Mnisi buddyjscy opuszczajacy swoje ciała

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Mnisi buddyjscy opuszczajacy swoje ciała

Postautor: danut » 21 sty 2017, 23:18

OneNight pisze:Nie wiem o co chodzi z tą wirtualną rzeczywistością, choć zajmuje się nią około 2 lata. Uczestnik poczuł ból, bo jego mózg przyjął ręke manekina za swoją i wygenerował ból. W przypadku uciętej ręki, mózg nadal jest przyzwyczajony, że ta ręka tam była.

Mózg jest przyzwyczajony do odbioru sygnałów nadawanych do niego np. od ręki, ale tej ręki już nie ma więc skąd je odbiera?? Bóle fantomowe to odczuwanie uciętej kończyny, czucie jej i nawet tego, że ona boli nieraz poruszanie np. u niej( fantomowe) palcami, itd. Impuls nerwowy dochodzi do mózgu np. ukłuj się w palec i po "sekundzie" komórki nerwowe w mózgu odczytają to i poczujesz ból. Jakim sposobem docierają te impulsy przy bólach fantomowych, skąd?

Ps. Nasze ciała jak żywe obrazy są powielane w wielu innych rzeczywistościach :) - ucięta ręka w naszej rzeczywistości nie uszkadza całego systemu nadawania informacji i skupiania ich jak w obraz( w materię), w grę tu wchodzi pamieć o ręce, przystosowanie mózgu do odbioru od niej sygnałów i mylne odbieranie ich już od ręki z rzeczywistości alternatywnej, bo nasza rzeczywistość jest także holograficzna. Wszystkim rządzą informacje całym postrzeganiem, czyli tym co przyjmujesz, że jest. Napisze więcej - ból zadany nam tutaj jest także w jakimś stopniu odczuwany w tej drugiej z rzeczywistości, przykład to - ból głowy bez widocznej przyczyny u mnie tutaj po dotkliwym zranieniu jej w innej rzeczywistości i cały opis tej sceny z ich nakładaniem się i przeskakiwaniem przez czas oraz odczuciami opisałam w książce. Wyłapałam za dużo szczegółów by być miały one mało w tym rozpatrywaniu znaczące. ;)
A, zapomniałabym dodać do tych mnichów i joginów, że przecież to co piszemy teraz jest również wyjaśnieniem do tego dlaczego ich ciało przebywające w takim wielkim transie nadal żyje, dlaczego pomimo wielu dni bez jedzenia i picia nie niszczy się jego układ trawienny - bo są częściowo zasilane innym swoim organizmem z innej rzeczywistości, inne ciało w tym czasie spożywa posiłki, pije, dostarcza witamin i dzieli się z tym ich ciałem energią oraz informacją o tym. Czasami odruchy uznane za urojone przynoszą efekty i zachodzą w organizmach rzeczywiste reakcje naturalne. Też dostrzeżone było to dobitnie przeze mnie w innym doświadczeniu. :) Pewnie znacie tez przykłady uznane za reinkarnacyjne, gdzie dzieci rodzą się z jakąś blizną, znamieniem, nawet z dziurą jak po postrzale w płucu i o wielu takich anomaliach słyszałam. Odpowiedzialna jest za to reinkarnacja, czy poza czasowe natychmiastowe interakcje ze sobą różnych ich rzeczywistości, gdzie żyją oni w wieczności? Dlatego warto jest żyć w miarę możliwości rozsądnie, sprawiedliwie i spokojnie w każdej, bo każdy mocniejszy wstrząs odbija się echem w nich wszystkich i nic nie ginie.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Mnisi buddyjscy opuszczajacy swoje ciała

Postautor: czarnyMag » 23 sty 2017, 12:02

Bresson pisze:Witam. Jak to jest z mnichami buddyjskimi, którzy jeszcze za życia decydują się opuścić swoje ciała i poddają swego ducha wędrówce. Wiadomo, że cykl życia i śmierci jest lekcją. Każde życie w tym materialnym świecie musi się kiedyś skończyć, ale jak to jest w ich przypadku skoro duch jest w pewnym "zawieszeniu"? Słyszałem nawet o ciałach, które pozornie wyglądają na martwe, ale tli się w nich życie mimo tego że duch opuścił je dawno temu. Czy ich duch traktowany jest jak samobójca czy może zostać ponownie wcielony?


Ja to widzę tak: Bóg/Stwórca dał duszy kolejną szansę na coś a ta dusza wcielona (w człowieka) jak się już urodziła na tym materialnym świecie na którym karnuje od razu wyszła z ciała i zawiesiła tą próbę w czasie bo "szuka poza ciałem" - to błąd! i obojętnie co poza tym ciałem znajdzie urodzi się tu powtórnie tylko, że powtórnie urodzi się w kraju gdzie leżenie odłogiem ciała nie będzie wchodziło w grę gdyż zostanie obudzona z medytacji kijem (pasterza obiec na pustyni np. Sahara :lol:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Mnisi buddyjscy opuszczajacy swoje ciała

Postautor: danut » 23 sty 2017, 13:50

Zgadzam się, mnie też nie podobają się te wszystkie mantrowania i medytacje klasztorne. To podrabiane i próba otrzymania czegoś czego tym sposobem się za darmo nie otrzymuje, prawdziwy Mnich idzie w góry z nimi się zmierzyć, lub i pustynią. ;)
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Mnisi buddyjscy opuszczajacy swoje ciała

Postautor: odnowa » 23 sty 2017, 17:57

Co jest złego we wcześniejszym opuszczeniu ciała, gdy wszystko co było zaplanowane na dane wcielenie zostało zrobione? Poza tym mnisi buddyjscy ze względu na swoje współczucie wracają na Ziemię po to by uczyć i wyzwalać z cierpienia innych.
odnowa
 
Posty: 427
Rejestracja: 27 sty 2015, 06:00

Re: Mnisi buddyjscy opuszczajacy swoje ciała

Postautor: czarnyMag » 24 sty 2017, 10:17

odnowa pisze:Co jest złego we wcześniejszym opuszczeniu ciała, gdy wszystko co było zaplanowane na dane wcielenie zostało zrobione? Poza tym mnisi buddyjscy ze względu na swoje współczucie wracają na Ziemię po to by uczyć i wyzwalać z cierpienia innych.


"Cierpienie"? Cierpienie wtłoczyła rasie niewolników w łeb i duszę rasa Panów Ziemi :) A więc cierpcie jeśli tak wam podpowiada Wasze sumienia - a podpowiada? :lol:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości