atalia pisze:Jak myślicie ,dlaczego?Czy większość ludzi interesuje tylko i wyłącznie wyscig szczurów?
Jestem smakoszem pigułek i ich różnorodność mnie nie oszołamia.
Wyścig szczurów daje się oglądać i jest bardziej ekscytujący od opowiastek o Duchach. Ludzie ongiś czytający bajki wydorośleli i porzucili powroty do czasów z dzieciństwa. Żyją w świcie realnym, dającym się dotknąć, kalkulacja jest rzeczywista i dotyczy rzeczy dających się policzyć. Jeżeli wokół słyszy się synonimy zwrotu "A co ja z tego będę miał", dalsze domysły są zbędne. Rozmowy o Bogu nie są aż tak budujące, bo za niepowodzenia On staje się temu winien. Ludzie oczekują, że siły wyższe są (powinny być) na ich usługach. Gdy ktoś nie będzie gonił za pieniądzem, to będzie odstawał od powszechnego standardu posiadania. Dyskusje o Duchach i innych niematerialnych sprawach nie owocują w sposób dający objąć się wzrokiem. Szkoda czasu na pisanie, mówienie, myślenie bezprzedmiotowe. Dla dobrego oparcia nogę stawia się na twardym podłożu a nie słowach i myślach przesyconych czymś niewidzialnym, abstrakcyjnym. Wróżba, astrologia i przepowiednie osobiste pozwalają urealnić pragnienia i niejako zapobiec szkodzie, co ważne jest przede wszystkim za życia a nie po śmierci. Myślenie o niej jest tyle warte co dyskusja o niebie i piekle. Ich teoretyczne istnienie jest bez znaczenia i wrażliwy na to jest znikomy odsetek ludzi. Jeżeli postrzeganie życia nie będzie dotyczyć obu światów, nie ma widoków na zmianę poglądów. Tak jak o wychowaniu dziecka trzeba myśleć od najmłodszych lat, tak i uczenie o życiu pozagrobowym należałoby rozpocząć równolegle z kształtowaniem osobowości. Dorosły niechętnie zmienia przyzwyczajenia. Umysł dziecka jest chłonny i podatny na uczenie się nie tylko o świecie materialnym ale i niewidzialnym.

