Kara śmierci

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kara śmierci

Postautor: atalia » 15 wrz 2013, 12:41

Trudny i zawiły to temat - jak jest naprawdę i tak się zapewne dowiemy, ale już nie tu, panie dzieju... :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Kara śmierci

Postautor: Zbyszek » 15 wrz 2013, 16:16

Luperci Faviani pisze:To chyba nie do końca tak się odbywa. Jeśli ktoś okradał w jednym życiu, zostanie okradziony w kolejnym. Później, gdy już poczuł na własnej skórze jak to jest stracić coś, na co ciężko się pracowało, zanim znowu coś ukradnie najpierw się zastanowi... Więc nie można mówić o zamkniętym kole, które się kręci.

Zapominasz tutaj o jednej rzeczy: jeżeli ktoś był złodziejem, palaczem, pijakiem lub samobójcą, tendencje do tych rzeczy ciągną się za nim do innych wcieleń. Choć by sam padł ofiara tych rzeczy, nie uwolni się od nich tak łatwo, gdyż ma to zapisane w ciele duchowych a ciało duchowe nie jest tak łatwo oczyścić.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Kara śmierci

Postautor: Luperci Faviani » 15 wrz 2013, 16:52

No tak, ale ja komentowałem założenie, wedle którego karma się nawarstwia.

Np alkoholik aby zwalczyć swój nałóg wciela się w środowisku patologicznym, które nie ułatwia mu wyleczenia się; nadal pije, nadal unieszczęśliwia innych, a później znowu wciela się w kolejnej patologii aby porzucić nałóg i do tego odkupić winy z poprzedniego życia, ale skoro znowu trafił w podobne środowisko, co wcześniej, nadal ma problem, pije i szkodzi, i karma się nawarstwia, i nawarstwia... Z czegoś takiego rzeczywiście byłoby bardzo trudno wybrnąć, dlatego uważam, że jeżeli takie przypadki mają miejsce, to nie są one regułą.

Sądzę, że pijak z patologicznej rodziny w kolejnym wcieleniu będzie żył w "normalnym" środowisku, które będzie sprzyjać walce z nałogiem, ale które nie będzie wolne od problemów alkoholowych.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Kara śmierci

Postautor: Zbyszek » 15 wrz 2013, 17:54

Luperci Faviani pisze:Sądzę, że pijak z patologicznej rodziny w kolejnym wcieleniu będzie żył w "normalnym" środowisku, które będzie sprzyjać walce z nałogiem, ale które nie będzie wolne od problemów alkoholowych.

To jest normalną rzeczą, by dać szanse takiej duszy. Nikt nie będzie umieszczał byłego pijaka w środowisko patologicznym. Ale niestety patrząc dalej z „ciemnej strony życia” rodzina nawet wolna od nałogów, nie zapewnia całkowitej ochrony. Pijak dalej będzie miał pociąg do alkoholu i przy najmniejszym załamaniu może od nowa popaść w nałóg. Dlatego takiemu duchowi, w jego reinkarnacji towarzyszy często inny duch, który podjął się zadania by chronić go od ponownego upadku.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Kara śmierci

Postautor: Nikita » 15 wrz 2013, 19:57

inny przyklad: matka zle traktuje dzieci...po czym rodzi sie takze w rodzinie toksycznej...a wiadomo, ze dzieci z trudnych rodzin takze maja problemy...i przekazuja te negatywne postawy swoim dzieciom....bardzo trudno jest sie wyrwac z tego kola...a tak sie przeciez dzieje...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Kara śmierci

Postautor: Zbyszek » 15 wrz 2013, 21:00

Trudno jest wytłumaczyć, wszystkie przypadki w jednakowy sposób. W grę wchodzą tutaj wcześniejsze wcielenia i ile istnieje ludzi, tyle jest przypadków. Możemy rozmawiać tylko orientacyjnie, a to do końca nie wytłumaczy nam powodu danej sprawy. Jeżeli ktoś jest umieszczony w danym miejscu, zawsze jest w tym ukryta przyczyna, i na pewno nikt nie cierpi, bez powodu.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Kara śmierci

Postautor: Nikita » 16 wrz 2013, 07:08

Ja sama pochodze z rodziny toksycznej i dowiedzialam sie z numerologii, ze to przyczyny karmiczne....z wlasnego doswiadczenia moge potwierdzic, ze bardzo trudno jest wyjsc z tego jesli nie ma sie prawidlowych wzorcow...wsyzstko trzeba sobie samemu wypracowac....cholernie trudna droga zyciowa....no ale kto powiedzial, ze zycie ma byc lekkie, mile i bezstresowe?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości