Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: amiko » 30 sty 2017, 08:39

Natasza

Natasza pisze:zapewne jak czytałaś w jakieś książce, te mieszkania są poza tą ziemią
problem z tym, że ten drugi ,, dobry,, ma problem z legalnym wejściem i zarządzeniem porządku tu na tej planecie
będzie musiał jakoś ,, wywieźć ,, przetransportować ludzi - tych co śmiercią objęci i tych - NIE ZAPOMINAJMY - ŻYWYCH Z PŁUCAMI I NATLENIONYMI ORGANAMI"

dzień dobry , właśnie wstałam i pierwsze co to sprawdziłam czy jest odpowiedź na tę moją ,, refleksję,, ale brak!

Witaj! Nie czytałem poprzednich stron i Twojej refleksji,ale jest ona bardzo ciekawa.Możemy ominąć tych zarządzających Ziemią ,aby po śmierci naszego fizycznego ciała nie stanąć przed nimi?
amiko
 
Posty: 89
Rejestracja: 08 sty 2017, 19:15

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Natasza » 30 sty 2017, 08:55

o Bracie, toś teraz wbił klina!!!
teraz muszę wyjść z domu bo mam sporo dziś w kalendarzu

ale jak wrócę to ten wątek pociągniemy
Mega!!!!!!!!! dziękuję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: czarnyMag » 30 sty 2017, 09:14

Krzysztoff pisze:Wiesz , jest tak wiele opowiadań, teorii spiskowych, domysłów, wyobrażeń ...


Teorie spiskowe są tylko spiskowe bo to co przedstawiają nigdy nie miało prawo wyjść na światło dzienne. Gdyby do Ciebie przyszli ludzie i powiedzieli, że Ci zabiją dzieci i małżonka a z Ciebie zrobią wariata to nie poszedłbyś z nimi na układ jak byś był wojskowym lub naukowcem? Ja bym poszedł!

Krzysztoff pisze:Ja w tych wszystkich teoriach widzę strach. Strach przed innością, strach przez zniewoleniem czyli utratą wolnej woli, strach przed śmiercią.
Te wszystkie teorie skupiają ludzi , którzy boją się - utraty wolności myślenia (teoria o byciu manipulowanymi) , śmierci (teoria o depopulacji) itd.


Teorią jest też wyznanie naszej wiary! Bo przyjmujemy obce doświadczenia jako prawdę! A na jakiej podstawie Ty uwierzyłeś Kardekowi że nie został kupiony przez Iluminatów? Nie wierzysz w nich (wolno Ci) ale na tej planecie człowiek zawsze był niewolony przez tzw. ludzi "błękitnej krwi" którzy stanowili o życiu i śmierci innych ludzi! A jeśli nawet nie wierzysz w Iluminatów, że jest grupa takich ludzi (najpotężniejszych korporacji na Ziemi - choć nie wiem czemu np. nie powołać się na książkę "Prezydenci Stanów Zjednoczonych" gdzie czarno na białym widać jak jedni zaczęli budować swój prymat na pozostałych, jak się przeplatały rody które zwyciężały naprzemiennie wybory aż do chwili obecnej) to wszystkie stłamszone "doświadczenia" ich nie wykluczają - one "doświadczenia ludzkie" nie wykluczają również, że Kardek jak wielu innych nie poszedł na układ z tymi z którymi Ty byś nie poszedł. A to, że inni wielcy spirytyści współcześni takich układów nie mają jakoś nie wierzę! Każdego można kupić! (teoria ewolucji :) A teoria przyczyny i skutku "karmy" jest po drodze Iluminatam którzy chcą aby człowiek pracował na nich a po pracy skupiał swoją uwagę na tym wszystkim co mu serwują a więc modzie, sporcie, itp. Bo wszystko co nas otacza do nich należy!

Krzysztoff pisze:Boimy się OBCYCH których tutaj nie ma, co by się stało gdyby faktycznie wylądowali ? Lękowi, histerii nie było by końca


Nie ma?! A co Ty osobiście bez wspomagania się Kardekiem czy Xsavierem którzy piszą pod Iluminati i Reptylie o tym kto tu jest wiesz? Podasz coś bezpośrednio od Siebie (przeczucie choćby)?

