Choroba, śmierć, kara

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: atalia » 10 gru 2010, 12:15

Z tym się zgadzam,jednak wywód ten nieco odbiega od poruszonego tu tematu,ponieważ głownie wszystkim chodzi o to,jak daleko człowiek może posunąć się dla obrony przed agresją, a sciślej mówiac,czy zabicie drugiego człowieka jest w tym wypadku dopuszczalne.
To,że mysl tworzy rzeczywistość,jest oczywistością.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 10 gru 2010, 12:42

Luperci mieszkasz w Oswiecimiu? No to pewnie masz wiedze na temat masowej zaglady...i fabryk smierci....ja sie tylko zastanawiam czy ci co to robili byli ludzmi?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 10 gru 2010, 12:43

Ciekawy ten swiat co nie? Ci co sie nazywali nadludzmi tak naprawde nie zasluguja na miano czlowieka...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 10 gru 2010, 12:43

wszystko tutaj na opak...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: jb3 » 10 gru 2010, 12:51

.
Ostatnio zmieniony 19 mar 2011, 11:03 przez jb3, łącznie zmieniany 1 raz
jb3
 
Posty: 81
Rejestracja: 05 mar 2010, 20:25

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: sigma » 10 gru 2010, 16:03

konrad pisze: ... generałem jest się z wyboru, więc każdy z generałów ponosi konsekwencje za każde zabójstwo, którego dokonali jego żołnierze ...


Konradzie, nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc "zabójstwo".

Sytuacja w której żołnierz w akcji np. odpala granatnik, granat spada w miarę trafnie, wybucha, są ranni i zabici - taka sytuacja zabójstwem nie jest. I za to dowództwo nie powinno odpowiadać.

Sytuacja w której na skutek mało trafnych decyzji dowództwa giną swoi żołnierze - taka sytuacja też zabójstwem nie jest. Ale za to dowództwo powinno odpowiadać.

Sytuacja w której żołnierz, np. pod wpływem emocji, zabija wrogiego żołnierza chociaż tamten nie stanowi zagrożenia - taka sytuacja jest zabójstwem, ale za to dowództwo nie powinno odpowiadać.

Sytuacja w której żołnierz zabija cywila bez powodu i bez rozkazu, jest zabójstwem ale za to dowództwo nie powinno odpowiadać.

Itp...

Konradzie, troszeczkę uprościłeś :).
Ostatnio zmieniony 10 gru 2010, 16:28 przez sigma, łącznie zmieniany 1 raz
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: sigma » 10 gru 2010, 16:13

konrad pisze: ... Generał nie jest zmuszony, bo nikt nie kazał mu być generałem.


Nie wiem jak to jest być generałem. Ale myślę że wielu polskich generałów podczas II wojny światowej udowodniło że potrafią wziąć odpowiedzialność za podwładnych. Dla mnie takim generałem jest (był ... ) gen. Stanisław Sosabowski.

Konradzie, kto dowodziłby armią gdyby nie było dowódców ? Zgadzać się nie musimy, zdarza się nam to :), zwłaszcza podczas naszych środowych spotkań :shock: ale przyznam że w tym miejscu kompletnie Cię nie rozumiem.

:roll:

ps.: Przykład gen. Stanisława Sosabowskiego przytoczyłem bo w swoim czasie byłem zafascynowany jego osobowością. Oczywiście to nie jedyny generał, ofcer i żołnierz WP budzący szacunek.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: sigma » 10 gru 2010, 16:25

Nikita pisze:Luperci mieszkasz w Oswiecimiu? ...


Przypominam że 12 grudnia przypada rocznica pamiętnego dla PTSS wydarzenia jakim było ugoszczenie delegacji tzw. grupy warszawskiej PTSS przez Luperci Favianiego w Oświęcimiu.

A w obozie (czyli: Muzeum) byliśmy przy okazji naszego pobytu w Oświęcimiu też ...
Ostatnio zmieniony 10 gru 2010, 16:53 przez sigma, łącznie zmieniany 2 razy
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: sigma » 10 gru 2010, 16:28

Nikita pisze:wszystko tutaj na opak...


Nie, nie wszystko :).
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: atalia » 10 gru 2010, 17:46

Ja bardzo podziwiam rotmistrza Witolda Pileckiego.No bo to też piękny(duchem)człowiek był...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości