autor: gaba75 » 30 lis 2015, 19:15
Ja to tak rozumiem, że co nas nie zabije to nas wzmocni.I możliwe, że to o to chodziło. Ambicje tegoż oficera były złe ponieważ zginęłoby przez niego wielu ludzi. Natomiast kobieta, która rzuciła klątwę nie pałała może tak wielką nienawiścią bo w głębi duszy wiedziała, że już nikt i nic syna jej nie zwróci. Miała w tym może taki właśnie cel by ten oficer nie unieszczęśliwiał dalej innych matek więc nie widzę nic złego w tym co zrobiła. Poza tym oficer ów w końcu znalazł drogę do prawdy i możliwe, że wzmocnił się w wierze i przekonał, że decydując o śmierci innych on sam popadł w chorobę, a pewnie jej nie chciał. Więc możliwe,że zmienił swe decyzje na lepsze i tym samym zmiana dokonała się na lepsze w Kosmosie, poprzez jedną klątwę.