Pytanie do Konrada

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Krzysztoff » 14 lut 2014, 14:15

Xsenia pisze: Myślisz Krzysiu, że źle robiłam? Może powinnam siedzieć cicho, nie odzywać się, nie wytykać błędów? No cóż ja tak nie robiłam i nie robię. Sorry.


Jak by przeanalizować tą dyskusję dot. jedzenia lub nie mięsa , można by stwierdzić że każda strona ( a jest ich kilka) ze swojego punktu widzenia ma rację. Każdy ma ważne argumenty , przekonania które nie są absurdalne. TO NIE JEST MATEMATYKA , więc nie można ułożyć precyzyjnego równania matematycznego, nie można powiedzieć że na pewno jedna strona ma rację .


Xsenia pisze:Tolerancję mam na bardzo wysokim poziomie. Większym niż większość ludzi, ale to nie oznacza, że nie mogę prostować poglądów innych.

:lol: myślę że czym więcej prostowania , tym poziom tolerancji nieco spada , jak byś prostowała wszystkich o wszystko to nie można mówić o tolerancji :) . Choć oczywiście , tolerancja nie oznacza zgadzania się z czyimiś poglądami ale już zaciekłe zwalczanie tych poglądów oznacza brak tolerancji.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: kalatala » 14 lut 2014, 14:20

Rozwój duchowy to droga oczyszczania się Ducha ze wszelkiej materialności i zwierzęcości, by jako Duch doskonale oczyszczony mógł "wejść do Królestwa Bożego", że zacytuję za Biblią. Wtedy Duch może w pełni zrozumieć Boga. Oczyszczanie się następuje poprzez powolne wyzbywanie się negatywnych emocji, przyzwyczajeń natury materialnej oraz instynktów zwierzęcych. Jedzenie mięsa jest właśnie takim instynktem, a może nawet przyzwyczajeniem do materii. Naturalną koleją rzeczy będzie pozbycie się tego insynktu, możliwe, że nie wszyscy to uczynią na Ziemi, może w jakimś innym wcieleniu na innej plenecie.

Odnoszę wrażenie, że tłumaczenia tego typu przetwarzasz sobie w głowie na "jestem gorsza". Gdy tymczasem wszyscy jesteśmy w trakcie rozwoju, w swoich życiach mamy rózne priorytety zależne od kierunku rozwoju, jaki sobie aktualnie wybraliśmy. Niektórzy z nas wybrali sobie uwolnienie się od jednego z wielu instynktów zwierzęcych i przestali jeść mięso. To JEST pewien postęp w rozwoju. Ale to nie znaczy, że jesteś gorszym człowiekiem, przecież to absurd! Chyba czytasz pomiędzy linijkami i odczytujesz to, co Ci pasuje, a nie to, co w rzeczywistości napisaliśmy.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Brutal Kołolsky » 14 lut 2014, 14:49

Wybaczcie że tak wtrącę nie na temat bo to do Konrada miało być który się nie zainteresował pytaniem.

Pozamykać wszystkich do klatek, pozabierać dzieci dając do zrozumienia gdzie idą, kazać patrzeć na okrucieństwo i wynaturzenie "hodowli", kazać słuchać odgłosów cierpienia i zabrać wszelką nadzieję. Być przeznaczonym na zbędne pożywienie albo być podłączonym do dojarek i dla ludzi być tylko "tym czymś", "produktem".
Ciekawe czy cytowałby ktoś w tej sytuacji Biblię, Kardeca, czy zastanawiałby się czy to słuszne bądź nie słuszne w spokojnym wyczekiwaniu na to co się stanie z nim i bliskimi.
Ciekawe jak można porównać to do forumowej dyskusji. W stanie uśpienia spokojnie analizować 'a może tak a może inaczej'.
Ten mówi to a tamten tamto a ja nie mam własnych uczuć i szukam łatwiejszej drogi bo ktoś coś kiedyś powiedział albo nigdy nie zakazał.
Spokojnie powoli
Przechodzicie obok
Nic was nie boli
Obojętnie spokojnie
Przechodzicie w pobliżu
Ktoś umiera na krzyżu

Post Regiment
Awatar użytkownika
Brutal Kołolsky
 
Posty: 115
Rejestracja: 18 gru 2013, 21:33
Lokalizacja: Kendal

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Xsenia » 14 lut 2014, 21:52

Krzysiu a czy ty wiesz chociaż, co ja tak zaciekle zwalczam?
Nie Kalatala, nie uważam się za gorszą.
kalatala pisze:Oczyszczanie się następuje poprzez powolne wyzbywanie się negatywnych emocji, przyzwyczajeń natury materialnej oraz instynktów zwierzęcych.

kalatala pisze:Niektórzy z nas wybrali sobie uwolnienie się od jednego z wielu instynktów zwierzęcych i przestali jeść mięso.


Mogę zadać pytanie? Dlaczego skoro Biblia nie zabrania jedzenia mięsa, Jezus jadł mięso, Księga Duchów nie zabrania jedzenia mięsa, każde medium po rozmowach z Duchami mówi, że jedzenie mięsa nie jest zabronione, to dlaczego wegetarianie uważają, że to nieunikniony rozwój duszy?

Przytoczę kilka pytań z Księgi Duchów. Niestety mam tylko wersję bez numeracji pytań:

Czy instynkt jest niezawisły od inteligencji?
"Niezupełnie, gdyż jest to pewien rodzaj inteligencji. Instynkt jest inteligencją nierozumową,
dzięki której wszystkie istoty zaspokajają swoje potrzeby
."


Czy można określić granice między instynktem a inteligencją, tj. czy można stwierdzić, gdzie
kończy się pierwsze a zaczyna się drugie?
"Nie można; często zachodzi jedno w drugie, lecz można bardzo dobrze odróżnić czynności
instynktowne od inteligentnych."


Czy jest prawdą, że zdolności instynktu zmniejszają się w tej samej mierze, jak przybywa
intelektualnych?
"Nie, instynkt istnieje ciągle, ale człowiek go zaniedbuje. Instynkt może także prowadzić do
dobrego, ba, on was zgoła zawsze prowadzi, częstokrotnie nawet pewniej, niż rozum".


Dlaczego rozum nie jest zawsze przewodnikiem nieomylnym?
"Byłby nieomylny, gdyby nie był skażony złym wychowaniem, pychą i egoizmem. Instynkt
nie rozważa
; rozum zostawia człowiekowi wolny wybór i wolną wolę.
Instynkt jest inteligencją nierozwiniętą, która odróżnia się od inteligencji właściwej tym, że
czyny instynktu są zawsze odruchowe, podczas gdy czyny inteligencji są wynikiem
rozważania i kombinowania."


Czy instynkt samozachowawczy jest prawem przyrodzonym?
"Tak, albowiem nim są obdarzone wszystkie twory żywe na każdym stopniu rozwoju
inteligencji.
U jednych jest tylko mechaniczny, u drugich kierowany wolą."


Czy przyroda, obdarzając człowieka instynktem samozachowawczym, daje mu też zawsze
środki do życia?
"Tak, a jeśli ich człowiek nie zachodzi, to tylko dlatego, że ich nie poznaje. Ziemia rodzi
wszystko, co dla wszystkich jej mieszkańców jest potrzebne.
Bo tylko potrzebne jest
użytecznym, zbytek nigdy nie jest korzystny."


Jeżeli nie powinniśmy sobie zadawać cierpień samowolnych, nie przynoszących innym
pożytku, czy mamy się chronić od tych, które przewidujemy, lub które nam zagrażają?
"Instynktem samozachowawczym zostały obdarzone wszystkie istoty żyjące w celu ochrony
przed niebezpieczeństwem i cierpieniami. Biczujcie duszę swoją, a nie ciało, uśmiercajcie
wasze samolubstwo i miłość własną, podobną do węża, a pożerającą serce wasze, a więcej
uczynicie dla waszego udoskonalenia, niż przez udręki, które nie licują już wcale z duchem
waszych czasów."


Czy prawo samozachowawcze obowiązuje nas do starań o potrzeby cielesne?
"Tak, ponieważ bez siły i zdrowia jest praca niemożliwa."

Umartwienia ascetyczne były uprawiane u wszystkich narodów od najdawniejszych czasów.
Czy zasługują one na uznanie z jakiegoś punktu widzenia?
"Pytajcie się, komu przynoszą pożytek, a otrzymacie odpowiedź. Jeżeli służą tylko temu,
który się im poddaje, a wstrzymują go od czynienia dobrze, wtedy jest to próżne samolubstwo
bez względu na jakiekolwiek pozory upiększające. Pracować z zaparciem siebie samego dla
dobra innych jest prawdziwym umartwianiem się według praw miłości chrześcijańskiej."


Czy wstrzymywanie się od pewnych pokarmów, przepisane u niektórych narodów, odpowiada
zdrowemu rozsądkowi?
"Wszystko, czym się człowiek może bez ujmy dla swego zdrowia żywić, jest dozwolone, ale
prawodawcy zakazywali w dobrym zamiarze pewne pokarmy, a chcąc nadać swym prawom
więcej powagi, przedstawiali je jako prawa Boże."


Wszystko, czym się człowiek może bez ujmy dla swego zdrowia żywić, jest dozwolone

I jeszcze jedna informacja, ze strony: http://www.zostanwege.pl/mity-vs-fakty/

"Wegetarianizm grozi niedoborem witaminy B12
Witamina B12 odpowiada min. za kondycję naszego układu nerwowego oraz, wspomaga regenerację i metabolizm. Jej niedobór prowadzić może do anemii i niebezpiecznych zaburzeń układu nerwowego.
Faktem jest, że witamina ta występuje wyłącznie w produktach odzwierzęcych – to jest mięsie i nabiale. W związku z tym wegetarianom spożywającym mleko i jaja nie grozi jej niedobór. Osobom chcącym przejść na dietę wegańską, czyli w stu procentach roślinną, zalecana jest suplementacja witaminy B12. Mowa o tym min. w raporcie Amerykańskiego Stowarzyszenia Dietetycznego oraz w raporcie China Study. Innym, dobrym źródłem witaminy B12 dla wegan są produkty w nią fortyfikowane. Obecnie wiele z nich wzbogacane jest o dodatkowe minerały i witaminy, w tym B12. Przykładem jest mleko sojowe (AlproSoya, ValSoja), płatki śniadaniowe (czekoladowe, zbożowe, owsiane) oraz niektóre energetyki, a także kakao. Warto dokładnie czytać skład na etykietach poszczególnych produktów. Często usłyszeć można historie dotyczące żyjących w naturalnych warunkach plemion, które odżywiając się wyłącznie produktami roślinnymi nie wykazywały niedoborów B12. Musimy pamiętać, że witamina ta produkowana jest przez bakterie, dzięki czemu członkowie kultur pierwotnych nie mieli problemów z jej pozyskaniem spożywając nieoczyszczone (nie umyte) warzywa i owoce."

Mam stale nawracającą anemię. Dieta czysto wegańska najprawdopodobniej by mnie zabiła. To też pokazuje, jak mało naprawdę jem mięsa.

Wy wegetarianie uważacie, że wasza dieta to nieunikniona droga do przemiany i rozwoju duszy. Czy uważacie, że jest ona dla każdego człowieka? Kto z was zaprzeczy, że na początku waszej diety nie chorowaliście z jej powodu? Czy weźmiecie odpowiedzialność za wszystkie osoby, które chcąc dostąpić przemiany i rozwoju duchowego, przejdą na dietę wegetariańską i sobie tym zaszkodzą?

Polecam też do przeczytania przypadek pewnego wegana: http://www.wegetarianie.pl/XForum-viewt ... age-1.html
I info tu: http://www.optymalni.poznan.pl/nexus/mi ... z-i/3.html
A tu przeczytacie jak się uzyskuje witaminę B12: http://zakazanezdrowie.blogspot.com/200 ... stemy.html
"Witaminę B12 (cyjanokobalaminę) otrzymuje się z wątroby lub mikrobiologicznie." (ciekawe czyich wątrób) Hodowla masowa zwierząt ma być zabroniona, ale by weganie mogli przeżyć masowo hoduje się bakterie. No tak, ale bakterie nie czują.

"Wszystko, czym się człowiek może bez ujmy dla swego zdrowia żywić, jest dozwolone." Dla mnie czysty weganizm jest ujmą dla zdrowia i NIE MOŻE BYĆ TRAKTOWANY JAKO ROZWÓJ DUSZY, bo to powolne samobójstwo.

Brutal przestań już z tymi zwierzętami hodowanymi masowo w niehumanitarny sposób. Każdy normalnie myślący człowiek jest temu przeciwny i tylko zwyrodnialcy mają to gdzieś. Z tym zgadzamy się wszyscy, dyskusja jest o sensie jedzenia lub niejedzenia mięsa, które to ma prowadzić do rozwoju ducha ... albo i nie.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: kalatala » 14 lut 2014, 22:08

JA zaprzeczam, że na początku diety wegetariańskiej, a także w ciągu ostatnich 20 lat, chorowałam z tego powodu. Reszty komentowac nie będę, ponieważ w moim odczuciu nie jesteś zdolna zrozumieć mojego przesłania.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Krzysztoff » 14 lut 2014, 22:27

Basiu , ile osób takim sposobem przekonałaś do swojego punktu widzenia ?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: kalatala » 14 lut 2014, 22:38

Krzysztoff pisze:Basiu , ile osób takim sposobem przekonałaś do swojego punktu widzenia ?


Ona nie przekonuje, tylko "prostuje".
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Xsenia » 14 lut 2014, 22:52

Dzięki Kalatala :)
Krzysiu a dlaczego mam kogokolwiek przekonywać do czegokolwiek? Każdy jest odpowiedzialny za siebie samego i wychodzę z założenia, że każdy sam we własnym sumieniu potrafi podjąć decyzję dobrą dla niego samego.
Nawet wielcy spirytyści nie są jednomyślni w tym temacie. A tu na tym forum promuje się tylko jedną stronę. Ja pokazuję drugą. Nie chcę być odpowiedzialna za decyzje innych ludzi. Niech każdy sam przemyśli temat i sam podejmie decyzję. I niech nie ma poczucia winy, jeśli wybierze mięso.
I zaczyna mnie zastanawiać jedno, ciągle nie uzyskuję odpowiedzi na pytanie: Dlaczego skoro Biblia nie zabrania jedzenia mięsa, Jezus jadł mięso, Księga Duchów nie zabrania jedzenia mięsa, każde medium po rozmowach z Duchami mówi, że jedzenie mięsa nie jest zabronione, to dlaczego wegetarianie uważają, że to nieunikniony rozwój duszy?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: kalatala » 14 lut 2014, 23:49

Xsenia pisze:I zaczyna mnie zastanawiać jedno, ciągle nie uzyskuję odpowiedzi na pytanie: Dlaczego skoro Biblia nie zabrania jedzenia mięsa, Jezus jadł mięso, Księga Duchów nie zabrania jedzenia mięsa, każde medium po rozmowach z Duchami mówi, że jedzenie mięsa nie jest zabronione, to dlaczego wegetarianie uważają, że to nieunikniony rozwój duszy?


Jeszcze raz:

Rozwój duchowy to droga oczyszczania się Ducha ze wszelkiej materialności i zwierzęcości, by jako Duch doskonale oczyszczony mógł "wejść do Królestwa Bożego", że zacytuję za Biblią. Wtedy Duch może w pełni zrozumieć Boga oraz żyje w pełnym, niezmąconym szczęściu. Oczyszczanie się następuje poprzez powolne wyzbywanie się negatywnych emocji, przyzwyczajeń natury materialnej oraz instynktów zwierzęcych. Jedzenie mięsa jest właśnie takim instynktem, a może nawet przyzwyczajeniem do materii. Naturalną koleją rzeczy będzie pozbycie się tego insynktu, możliwe, że nie wszyscy to uczynią na Ziemi, może w jakimś innym wcieleniu na innej plenecie.

Ziemia jest jednym z najniżej rozwiniętych światów. Dla tego poziomu wydaje sie być naturalnym zjadanie innych istot. Jak wszyscy wiemy, nasza planeta wchodzi w transformację, gdzie ze Świata Odkupienia wejdzie w fazę Świata Odnowy. Weryfikacja wielu osób ich sposobu odżywiania się jest moim zdaniem jedną z oznak tej transformacji. Ludzie wiedzą więcej i stają się wrażliwsi.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: kalatala » 15 lut 2014, 14:27

Wczoraj zebrałam się i odszukałam zdanie, które jak dobrze pamiętałam mówi o tym, że w przyszłości wszyscy ludzie będą wegetarianami.

Fragment ten pochodzi z książki Przemysława Grzybowskiego "Opowieści spirytystyczne". Cytuję:

"Człowiek ma prawo wykorzystywać rośliny i zwierzęta tylko wtedy, gdy jest to konieczne dla jego przetrwania: zaspokajając głód lub potrzebę bezpieczeństwa. Wszelkie odstępstwa (np. zabijanie zwierząt dla przyjemności czy pieniędzy) są nadużyciem prawa naturalnego i karze się za nie w sferze pozamaterialnej czy przyszłym życiu. Duchy wyższe twierdzą, że w dalekiej przyszłości, kiedy ludzie rozwiną się moralnie na tyle, by uznać zwierzęta za swych braci, nie bedą zabijać ich nawet z głodu".

Fragment ten znajduje się w podrozdziale Prawo samozachowania, na stronie 228.
Ostatnio zmieniony 15 lut 2014, 17:46 przez kalatala, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości