Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: czarnyMag » 12 wrz 2016, 01:02

"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: Mirek » 12 wrz 2016, 10:41

Ma facet sporo racji.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: czarnyMag » 12 wrz 2016, 11:11

Ja też tak uważam, ale wierzę od wczoraj tylko w to WingMakers.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: odnowa » 11 lis 2016, 17:33

Zostałem wychowany w wierze katolickiej więc musiałem traktować Jezusa jako Boga. Dlaczego? Bo czynił cuda? Bo obiecał królestwo niebieskie? Strach przed piekłem robi swoje. Czy powinienem brać za przykład człowieka który przeciwstawił się systemowi i za to umarł? Czy system rzeczywiście jest zły? Mam wiele wątpliwości i najchętniej odrzuciłbym cały ten rozwój duchowy który napędzany jest tak czy siak pieniędzmi naiwnych ludzi. Przeczytałem już nieco książek ale póki co nie znalazłem niczego sensownego co dałoby mi jakieś oparcie. Spirytyzm jest jakimś oparciem, ale czy na pewno ma rację? Tego do końca nie wiem. Wiedza daje spokój, nie wiara. Nie pomaga mi nawet medytacja. Jedyne co mogę robić to robić swoje i czekać, aż przyjdzie po mnie śmierć.
odnowa
 
Posty: 427
Rejestracja: 27 sty 2015, 06:00

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: Natasza » 11 lis 2016, 19:46

Łukaszu czego szukasz?

przez całe życie szukałam wielu rzeczy w tym odp. skąd pochodzą Istoty, które mi się nie przedstawiły
aż zrozumiałam, że odp. może mieć ogromne znaczenie a z drugiej strony jej brak nie zmienia wartości mojego życia
być może brak odp. na to jedno pytanie sprawia, że nie stoję w miejscu i mam wciąż nowe drogi do odkrywania
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: odnowa » 11 lis 2016, 20:33

Natasza pisze:Łukaszu czego szukasz?

przez całe życie szukałam wielu rzeczy w tym odp. skąd pochodzą Istoty, które mi się nie przedstawiły
aż zrozumiałam, że odp. może mieć ogromne znaczenie a z drugiej strony jej brak nie zmienia wartości mojego życia
być może brak odp. na to jedno pytanie sprawia, że nie stoję w miejscu i mam wciąż nowe drogi do odkrywania

W tym pytaniu tkwi dla mnie odpowiedź. "Łukaszu czego szukasz?" Może się to wydać dziwne, ale to pytanie mnie ześrodkowuje, sprowadza na ziemię. Dzięki, Nataszo :)
odnowa
 
Posty: 427
Rejestracja: 27 sty 2015, 06:00

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: philosophus » 21 lis 2016, 22:39

Ja bym chętnie zobaczył dowody na to, ze ten Jezus faktycznie istniał i wskrzeszał umarłych.
Swoja droga ciekawe, czyżby te dusze mogły sobie wracać z powrotem do martwych, na poły zgniłych, ciał? :mrgreen:
Awatar użytkownika
philosophus
 
Posty: 103
Rejestracja: 15 gru 2015, 15:35

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: Xsenia » 22 lis 2016, 02:35

philosophus pisze:Ja bym chętnie zobaczył dowody na to, ze ten Jezus faktycznie istniał i wskrzeszał umarłych.

Jezus istniał faktycznie, to już udowodniono :) Jedyne czego nie udowodniono, to tego, że był to syn Boga :) Według mnie miał normalne DNA, a nie boskie, ale w sumie co ja tam wiem, biologiem nie jestem :)

philosophus pisze:Swoja droga ciekawe, czyżby te dusze mogły sobie wracać z powrotem do martwych, na poły zgniłych, ciał?

Hm najwidoczniej nie czytasz zbyt dużo :) Poczytaj, to dowiesz się, że zmartwychwstanie wcale nie jest takie nienormalne i rzadko spotykane :)
http://strefatajemnic.onet.pl/extra/nie ... rtwi/3hs76
Zresztą co roku kilka osób budzi się w prosektorium lub w domu pogrzebowym.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: Mirek » 22 lis 2016, 15:00

philosophus pisze:Ja bym chętnie zobaczył dowody na to, ze ten Jezus faktycznie istniał i wskrzeszał umarłych.
Swoja droga ciekawe, czyżby te dusze mogły sobie wracać z powrotem do martwych, na poły zgniłych, ciał? :mrgreen:

http://www.cda.pl/video/9769175b tu są przedstawione dowody na istnienie Jezusa.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: Hansel » 05 maja 2017, 13:16

A jak należy rozumieć ten cytat ,,Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć»,,
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości