danvue pisze:Osobiście uważam, że taka np. masturbacja nie tyle jest grzechem, czy rzeczą z natury złą, co po prostu niedoskonałością.
http://natemat.pl/84595,bezplodnosci-i- ... owania-sie
http://www.mjakmama24.pl/seks/edukacja- ... _6651.html
danvue pisze:Osobiście uważam, że taka np. masturbacja nie tyle jest grzechem, czy rzeczą z natury złą, co po prostu niedoskonałością.
danvue pisze:Tak jak już ktoś wcześniej napisał, instynkt to nierozwinięta inteligencja, dlatego starajmy się rozwinąć ten instynkt. Popęd można bez żadnych szkód po prostu zmniejszyć planując sobie czas, uprawiając sport i unikając niepotrzebnych bodźców.
Nie jestem jakimś wrogiem popędu ani swiętoszkiem - daleko mi do tego. Jestem normalnym, zdrowym facetem w okresie dorastania, więc co się dzieje z moimi hormonami każdy wie z doświadczenia, aczkolwiek nie podoba mi się traktowanie siebie ani drugiej osoby jako kawałka mięsa, marnowanie czasu i energii dla chwilowej przyjemności.
Jest ogromna różnica, czy tuż po kasujesz historię w przeglądarce, czy też przytulasz się do ukochanej i rozmawiacie. Wybieram drugą opcję.
Naszła mi taka myśl - podczas masturbacji dotykami sami siebie, aby sprawić sobie przyjemność. Jest to tak jakby nieco egoizm. A kiedy jest to w dwie osoby, wtedy każda chce dać przyjemność drugiemu, i jest to po części wyraz miłości, zaufania sobie, bliskości.
Przy czym warto też pamiętać, ze przyjemności cielesne ogólnie są krótkotrwałe i słabsze, za to duchowe trwają bardzo długo i to tak jakby wyższy poziom przyjemności, wiemy o tym wszyscy, i wydaje mi się że my tu wszyscy raczej zachęcamy do jak najczęstszego osiągania przyjemności duchowych, w końcu nie ma nic lepszego jak zobaczyć szczęscie w oczach drugiego człowieka.
Jestem w związku od ponad trzech lat i w mojej Pani najbardziej kocham te orzechowe oczy i ten wesoły uśmiech. To są moje największe przyjemności.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości