Nikita pisze:Moim zdaniem za zlo odpowiedzialne jest ego ludzkie ale ego jest potrzebne na pewnym etapie rozwoju ...wiec to troche takie Kolo zamkniete....no ale zadaniem naszym jest przejsc te wszystkie wcielenia i na koniec poddac ego...
Według mnie ważniejszym problemem jest tzw. zło fizyczne/kosmiczne, tzn. cierpienie z powodu chorób, katastrof naturalnych, procesów biologicznych (starzenie się, choroby związane z wiekiem itd.), które dotyczy wszystkiego, co żyje na Ziemi i prawdopodobnie poza Ziemią, zanim jeszcze ukształtowało się jakieś "ego", to zło już istniało.
Nie można na pewno powiedzieć, że świat jest dobry z natury. Raczej wychodzi ze stanu niedoskonałości i w toku rozwoju duchów ilość cierpienia maleje, bo w każdym duchu jest immanentne dążenie do dobra i do likwidowania zła, aż w końcu - docelowo - to ostatnie zaniknie. Mówiąc krótko: melioryzm. Ale musiało tak, być, bo inaczej stalibyśmy w miejscu. Widocznie Bóg nie mógł rozwiązać tego lepiej.
