
cthulhu87 pisze:Mówi się, że papież jest nieomylny w sprawach wiary i obyczaju. Jeśli w myśl tej zasady Ojciec Święty Jan XII był nieomylny w sprawach obyczaju, katolicy winni przerobić kościoły na kasyna, a watykan na Las Vegas.

Voldo pisze:artur pisze:Nie błędy ale grzechy, które nie zostały zadośćuczynione, wybaczone. Czyli grzechy, których nie wyznaliśmy na spowiedzi Bogu i za które szczerze nie żałowaliśmy i za nie nie odpokutowaliśmy i ich nie zadośćuczynilismy.
Błędy, grzechy, co za różnica, chodzi o to samo.
Piszesz, że my nie wyznaliśmy itd. a skąd ja przepraszam mam wiedzieć, co zrobił złego mój dziadek? Skąd mam wiedzieć za co i kogo mam przepraszać, żeby uzyskać wolność od tego? Czy może to też jest podświadomie nam dane?
Bo jeśli jest to nam dane podświadomie, to normalnie szok - moi dziadkowie oraz rodzice są czyści jak łza, bo o żadnych grzechach do wybaczenia nie wiem...
Chociaż z kolei może ten wielce kochający Bóg mnie będzie kazał za to, że nie wiem, a powinienem... Hmmm... Chyba muszę wziąć rodzinę na ostre przesłuchanie, coby się dowiedzieć za co mam pokutować... Ale nie - widzę jeden minus... Moja babcia od strony taty już odeszła na tamten świat... A jakoże rozmawiamy tylko z demonami, to z nią nie porozmawiam. Jedyna moja nadzieja, że mój tata będzie dokładnie wiedział co robiła będąc w Kanadzie, gdy my żyjemy tu, w Polsce.
artur pisze:Jednakże.... Twoje odejście od wiary nie wydaje się być błogosławieństwem...

cthulhu87 pisze:artur pisze:Jednakże.... Twoje odejście od wiary nie wydaje się być błogosławieństwem...
Warto uzupełnić, że od Twojej wiary, bo ktoś gotów pomyśleć, że voldo jest niewierzący.Ale i tak wygląda na to, że załatwił swojej rodzinie (zgodnie ze starotestamentową odpowiedzialnością zbiorową) pomstę na kilka pokoleń : ))
artur pisze:cthulhu87 pisze:artur pisze:Jednakże.... Twoje odejście od wiary nie wydaje się być błogosławieństwem...
Warto uzupełnić, że od Twojej wiary, bo ktoś gotów pomyśleć, że voldo jest niewierzący.Ale i tak wygląda na to, że załatwił swojej rodzinie (zgodnie ze starotestamentową odpowiedzialnością zbiorową) pomstę na kilka pokoleń : ))
List do Hebrajczyków 10:26-31Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy, ale jedynie jakieś przerażające oczekiwanie sądu i żar ognia, który ma trawić przeciwników. Kto przekracza Prawo Mojżeszowe, ponosi śmierć bez miłosierdzia na podstawie [zeznania] dwóch albo trzech świadków. Pomyślcie, o ileż surowszej kary stanie się winien ten, kto by podeptał Syna Bożego i zbezcześcił krew Przymierza, przez którą został uświęcony, i obelżywie zachował się wobec Ducha łaski.


Kto przekracza Prawo Mojżeszowe, ponosi śmierć bez miłosierdzia na podstawie [zeznania] dwóch albo trzech świadków.

Nikita pisze:I tak sie rodzi fanatyzm...panie Arturze....kiedys przejrzy pan na oczy...
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości