Maryja

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Maryja

Postautor: stefan12 » 15 sty 2015, 13:20

Księga Urantii jest zbieżna z Danikenowską teoria powstania rasy ludzkiej, a mianowicie zakłada, że to nie sam Bóg Stwórca nas stworzył, a inne, starsze od nas i stojące na wyższym poziomie istoty. Zakłada istnienie różnych "ras" ludzkich, które potem zaczęły się mieszać.
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: Maryja

Postautor: bernadeta1963 » 15 sty 2015, 13:25

W pierwszej chwili też tak pomyślałam,ale Pablo miał na myśli różnorodność genów ,a nie podłoże rasistowskie. W wąskiej grupie ludzi jest dosyć mały wybór partnera.Dawniej bliskość pokrewieństwa nie przeszkadzała w zawieraniu małżeństw.Weźmy np Rzym , gdzie brat mógł poślubić siostrę czy matkę .Na pewno nie było to powszechne. Pablo miał na myśli, Maria należała do licznej rodziny wywodzącej się z różnych plemion ,co dawało szansę na urodzenie zdrowego dziecka,nie obciążonego chorobą genetyczną .Nie wiem ,czy dobrze Pablo zrozumiałam ,ale chyba to miał na myśli. jak nie to proszę o wytłumaczenie ,bo początkowo też tak pomyślałam.
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Maryja

Postautor: Achill » 15 sty 2015, 14:23

piszecie że byla niezwykłą kobietą? dlaczego?
bo urodzila i wychowała Chrystysa, no cóz wiele kobiet roddzi i wychowuje aniołki ;)
jaką zatem kobieta musiała być matka Mahatmy Ghandiegho, Buddy, Nobla.
A co z matką Hitlera? to dopiero musiała być wredna nienawidząca świata kobieta.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Maryja

Postautor: bernadeta1963 » 15 sty 2015, 14:56

Każda matka chce wychować swojego syna jak najlepiej. Reszta zależy też od tego jak człowiek funkcjonuje jako dorosły. Nie wiemy ,czy matka Hitlera odnosiła się do tego co robi jej syn. Chyba zgodzisz się ze mną, że był yo człowiek owładnięty chęcią władzy i do tego faszerowany kilogramami leków , Myślę , że w społeczeństwie funkcjonuje taki pogląd iż postrzegamy matkę poprzez czyny dziecka ,a raczej dorosłego chłopa, który albo dobrze albo źle postępuje.Nikt nie zastanawia się co doprowadziło , że takim się stał. Czcimy Marię jako kobietę ,która włożyła duży wkład w to ,jak został wychowany Jezus. Musiała być dobrą kobietą ,aby zwracać jego uwagę na cierpienia innego człowieka.Pokazała mu drogę jaką powinien iść dobry człowiek. Ponieważ był dobry czcimy też jego matkę . Gdyby było inaczej moglibyśmy jej tylko współczuć.Czcimy ją jako matkę kogoś ,kto zapoczątkował to w co wierzymy. W dzisiejszym świecie może nie czcimy ,ale obdarzamy szacunkiem matki ,którym udało się wychować dzieci na porządnych ludzi.
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Maryja

Postautor: Achill » 15 sty 2015, 15:31

bernadeta1963 pisze:Czcimy Marię jako kobietę ,która włożyła duży wkład w to ,jak został wychowany Jezus.

ale co w tym nadzwyczajnego? nie tylko jej sie udalo - jak chocby wlasnie w podanych wyzej przykładach.
bernadeta1963 pisze:Musiała być dobrą kobietą ,aby zwracać jego uwagę na cierpienia innego człowieka.Pokazała mu drogę jaką powinien iść dobry człowiek. Ponieważ był dobry czcimy też jego matkę

a jak to sie ma w takim razie do spirytyzmu? przecież J. wg spirytyzmu to wyższy duch - który ma już odpowednio dużą wrażliwość itp itd. zgodze sie ze jej rolą było to aby mu to umożłiwić normalne wychowanie ( o którym bądźmy szczerze wiemy tyle co kot napłakał). jednka przypisawanie jej roli uczyneinia J. tym kim byl... jest jak dla mnie naciagane.

bernadeta1963 pisze:Ponieważ był dobry czcimy też jego matkę

o.O nie rozumiem właśnie tego rozumowania. Znam czlwoieka ktory sie wychowal sam, uciekl z domu i wyrósl na wspanialego ojca dwojki dzieci, kochającego męza. Jego rodzice owszem mieli wplyw na to kim sie stal ale był to wpływ negaywny - tyle ze on ten wplyw odrzucił a nie zaakceptował. czy mam zatem chwalic jego rodziców za to kim się stał?

bernadeta1963 pisze:Czcimy ją jako matkę kogoś ,kto zapoczątkował to w co wierzymy.

słowem wyjasnienia. ja nie wierzę. nigdy nei przyjałem wiary chrześcijańskiej. akceptuje niektóre elementy, które sa wspólne dla filozofii licznych religii. Temat kultu maryjnego jednak zawsze pzoostawał dla mnie tajemnicą. jedyne sensonwe wytłumaczenie znajodwałem w asymilacji kultu maryjnego z kultem Matki Ziemi / Rodzicielki itp itd...
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Maryja

Postautor: bernadeta1963 » 15 sty 2015, 15:56

Chciałam wyrazić własną opinię na temat tego jak postrzegamy Marię w naszej kulturze. Gdybyś poruszył temat człowieka , który wyrwał się z ''chorego środowiska'', to jestem pełna szacunku dla niego za upór w dążeniu do zostania porządnym człowiekiem , ale nie o tym pisałeś wcześniej :)
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Maryja

Postautor: Pablo diaz » 15 sty 2015, 16:27

Wybaczcie kochani ,a w szczególności Ty Bernadeto nie miałem zamiaru nic przekazać tym fragmentem wkleiłem,bo dotyczył Maryi.
Szczerze mówiąc nie przeczytałem całej ,,Księgi Urantii,,moją uwagę najbardziej wzbudził rozdział o
życiu i naukach Jezusa.
A tak poza tym najistotniejszym dla mnie,a właściwie dla mojego ducha są morały jakie przekazał Jezus.
Kult Maryjny oraz życiorysy Chrystusa i Maryi absolutnie nie wywierają na mnie żadnego wrażenia i co za tym idzie nic nie znaczą.
Oczywiście z całym szacunkiem do Was kochani dla których ma to na pewno duże znaczenie.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Maryja

Postautor: Achill » 15 sty 2015, 16:43

bernadeta1963 pisze:Chciałam wyrazić własną opinię na temat tego jak postrzegamy Marię w naszej kulturze. Gdybyś poruszył temat człowieka , który wyrwał się z ''chorego środowiska'', to jestem pełna szacunku dla niego za upór w dążeniu do zostania porządnym człowiekiem , ale nie o tym pisałeś wcześniej :)


i w tym rzecz ze ja jako osoba ne wierząca nie rozdzialam postrzgeania MAryji od postrzegania rodziców. Ale ok, myślę że wyjasniłaś mi to już wystarczająco. ;)
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Maryja

Postautor: Mirek » 15 sty 2015, 16:45

Achill widzę, że coś Cię gnębi odnośnie Maryji. Masz coś do niej, że chcesz umniejszyć jej rolę?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Maryja

Postautor: bernadeta1963 » 15 sty 2015, 17:05

Achill. Jeśli nawet nie wierzysz w to co ja i tak wierzysz w coś ,co pozwoliło ci być porządnym człowiekiem i tam w zaświatach dumni są z tego co osiągnąłeś :)
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości