja. Ale jednoczesnie to kolo to Nasze "ciala"fizyczne ale nie ziemskie. Nazywam ciala, gdyz byly zlaczone Nasze rece -nie dlonmi (nie mielismy dloni). Polaczenie rak tworzacych okrag bylo na wysokosci Naszych serc, byly tez nasze odrebne glowy a raczej Swiadomosc posiadania glow.
Nie bylo nic ponizej Tego Okregu, ktory Tworzylismu, nie bylo nog, czy narzadow plciowych, po prostu nic ponizej Serc.
Przekazalismy sobie siebie wzajemnie Uczucie. Przeplyw Jego energii do mnie a mojej do Niego. Czyli Jednosc zawierajaca dwie Nasze Odrebnosci, My z Zawartoscia Nas w Nas czyli w Jednym... Nie umiem okreslic czy Jego czy moj strumien pradu byl wyzej, sprawialo wrazenie, ze jeden nad drugim. Strumienie tych jakby pradow elektrycznych nie mialy "jednego czasu", to tak jakby jeden wyplynal wczesniej a drugi pozniej, albo jakby mialy inne predkosci poruszania sie. Nie umiem okreslic tej roznicy. Raczej roznica w predkosci poruszania)
Moja mysl wtedy, ze jest to polaczenie seksualne, gdyz odczucie bylo jak ziemski orgazm dwoch spelnionych partnerow... tylko intensywnosc jak nie do opisania silniejsza, jakby o jakies miliony bardziej intensywna a Zarazem jakby o Miliony razy Spokojniejszy "ten odplyw" i zadnego pojecia czasu, zadnych odczuc, ze minie... To zalezalo od AZ od Nas ... ile chcemy...
nie mozna w tym moim przypadku mowic o seksie w sensie dokladnym czy rzeczywistym ludzkim seksie
mimo bycia czlowiekiem wtedy bylam Bardziej Energia a fizycznosci ciala ludzkiego mojego nie czulam, chocia byly mysli ludzkie na przyklad , ze to jest ograzm ale prawdziwy Cala Soba , ze ziemski jak cos tylko przypominajacego orgazm
Nie wiem czy to doswiadczenie z astralu
Konkret. On mezczyzna "umarl". Czyli prawdopodobnie moglby znajdowac sie w astralu po "smierci"
Nasz inny Kontakt : Pocalowal mnie, bylo to Piekne ale moje wrazenie, ze w Pocalunku od Niego chodzi o wdechy i wydechy Nasze, o ten Wspolny Bezdech, w krorym Jest "To Cos" (nie rozpisuje sie bo nie potrafie)
Chcialam poczuc Jego usta, chcialam poczuc Jego Fizycznosc poprosilam, zeby pocalowal jeszcze raz - On powiedzial, ze "nie o to chodzi", ze chodzi o to, ze On mnie kocha
Byly jeszcze inne Nasze spotkania, az dotarlo do mnie, ze Nie O Seks chodzi, ze Nie Chodzi O Fizycznosc dotyku ust czy innych pieszczot.
Nie mam pewnosci, ze te doswiadczenia byly od Ducha z astralu. Byly w krotkim czasie ziemskim po Jego fizycznej ziemskiej smierci.
Mysle, ze seks oparty na Milosci moze byc "droga" do nazwe "dalej" , ktora nie konczy sie wraz ze "smiercia" organizmu czlowieka
Byc moze duchy w astralu gwalca ... ale moze tych ktorych , wibracje nasze i tych duchow z astralu sa przyciagajace sie na zasadzie podobienstwa...
Byc moze duchy w astralu gwalca, na Ziemi niektorzy ludzie tez gwalca ludzi.
Mimo wszystko, ze tak duzo napisalam i w tak "byle jakiej" formie to pozostawiam. A administracje prosze o ewentualne skasowanie albo przeniesienie w inne miejsce.