Krzysztoff pisze:Więc zasadnicze pytanie brzmi po co się bać (na zapas) ? Mamy tak krótki czas życia na tej ziemi, jedno jest pewne że za pewien czas (niezbyt długi) - umrzemy , tak więc szkoda czasu na zamartwianie się - zróbmy jak najwięcej żeby przeżyć do życie pięknie, głęboko i stać się odrobinę lepszym, bardziej świadomym na ścieżce nieskończonego rozwoju


Ziemia nie daje już Wam żadnego czasu! Ci co na dzień dzisiejszy żyją gdy umrą - na Ziemie nie mają powrotu już - pójdziemy na planety karmy lub te co są poza karmą - warunkiem tych z poza karmy (w tym Ziemi po 2037) jest że nikogo nie zabijemy i nie skrzywdzimy (a jak skrzywdzimy to przeprosimy i naprawimy) i że nie będziemy sobie wmawiać żeśmy niegodni, lub żeśmy "pozjadali wszystkie rozumy" oraz że na naszym sumieniu jest grzech/karma!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: czarnyMag » 30 sty 2017, 10:41

danut pisze:"Duszę istoty rozumnej" - nie rozumiem tego :D Wiedzę się zdobywa przez życie, doświadczenie i naukę, a duszę się ma od samego początku, czy jest się małpą, czy człowiekiem, a jeśli mówimy o mózgu, to jego budowa i predyspozycje nie decydują o odczuwaniu i o uczuciach.


Ale co jest w tym niezrozumiałe? Jest tak jak piszesz - dusza decyduje o odczuciach i uczuciach. Wiedzę dusza wcielona zdobywa we wcieleniach. Istotą rozumną jest dusza w ciele które już pozbawione tejże duszy jest tylko ciałem. Czego nie rozumiesz?

danut pisze:Nie Ty decydujesz o tym co ma rację bytu w kosmosie, a co nie. My możemy rozpatrywać tylko to, jakie postawy różniących się od siebie istot są dobre, a jakie złe, z którymi możemy mieć cokolwiek wspólnego, a z którymi nie. Jeśli naszymi przodkami były dinozaury i teraz gdzieś w wielkiej przestrzeni kosmicznej zaczyna się ten rozwój znów od początku/ istnieje ta nasza przeszłość, to one w jakimś stopniu mogą na nas oddziaływać, bo mamy choćby ten sam punkt zaczepny sznura rozwoju życia.


Sznur rozwoju życia? Dusza żyje i będzie żyła jak i samo stanowiła o sobie niezależnie od ciała w które zeszła, niezależnie od świata na którym aktualnie jest! O jej rozwoju decydują wcielenia/doświadczenia.

danut pisze:Tylko, jak możesz się z nimi skontaktować? Masz może jakiś pomysł? :D Jeśli ewolucja gdzieś indziej dobrała zupełnie inne sekwencje do tworzenia się życia, całkowicie inny obrót sprawy, to tam oni żyją sobie swoim rozwojem i swoimi problemami, nie będą ci wchodzić w drogę i ty im nie wchodź. Nie pisz mi też, że o wyższej świadomości ma świadczyć telepatia, zdyscyplinowanie, zorganizowanie, bo tym tu na Ziemi dysponują istoty o wiele niższe świadomościowo od człowieka - ptaki, mrówki, pszczoły.. czy hipnoza dobrze znana żmii, czy kobrze. Zatem być prawdziwie człowiekiem, to jest wielka sztuka i mnie wystarcza to, gdy na tym się skupię. A znaleźć najbardziej doskonały ludzki świat, to jest dopiero wyzwanie, pomimo iż wiele dusz zbłądzi, odpadnie i trafi w te inne światy, tworząc tam znowu warunki dla siebie nieprzynależne i szkodząc tym tylko sami sobie, bo niestety to środowisko w jakie się trafi determinuje nasz rozwój..


Co mnie Danut obchodzi jakie cechy przybrała ewolucja na innych planetach? Oglądałaś film "Awatar" - jam jest wypełnieniem jego! Wejdę w istotę która będzie na mym rozwoju! Bez względu na to co myśli i jak filozofuje Świat mego wejścia - a oprę się w swym wyborze o istoty duchowe którym ufam nawet gdy nie zaufa im mój "brat" wcielenia! W swym wyborze oprę się o Jezusa lub kogoś mu podobnego.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 30 sty 2017, 11:36

1.czarny magu - ciało pozbawione tejże duszy jest martwe!
2. Dusza żyje i będzie żyła a jak i w jakiej formie, to przejawi się w jej działaniu i w odpowiednich jej wartościach, czyli w sposobie tworzenia sobie tego życia, tu czy gdzie indziej, podczas naszego tu życia, czy po śmierci.
3. Film jest projekcją czyjejś fantazji, czy mam go uznać za fakt? Jeśli chcesz wejść w inną żyjącą istotę To oznaczałoby tyle, że chcesz ją zniewolić, opętać, zagarnąć jej pole, skorzystać z emisji jej duszy i ją zakłócić swoim programem. Na tym polega włamywanie się do cudzego domu i wchodzenie przez okno w przypowieści Jezusa.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: czarnyMag » 30 sty 2017, 11:49

danut pisze:1.czarny magu - ciało pozbawione tejże duszy jest martwe!
2. Dusza żyje i będzie żyła a jak i w jakiej formie, to przejawi się w jej działaniu i w odpowiednich jej wartościach, czyli w sposobie tworzenia sobie tego życia, tu czy gdzie indziej, podczas naszego tu życia, czy po śmierci.
3. Film jest projekcją czyjejś fantazji, czy mam go uznać za fakt? Jeśli chcesz wejść w inną żyjącą istotę To oznaczałoby tyle, że chcesz ją zniewolić, opętać, zagarnąć jej pole, skorzystać z emisji jej duszy i ją zakłócić swoim programem. Na tym polega włamywanie się do cudzego domu i wchodzenie przez okno w przypowieści Jezusa.


Na 1 i 2 mamy to samo zdanie więc nie rozumie rozbieżności (chyba tu są demony skoro nie Widzisz, że mamy to samo zdanie).
A na 3 - cóż ja się tak właśnie wcielam od milionów lat :) Idę przez Światy które obojętnie w co wierzą istoty tegoż Świata (nie przyjmuję ich wiary w oparciu tylko o pisma!) - bo moja wiara idzie przez wcielenia (wnioski) i doświadczenia Życia :twisted:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 30 sty 2017, 12:13

czarnyMag pisze: Na 1 i 2 mamy to samo zdanie więc nie rozumie rozbieżności (chyba tu są demony skoro nie Widzisz, że mamy to samo zdanie).
A na 3 - cóż ja się tak właśnie wcielam od milionów lat :) Idę przez Światy które obojętnie w co wierzą istoty tegoż Świata (nie przyjmuję ich wiary w oparciu tylko o pisma!) - bo moja wiara idzie przez wcielenia (wnioski) i doświadczenia Życia :twisted:


To źle, że tak się wcielasz, widać nie odnalazłeś jeszcze siebie i swojego źródła, wciąż go szukasz i błądzisz. Naszym celem jest być, stać się duszą żyjącą.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: czarnyMag » 30 sty 2017, 12:21

danut pisze:
czarnyMag pisze: Na 1 i 2 mamy to samo zdanie więc nie rozumie rozbieżności (chyba tu są demony skoro nie Widzisz, że mamy to samo zdanie).
A na 3 - cóż ja się tak właśnie wcielam od milionów lat :) Idę przez Światy które obojętnie w co wierzą istoty tegoż Świata (nie przyjmuję ich wiary w oparciu tylko o pisma!) - bo moja wiara idzie przez wcielenia (wnioski) i doświadczenia Życia :twisted:


To źle, że tak się wcielasz, widać nie odnalazłeś jeszcze siebie i swojego źródła, wciąż go szukasz i błądzisz. Naszym celem jest być, stać się duszą żyjącą.


Nie odnalazłem jeszcze siebie i swojego źródła! Ale dusza żyjąca to dla mnie dusza która wypełniła ciało "naczynie" - to Ty się mylisz jeśli upatrujesz w zwykłym naczyniu nadzwyczajności! Twoja sprawa danyt :D
Ale nie ma żadnej nadzwyczajności we wcieleniu w ciało duszy! Wcielamy się w "NACZYNIE" swej wiedzy, swych doświadczeń gdyż szukamy! I to jest cała magiczność sytuacji - człowiek to ŚCIERWO! :lol: To N A C Z Y N I E!!! naszej ewolucji ducha!
Bardzo przepraszam na dobitność "z plugawienia Waszych ciał/świątyń W A S Z Y C H"! Wasza sprawa w co wierzycie!.....ale się mylicie upatrując w "naczyniu" swego wcielenia nadzwyczajności :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 30 sty 2017, 12:56

A ja wcale nie wierzę, a wiem jak to jest :D Moją świątynią jest dusza jak ułożony "program" z wykorzystaniem odpowiednich motywów wiodących, sił i ich wartości pozytywnych uczuć, oraz intuicyjnych, dzięki którym rozgrywam życia, realizuję się, sprawdzam nie tracąc z tym "programem na dysku" połączenia. Muszę przy tym wchodzić w interakcje z danym otoczeniem, rozgrywać sceny i współtworzyć daną rzeczywistość, z którą się zespolę, wpisywać się w nią i na nią oddziaływać. Nie tracę siebie i to daje mi siłę. Ciała nie są moją świątynią, są tylko obrazem wyświetlanym przez ten program, mogę je pozostawić jak martwe zdjęcie w danej przestrzeni, które np. jeszcze tylko użyźni glebę i będą na niej rosły kwiatki. W moment śmierci i zakończenia swojego zadania w jednej z tych przestrzeni włącza się całe moje źródło, moja nadświadomość duszy, a na dysku dopisane zostaje całe moje np. tu życie i włączyć się może ono w nie nie tylko w tym momencie, a w razie takiej potrzeby może dać nam też wsparcie w zbyt trudnym zadaniu nałożonym na siebie. To źródło, by się skontaktowało z jednym ze swoich obrazów( którym tu jesteśmy) wykorzystuje do tego celu owy zapis i wybiera z niego zależnie od potrzeby podpowiedzi odpowiednie do czasu i miejsca oraz sytuacji( obrazy z swoich żyć alternatywnych, przeszłości lub przyszłości) drugi obraz siebie, bo tylko tak możesz się z nim(z tym źródłem) porozumieć i skontaktować, choć transmisje i oddziaływanie tej siły na sobie, jako tej jego odbitce odczuwasz cały czas.

Jeśli natomiast tylko się podłączasz pod cudze źródła musiałeś utracić łączność z tym sobie właściwym, choć ono nadaje, to ty nie ufasz mu i go nie odbierasz, w zamian żerujesz i wzmacniasz się cudzym nie widząc sensu i celu swojej drogi, realizujesz tylko tyle, że rękami i nogami walczysz tylko o to by żyć w jakiejkolwiek formie.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: czarnyMag » 30 sty 2017, 13:07

danut pisze:A ja wcale nie wierzę, a wiem jak to jest :D Moją świątynią jest dusza jak ułożony "program" z wykorzystaniem odpowiednich motywów wiodących, sił i ich wartości pozytywnych uczuć, oraz intuicyjnych, dzięki którym rozgrywam życia, realizuję się, sprawdzam nie tracąc z tym "programem na dysku" połączenia. Muszę przy tym wchodzić w interakcje z danym otoczeniem, rozgrywać sceny i współtworzyć daną rzeczywistość, z którą się zespolę, wpisywać się w nią i na nią oddziaływać. Nie tracę siebie i to daje mi siłę. Ciała nie są moją świątynią, są tylko obrazem wyświetlanym przez ten program, mogę go pozostawić jak martwe zdjęcie w danej przestrzeni, które np. jeszcze tylko użyźni glebę i będą na niej rosły kwiatki. W moment śmierci i zakończenia swojego zadania w jednej z tych przestrzeni włącza się całe moje źródło, moja nadświadomość duszy, a na dysku dopisane zostaje całe moje np. tu życie i włączyć się może ono w nie nie tylko w tym momencie, a w razie takiej potrzeby może dać nam też wsparcie w zbyt trudnym zadaniu nałożonym na siebie. To źródło, by się skontaktowało z jednym ze swoich obrazów( którym tu jesteśmy) wykorzystuje do tego celu owy zapis i wybiera z niego zależnie od potrzeby podpowiedzi odpowiednie do czasu i miejsca oraz sytuacji( obrazy z swoich żyć alternatywnych, przeszłości lub przyszłości) drugi obraz siebie, bo tylko tak możesz się z nim(z tym źródłem) porozumieć i skontaktować, choć transmisje i oddziaływanie tej siły na sobie, jako tej jego odbitce odczuwasz cały czas.

Jeśli natomiast tylko się podłączasz pod cudze źródła musiałeś utracić łączność z tym sobie właściwym, żerujesz i osłabiasz je nie widząc sensu i celu swojej drogi, realizujesz tylko tyle, że rękami i nogami walczysz tylko o to by żyć w jakiejkolwiek formie.


No widzisz - rozjeżdżamy się tutaj na Ziemi :) Ty opierasz się o siebie (ale napisz o co konkretnie?) a Ja o swoje doświadczenia wcieleń poprzedzających to wcielenie - Ja się opieram tylko na sobie i na mojej "rodzinie duchów która wolała spłonąć na stosie za wiary w wiarę niż ustąpić" - jestem przedstawicielem duchów które były piętnowane na Ziemi w oparciu tylko o własne widzimisię kościoła który dla mnie jest niczym! A Ty Danut to właśnie ten kościół którego się wypierasz - bo to co sobą świadczysz idzie w prostej linii od kościoła katolickiego który swoje wierzenia oparł o terror i cierpienie!
Wierzysz więc, że? :) W oparciu o :)

ps. takich jak ja zabijano dotychczas o Twą wiedzę opartą o własne przekonanie DANUT!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości