Pawełek pisze:Pamiętasz może i mógłbyś podać przykład takich form?
Np. zjawa małpoluda na seansie z Frankiem Kluskim
Generalnie jednak duchy dostosowują manifestacje do środowiska w jakim się manifestują, np. Matka Boska objawiająca się prostym ludziom, faktycznie może być jakimkolwiek duchem, który przybiera taką postać, aby jego przesłanie łatwiej dotarło do odbiorcy. Podobnie byłoby z bożkami czy bóstwami opiekuńczymi, które objawiały się wyroczniom u ludów pogańskich itd. itp.
Jest to możliwe, gdyż ciało duchowe po śmierci jest bardziej plastyczne i łatwiejsze do modyfikacji, za życia zaś kształtuje ciało materialne, które z natury rzeczy je ogranicza.
Mając to wszystko na uwadze widzimy jak wiele spirytyzm ułatwia w zrozumieniu przejawów świata duchowego i czyni zbędnym zakładanie istnienia bytów innych niż dusze ludzi: bóstw opiekuńczych, demonów, szatana itd. itp. - o ile bowiem z inteligencją ludzką mamy do czynienia na co dzień wśród wcielonych duchów i zakładamy po prostu, że inteligencja ta trwa dalej po śmierci (a zatem mówimy tu o czymś, co jest już nam znane), to w przypadku wszystkich pozostałych istot musi nam ktoś wpierw udowodnić i uzasadnić ich realność, a poza wierzeniami starożytnych ludów nie za bardzo widać powody, dla jakich mielibyśmy przyjmować ich istnienie.

