SEX

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: SEX

Postautor: cthulhu87 » 11 sty 2016, 12:51

Xsenia pisze:
cthulhu87 pisze:Pytanie tylko z jakich przesłanek wyprowadzamy wniosek, że zdolność odczuwania bólu jest tym kryterium, które ma decydować o traktowaniu płodu jako istoty ludzkiej.

Tu nie chodzi tylko o odczuwanie bólu, ale w ogóle o układ nerwowy. WEDŁUG MNIE [z dużej litery żeby nie było niedomówień] świadomość ludzka nie ma możliwości się ukształtować bez zbudowanego całkowicie układu nerwowego. A mówiąc po spirytystycznemu, dusza nie ma gdzie się umieścić, bez rozwiniętego układu nerwowego i dla mnie, do tego czasu embrion to tylko zlepek komórek, a nie człowiek. Aborcja do tego czasu nie jest wiec dla mnie morderstwem. Z drugiej strony w 24 tygodniu rozwijają się płuca. Gdy się rozwiną płód jest zdolny do samodzielnego życia poza ciałem matki.


Mam wątpliwości, czy moralnie uzasadnione jest przerywanie funkcjonowania zdrowo rozwijającego się układu nerwowego. Biorąc pod uwagę wartość nadawaną życiu przez człowieka, zabijanie żywego organizmu in fine oraz zabijanie żywego organizmu częściowo jeszcze in potentia - jest po prostu różnicą stopnia, ale istota czynu pozostaje ta sama. Jest to istotne, gdyż według wszelkich przyjmowanych przez ludzi definicji płód jest organizmem żywym (spełnia wymogi definicyjne). W przeciwnym przypadku wartościowanie życia według stopnia świadomości czyniłoby życie 30-latka bardziej wartościowym od życia 1-miesięcznego dziecka.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: SEX

Postautor: danut » 11 sty 2016, 13:33

Xsenia pisze:
cthulhu87 pisze:Pytanie tylko z jakich przesłanek wyprowadzamy wniosek, że zdolność odczuwania bólu jest tym kryterium, które ma decydować o traktowaniu płodu jako istoty ludzkiej.

Tu nie chodzi tylko o odczuwanie bólu, ale w ogóle o układ nerwowy. WEDŁUG MNIE [z dużej litery żeby nie było niedomówień] świadomość ludzka nie ma możliwości się ukształtować bez zbudowanego całkowicie układu nerwowego. A mówiąc po spirytystycznemu, dusza nie ma gdzie się umieścić, bez rozwiniętego układu nerwowego i dla mnie, do tego czasu embrion to tylko zlepek komórek, a nie człowiek. Aborcja do tego czasu nie jest wiec dla mnie morderstwem. Z drugiej strony w 24 tygodniu rozwijają się płuca. Gdy się rozwiną płód jest zdolny do samodzielnego życia poza ciałem matki.


Jak zwykle nie zgodzę się z rozumowaniem Xseni. Podstawa to zrozumienie przez nią funkcji mózgowych, bo przede wszystkim to nie mózg wytwarza świadomość, a tylko ją organizuje. Dziecko rodzi się z większą ilością połączeń neuronowych niż osoba dorosła, a w momencie nauki, by zdobywało tą zdolność asymilacji ze środowiskiem, wykształciło mowę, rozumienie słów, zdolność komunikacji, itd. musi wręcz dojść do ograniczenia odbioru sygnałów które atakują jego mózg, neurolodzy nazywają to "pogromem neuronów", a ja określiłabym ten proces jako rozpoczęcie szufladkowania dochodzących do niego bodźców i wiadomości. Nasza świadomość, co bardzo mocno podkreślę, znajduje się w innym środowisku i poza mózgiem, mózg jest tylko odbiornikiem dla sygnałów wysyłanych przez nią. Jeśli chodzi o aborcję, to jest ona takim samym grzechem jak morderstwo w każdym innym momencie życia jakiegoś człowieka, bo nie pozwala się tej wyższej świadomości na zrealizowanie jej zamiaru tutaj, bo zamyka się jej drogę skazując ją na cierpienie poza tym światem, co podkreślało i obrazowało już bardzo wielu wizjonerów.

Tłumaczenie jakimś tam odczuwaniem bólu czy też nie jest niestosowne. Ktoś tu bardzo dobrze porównał do zadania śmierci lub ogólnie śmierci podczas narkozy, lub utraty przytomności, to absolutnie nie jest istotą tej rzeczy.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: SEX

Postautor: danut » 11 sty 2016, 14:44

Davidius pisze:XSENIA

Zgadzam się z twoimi poglądami całkowicie, kiedyś się może spotkamy osobiście to porozmawiamy na inne tematy, ale przemyślałem za i przeciw i w skrajnych przypadkach dopuszczam aborcje, do tych tygodni o których pisałaś - ale już nie później, ale żeby nie przeżywać strasu która jednak wywołuje aborcja, to należy być człowiekiem świadomym seksualnie - edukacja której w polskich gimnazjach i szkołach średnich brak - nie ma takiego przedmiotu jak EDUKACJA SEKSUALNA, oraz trzeba stosować antykoncepcje, to nie będzie problemów z aborcją, ale może się zdarzyć przypadek gwałtu cóż tu nie potępiam też tej kobiety jeżeli będzie chciała usunąć ciąże - do oczywiście pewnego terminu o którym pisałaś - oczywiście po konsultacji z psychologiem i lekarzem bo jest to koszmarne doświadczenie i nikomu tego nie życzę, żadnej kobiecie - bycie zgwałconym .

Pozdrawiam :)


Są tragiczne sytuacje z postawieniem takiej osoby przed wyborem o najwyższym stopniu. Problem nie tkwi jednak w potępianiu, bo samym potępianiem wyzwala się też niemoralne zachowania u siebie. Nie należy jednak sytuacjami wyjątkowymi usprawiedliwiać całego problemu z aborcją, bo w tym układzie każda kobieta dopuszczająca się jej będzie starać się czymś tam usprawiedliwić swój czyn. Jeśli chodzi o gwałt to chciałabym Wam przypomnieć, że do zapłodnienia nie dochodzi od razu podczas stosunku, a jest to okres od 8 godzin nawet do 48-miu. Kobieta zwykle ma ten czas do zgłoszenia sprawy gdzie trzeba i podejmuje się czyszczenie i odpowiednie środki farmakologiczne uniemożliwiające zajście jej w ciążę w szpitalu. Tak - edukacja seksualna przede wszystkim się kłania.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: SEX

Postautor: Xsenia » 11 sty 2016, 22:41

cthulhu87 pisze:Mam wątpliwości, czy moralnie uzasadnione jest przerywanie funkcjonowania zdrowo rozwijającego się układu nerwowego. Biorąc pod uwagę wartość nadawaną życiu przez człowieka, zabijanie żywego organizmu in fine oraz zabijanie żywego organizmu częściowo jeszcze in potentia - jest po prostu różnicą stopnia, ale istota czynu pozostaje ta sama.

Hm powtórzę, bo widzę, że ważną cześć mojej wypowiedzi pominąłeś.
Xsenia pisze:I oczywiste jest dla mnie, że aborcja powinna być "ostatnią deską ratunku". Zawsze istnieje inne wyjście niż aborcja zdrowego płodu.


cthulhu87 pisze:W przeciwnym przypadku wartościowanie życia według stopnia świadomości czyniłoby życie 30-latka bardziej wartościowym od życia 1-miesięcznego dziecka.

Niestety robi to prawo polskie:
Kodeks Karny "Art. 148. § 1. Kto zabija człowieka, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
Art. 149. Matka, która zabija dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Art. 152. § 1. Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania.
§ 3. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 lub 2, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Art. 153. § 1. Kto stosując przemoc wobec kobiety ciężarnej lub w inny sposób bez jej zgody przerywa ciążę albo przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza kobietę ciężarną do przerwania ciąży, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Art. 154. § 1. Jeżeli następstwem czynu określonego w art. 152 § 1 lub 2 jest śmierć kobiety ciężarnej, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 2. Jeżeli następstwem czynu określonego w art. 152 § 3 lub w art. 153 jest śmierć kobiety ciężarnej, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Czyli za zabicie człowieka idzie sie siedzieć od 8 do 25 lat. Za zabicie dziecka (płodu) zdolnego do samodzielnego życia od 6 miesięcy do 8 lat. Czyżby to nie był człowiek? A zabicie kobiety ciężarnej "kosztuje" od roku do 10 lat. Czyli zabicie kobiety ciężarnej jest, według prawa polskiego, mniej drastyczne niż zabicie człowieka.

Dla mnie te przepisy są całe do wymiany.

danut pisze:przede wszystkim to nie mózg wytwarza świadomość, a tylko ją organizuje

Czy mam rozumieć, że według ciebie świadomość nie jest w mózgu? Jeśli nie, to gdzie? W dolnej części ciała?:P

danut pisze:Jeśli chodzi o aborcję, to jest ona takim samym grzechem jak morderstwo w każdym innym momencie życia jakiegoś człowieka, bo nie pozwala się tej wyższej świadomości na zrealizowanie jej zamiaru tutaj, bo zamyka się jej drogę skazując ją na cierpienie poza tym światem, co podkreślało i obrazowało już bardzo wielu wizjonerów.

Masz jakieś dziwne poczucie sprawiedliwości. Niewcielona dusza ma cierpieć katusze poza tym światem, bo inna wcielona dusza postanowiła zrobić sobie aborcję? Czyli karana jest za błędy innej duszy? Nie przyjmuję tego. Każdy jest odpowiedzialny za siebie.

Davidius pisze:EDUKACJA SEKSUALNA

Masz rację Davidius. U mnie w rodzinie temat seksu nigdy nie był tematem tabu i w moim domu zachowuję tą zasadę. Moi synowie wiedzą, ze mogą ze mną pogadać na każdy temat, seksu także. Ale masz rację, jeśli ja nie przeprowadzę edukacji moich synów, to zrobią to koledzy lub ulica.

danut pisze:Jeśli chodzi o gwałt to chciałabym Wam przypomnieć, że do zapłodnienia nie dochodzi od razu podczas stosunku, a jest to okres od 8 godzin nawet do 48-miu.

Hm ja bym powiedziała, że to zależy w jakim cyklu jest kobieta. Bo do zapłodnienia może dojść nawet w momencie gwałtu. Fizjologia kobiet i mężczyzn się kłania.

danut pisze:Kobieta zwykle ma ten czas do zgłoszenia sprawy gdzie trzeba i podejmuje się czyszczenie i odpowiednie środki farmakologiczne uniemożliwiające zajście jej w ciążę w szpitalu.

Jedyne co zrobią w szpitalu to podanie tabletki "po" czyli Escapelle, Postinor duo i ellaOne, które nie dość, że nie mają 100% skuteczności, to w przypadku gdy dojdzie do zagnieżdżenia zarodka, to jeszcze ciążę podtrzymają.
"Escapelle i Postinor duo zawierają substancję czynną levonorgestrel (jest to syntetyczny progestagen, wykorzystywany jako aktywny składnik środków antykoncepcyjnych). Jeśli któraś z tych tabletek zażyta zostanie w pierwszej dobie od stosunku, jej skuteczność wyniesie 99%. Escapelle lub Postinor duo nie zadziałają, jeśli doszło już do zagnieżdżenia zarodka. Przy czym warto zaznaczyć, że tabletka "po" nie ma w takim przypadku działania poronnego - tłumaczy doktor Barbara Grzechocińska, ginekolog endokrynolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego."
http://www.poradnikzdrowie.pl/seks/anty ... 41734.html
Również fizjologia kobiety i medycyna się kłania.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: SEX

Postautor: gaba75 » 11 sty 2016, 22:55

Również chciałabym w tym miejscu podziękować cthulhu87 za ten tekst:
Cthulhu ciekawy tekst wkleiłeś :) Zwłaszcza zdanie "Lepiej więc, gdy ktoś prowadzi zdrowe życie intymne przed ślubem, niż gdyby miał wchodzić w związek małżeński tylko po to, by rozładować swoją energię seksualną i niedługo później stwierdzić, że nie natrafił na idealnego partnera, a co za tym idzie, doprowadzić do rozwodu, który zawsze jest czymś przykrym, tym bardziej jeśli w danej rodzinie pojawiły się dzieci."
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: SEX

Postautor: danut » 11 sty 2016, 23:00

Xsenia na temat polityki i wymyślaniu praw przez polityków się nie wypowiadam. ;) Nie wiem co chciałaś uzyskać tym pytaniem - "Czy mam rozumieć, że według ciebie świadomość nie jest w mózgu? Jeśli nie, to gdzie? W dolnej części ciała?:P" i kogo ośmieszyć, ale ośmieszyłaś się sama - mózg nie wytwarza świadomości i nie wytwarza jej żaden inny organ, mózg przyjmuje i segreguje odebrane bodźce i z nich układa to co nazywasz świadomością, jest to już stwierdzone przez naukę po tym, że nie można odnaleźć miejsca skąd mózg mógłby cokolwiek nadawać, a nawet wszystkie pełnione przez niego funkcje mogą te miejsca dowolnie zmieniać, przejmować, odtwarzać. Fizjologia również tobie się kłania - zapłodnienie w momencie wytrysku graniczy z cudem, tak natychmiastowe natrafienie na komórkę, do której droga prowadzi przez kanał szyjki macicy do jej wnętrza i dalej aż do jajowodów, a następnie musi zajść przebicie się plemnika do wnętrza komórki, które też nie jest wcale takie hop siup i od razu. Oczywiście, że pisałam o sposobach zapobiegania ciąży w pierwszych godzinach po gwałcie, zanim dojdzie do zagnieżdżenia się zarodka, bo po nim mówimy już o aborcji i o środkach wczesnoporonnych, więc nie rozumiem dalej tego Twojego na ten temat wywodu.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: SEX

Postautor: danut » 11 sty 2016, 23:33

Xsenia a to zdanie wyszczególniłam z Twojej wypowiedzi - "Masz jakieś dziwne poczucie sprawiedliwości. Niewcielona dusza ma cierpieć katusze poza tym światem, bo inna wcielona dusza postanowiła zrobić sobie aborcję? Czyli karana jest za błędy innej duszy? Nie przyjmuję tego. Każdy jest odpowiedzialny za siebie." Znajomość praw poza tym światem, a z nim się wiążącym nie ma dużo wspólnego z dotychczasowym objęciem sprawiedliwości rozumem ludzkim. Niewcielona dusza cierpi katiusze, a za nasze szczęście - nieszczęście, los jesteśmy odpowiedzialni wspólnie, już wiele o tym pisałam. Jest tak czy się to komuś podoba, czy też nie, podobnie dziś w innym temacie toczy się rozmowa na temat cierpienia i chorób u niczemu niewinnych ludzi. Żadne to karmy, bo to ludzie ludziom gotują los, jesteśmy w większej mierze odpowiedzialni za innych, ale to co uczynimy temu najmniejszemu dotknie nas kiedyś samych w dwójnasób. Wiem to z przekazu z poza naszego świata, a ta wiadomość jest dla mnie pewna. Święta Dorota ratowała te dusze, również widziała w jakim one przebywają miejscu.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: SEX

Postautor: danut » 11 sty 2016, 23:37

gaba75 pisze:Również chciałabym w tym miejscu podziękować cthulhu87 za ten tekst:
Cthulhu ciekawy tekst wkleiłeś :) Zwłaszcza zdanie "Lepiej więc, gdy ktoś prowadzi zdrowe życie intymne przed ślubem, niż gdyby miał wchodzić w związek małżeński tylko po to, by rozładować swoją energię seksualną i niedługo później stwierdzić, że nie natrafił na idealnego partnera, a co za tym idzie, doprowadzić do rozwodu, który zawsze jest czymś przykrym, tym bardziej jeśli w danej rodzinie pojawiły się dzieci."


A jeszcze jest gorzej, gdy poprzez sex i własne żądze, i bez żadnej miłości zawiązuje się taki związek. To nie sex powinien nami rządzić, a prawdziwe uczucie.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: SEX

Postautor: Xsenia » 12 sty 2016, 09:35

danut pisze: Nie wiem co chciałaś uzyskać tym pytaniem - "Czy mam rozumieć, że według ciebie świadomość nie jest w mózgu? Jeśli nie, to gdzie? W dolnej części ciała?:P" i kogo ośmieszyć, ale ośmieszyłaś się sama

Zażartowałam, a nie ośmieszałam nikogo. Najwidoczniej nie znasz się na żartach, ale to twój problem nie mój.

danut pisze:mózg nie wytwarza świadomości i nie wytwarza jej żaden inny organ, mózg przyjmuje i segreguje odebrane bodźce i z nich układa to co nazywasz świadomością, jest to już stwierdzone przez naukę po tym, że nie można odnaleźć miejsca skąd mózg mógłby cokolwiek nadawać, a nawet wszystkie pełnione przez niego funkcje mogą te miejsca dowolnie zmieniać, przejmować, odtwarzać.

Danut czy mogłabyś dokładniej czytać moje posty? Wyraźnie napisałam:
Xsenia pisze:dusza nie ma gdzie się umieścić, bez rozwiniętego układu nerwowego

W którym miejscu napisałam, że mózg wytwarza świadomość?
I czy mogłabyś wytłumaczyć co miałaś na myśli pisząc te pogrubione słowa? Nie można odnaleźć miejsc skąd nadaje mózg, ale jego funkcje mogą je dowolnie zmianiać, przejmować i odtwarzać? Skoro ich nie można znaleźć, to skąd wiadomo, że funkcje je zmieniają, przejmują u odtwarzają? Nie logiczne to trochę, ale może miałaś coś innego na myśli.

danut pisze:Znajomość praw poza tym światem, a z nim się wiążącym nie ma dużo wspólnego z dotychczasowym objęciem sprawiedliwości rozumem ludzkim. Niewcielona dusza cierpi katusze, a za nasze szczęście - nieszczęście, los jesteśmy odpowiedzialni wspólnie, już wiele o tym pisałam. Jest tak czy się to komuś podoba, czy też nie, podobnie dziś w innym temacie toczy się rozmowa na temat cierpienia i chorób u niczemu niewinnych ludzi. Żadne to karmy, bo to ludzie ludziom gotują los, jesteśmy w większej mierze odpowiedzialni za innych, ale to co uczynimy temu najmniejszemu dotknie nas kiedyś samych w dwójnasób. Wiem to z przekazu z poza naszego świata, a ta wiadomość jest dla mnie pewna.

Zapomniałaś dodać, że to tylko twoje przekonania. Ja wierzę w coś innego i na tym poprzestańmy.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: SEX

Postautor: danut » 12 sty 2016, 10:19

Xsenia pisze: "Czy mam rozumieć, że według ciebie świadomość nie jest w mózgu? Jeśli nie, to gdzie? W dolnej części ciała?:P"
.................... "W którym miejscu napisałam, że mózg wytwarza świadomość?
I czy mogłabyś wytłumaczyć co miałaś na myśli pisząc te pogrubione słowa? Nie można odnaleźć miejsc skąd nadaje mózg, ale jego funkcje mogą je dowolnie zmianiać, przejmować i odtwarzać? Skoro ich nie można znaleźć, to skąd wiadomo, że funkcje je zmieniają, przejmują u odtwarzają? Nie logiczne to trochę, ale może miałaś coś innego na myśli.


Napisałaś to co zacytowałam wyżej, a także to umiejscawianie duszy za tym przemawia, tymczasem nie ma takiego miejsca w organizmie gdzie mieści się dusza, bo ona nim operuje z zewnątrz, dlatego następuje przejmowanie obszarów w mózgu i możliwość przystosowania innego do nowej funkcji, np. odbudowa takiego po jego zniszczeniu. Gdyby dusza mieściła się w mózgu po jego śmierci nie byłoby jej, nie byłoby nic, bo uległa by zniszczeniu się wraz z organizmem.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości