Natasza pisze:mówiłam wiele razy kim są ,, demony,, - to najstarsi z nas, którzy zdążyli się na tyle urządzić w innym wymiarze , że łatwo manipulują tymi co po nich przychodzą
na tyle starzy, że ich wygląd nieco różni się od znanej nam antropologii - pierwsi osadnicy
powtarzam, zaglądajcie w ich twarze- co hmm nie jest łatwe
spotkanie z nimi jest przeżyciem, jakiego nigdy nie zapomnicie
ten ,, gostek na czarno ubrany,, - unikajcie z nim konfrontacji, spotkanie nie należy do przyjemnych
co do mnie- wrócę tam skąd przyszłam , zapewniam Cię
A ja Cię zapewniam że sama się będziesz sądzić i to nie przy jakimś tam wyimaginowanym końcu świata ale po tym życiu!
Ja już o tym jak ten sąd będzie wyglądał pisałem ale mnie wyśmiano

Ale każdy z nas tam się sam w oparciu o intelekt, pamięć i prawo Boskie, starość duszy itd. sam będzie oskarżał - a jest to masakryczne przeżycie dla ignoranta jak i dla starego ducha!
Każdy z nas obojętnie w jakie ideały wierzy tam będzie swoim oskarżycielem i tam sam ze sobą i miłosierdziem Bożym przegra - byłem tam już Nataszo i przerabiałem w trakcie śmierci klinicznej ten proces:) I wiesz co nie widziałem tam żadnych demonów, widziałem duchy, opiekuna który mnie wspierał i stróża który stał przed nie okazując specjalnych uczuć aż oskarżający w końcu się poddał - wtedy...zobaczysz co wtedy

Nie strasz mnie panem czarnym - bo ja przerabiałem proces po panu czarnym gdy miałem 33 lata (tyle co Pan Jezus

jak zdychałem. A tu na Ziemi to coś co nauka nie jest wstanie wyjaśnić w naukowy sposób - przerabiali to żyjący a w tym ordynator, neurochirurdzy, kardiolodzy i Bóg wie kto jeszcze

Chyba jednak nie ma "pana" czarnego! Ale jest bestia którą Jan Ewangelista określa trzema szóstkami!
A propos: z skąd przyszłaś? Widziałaś bestię?, Widziałaś węże? Byłaś tam kiedyś? Bo jak nie to nie mamy o czym rozmawiać
