Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Postautor: stefan12 » 16 gru 2014, 15:18

Chyba jednak mi jej brak.

A wystarczy wrócić myślami do dzieciństwa i bajek o królewiczu zaklętym w żabie, czy ludziach zmienionych w słupy soli czy kamienie.
I nagle to co mówi Nikita staje się prawdą...
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Postautor: Obserwator » 16 gru 2014, 19:24

Skoro rozmawiamy o świadomości - bardzo podoba mi się stwierdzenie, że świadomość własnego istnienia nie jest wydzieliną mózgu - a co najzabawniejsze kiedyś próbowałem przekonać samego siebie do tego, że nią właśnie jest i nie wyszło przez dwadzieścia lat :lol:

A poważniej - kto zna dokładna definicję naukową czym jest samoświadomość lub świadomość ? W ogóle czy istnieje taka definicja i naukowe metody badania ? Jakiego rodzaju stosuje się metodykę badania takich spraw ?

Z tego co wiem naukowcy umiejętnie unikają odpowiedzi na takie tematy.
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 22:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Postautor: Nikita » 17 gru 2014, 19:44

Bajki i padania ludowe zawieraja pewne duchowe odpowiedniki....myslisz , ze bajki powstaly tak sobie? Nie Stefan....wszelkie bajki, podania, basnie, legendy to podswiadome tlumaczenie swiata niewidzialnego , a takze zasady , ktory naszym swiatem kieruja...Lud nie byl taki bezmyslny....byl otwarty na boska inspiracje....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Postautor: Mirek » 17 gru 2014, 20:25

Czyli: "Bolek i Lolek", "Reksio", to podświadome tłumaczenie świata niewidzialnego?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Postautor: Nikita » 17 gru 2014, 22:18

Mirek ja mam na mysli basnie i podania ludowe ale jesli chcesz sie czepiac wszytskiego co pisze to prosze bardzo ale mile to nie jest....jak widac praca nad podswiadomoscia wyrobila w tobie duze ego i pyche bo wydaje sie Tobie, ze wszystko wiesz lepiej....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Postautor: światowid » 17 gru 2014, 22:56

Nikita.. Pozdrawiam..
Ludowe opowieści byly jedyna obroną przed katolickim atakiem.tam są ukryte stare przekazy i doświadczenie ludu. Które przetrwały w niestety szczątkowej formie.
szkoda wielka że wiara i wiedza naszych przodków została zdeptana.
Awatar użytkownika
światowid
 
Posty: 228
Rejestracja: 18 lis 2014, 11:25
Lokalizacja: Kraków

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Postautor: Mirek » 18 gru 2014, 06:24

Nikita pisze:Mirek ja mam na mysli basnie i podania ludowe ale jesli chcesz sie czepiac wszytskiego co pisze to prosze bardzo ale mile to nie jest....jak widac praca nad podswiadomoscia wyrobila w tobie duze ego i pyche bo wydaje sie Tobie, ze wszystko wiesz lepiej....

Myślę, że w tym poście napisałaś dużo o sobie. Odrzucając rolę naszej podświadomości, mocno wzrasta nasze ego.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Postautor: KrzysztofM » 22 gru 2014, 10:48

Mam pytanie, przeczytałem tutaj wasze opinie i spora cześć z was uważa, że kształtowanie świadomości zaczyna się już wcześniej niż na etapie zwierzęcym. Dzisiaj właśnie przeczytałem fragment Księgi Mediów i znalazłem takie coś:

XXX. Czy Duchy mogą ukazać się pod postaciami zwierząt?
"To może się zdarzyć, lecz taką postać przyjmują wyłącznie Duchy bardzo słabo rozwinięte. Mimo wszystko stanowi to tylko chwilowy efekt zewnętrzny, bowiem absurdem byłoby wierzyć, że Duch mógłby być wcielony w prawdziwe zwierzę. Zwierzęta zawsze są zwierzętami, niczym innym

Czy tu chodzi o to, że ten "Duch" w zwierzęciu jest bardzo słabo rozwinięty(w porównaniu z człowiekiem) czy, że zwierzęta w ogóle nie mają duszy?
KrzysztofM
 
Posty: 26
Rejestracja: 20 kwie 2014, 14:11
Lokalizacja: Kielce

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Postautor: Nikita » 22 gru 2014, 10:56

Wedy starozytne ksiegi hinduizmu mowia o wcielaniu sie duszy poczawszy od mineralow poprzez rosliny, zwierzeta i ludzi....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Postautor: cthulhu87 » 22 gru 2014, 11:25

KrzysztofM pisze:XXX. Czy Duchy mogą ukazać się pod postaciami zwierząt?
"To może się zdarzyć, lecz taką postać przyjmują wyłącznie Duchy bardzo słabo rozwinięte. Mimo wszystko stanowi to tylko chwilowy efekt zewnętrzny, bowiem absurdem byłoby wierzyć, że Duch mógłby być wcielony w prawdziwe zwierzę. Zwierzęta zawsze są zwierzętami, niczym innym

Czy tu chodzi o to, że ten "Duch" w zwierzęciu jest bardzo słabo rozwinięty(w porównaniu z człowiekiem) czy, że zwierzęta w ogóle nie mają duszy?


Wszystkie fragmenty dotyczące tego zagadnienia trzeba rozumieć w kontekście uwag Kardeca zawartych w "Księdze Duchów".
Stwierdza on tam, że wśród duchów panują niejednolite opinie na ten temat - jedne uważają, że duchy zawsze wcielają się w człowieka, inne, że człowieczeństwo poprzedza okres indywidualizacji w ciałach zwierząt. Sam Kardec uczciwie wskazał na te rozbieżności i zaznaczył, że pierwsza idea podkreśla godność człowieka, natomiast druga wyjaśnia jaka jest przyszłość zwierząt i nadaje tej przyszłości sens.

Normalne zatem, że w innych książkach znajdziemy wsparcie dla tej, albo dla drugiej tezy. Ta wypowiedź wspierałaby akurat drugą interpretację, ale nawet zwolennicy ewoluowania ducha w ciałach zwierząt zgadzają się, że rozwinięty już duch nie może cofnąć się w rozwoju i wcielić w zwierzę, naturalne więc, że powoduje to także ograniczenie w ich manifestacji - tutaj panuje więc raczej zgodność.

Z drugiej strony całkiem możliwe, że sprzeczność jest tylko pozorna i rzecz rozbija się o terminologię. Czasami w pracach Kardeca pojawia się stwierdzenie, że w zwierzętach istnieje "zasada inteligentna", która się indywidualizuje - a "duch" w człowieku jest już czymś rozwiniętym do tego stopnia, że wręcz jakościowo odmiennym.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości