Czarny kot...

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czarny kot...

Postautor: Kris » 15 gru 2015, 22:11

Istnieją programy, jeśli szkodliwe to nazywam je wirusami, jeśli pozytywne to właśnie programami.
Są takie które sterują funkcjami życiowymi naszego organizmu i takie które w tym przeszkadzają, oraz masa innych zwanych choćby klątwami.
Jeśli w coś uwierzymy teraz czy w poprzednim wcieleniu, to też tworzymy coś jak program i w odpowiednich warunkach się on uruchamia, może również na widok czarnego kota , jeśli sobie taki wgraliśmy.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Czarny kot...

Postautor: danut » 15 gru 2015, 22:18

Kris pisze:Istnieją programy, jeśli szkodliwe to nazywam je wirusami, jeśli pozytywne to właśnie programami.
Są takie które sterują funkcjami życiowymi naszego organizmu i takie które w tym przeszkadzają, oraz masa innych zwanych choćby klątwami.
Jeśli w coś uwierzymy teraz czy w poprzednim wcieleniu, to też tworzymy coś jak program i w odpowiednich warunkach się on uruchamia, może również na widok czarnego kota , jeśli sobie taki wgraliśmy.

:D Dobrze jest mieć wyostrzone czujniki, wykrywacze takich wirusów, to jest coś jak swoista walka z "czarownicami". Ostatnio wykryłam zamiar i sugestie takiej jednej przysłaną mi z kwiatami wrzosu do domu. Od razu zaczynało się dziać, aż odkryłam tego powód. Trzeba byc czujnym ;)
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czarny kot...

Postautor: Xsenia » 15 gru 2015, 22:46

Nikita pisze:Chyba jednak jestem przesadna...Dzis wracajac z pracy chcialam jechac na skroty przez pola przez taka waska droge ale czarny kot przeszedl przez te droge...no i zawrocilam i nie pojechalam juz ta droga...Mozecie sie smiac ale u mnie pewne rzeczy sie sprawdzaly... :lol: No i nic nie mam przeciwko czarnym kototm...ale jak mi droge przebiegna to uciekam...

Bez przesady Nikita :) A może to ostrzeżenie od twojego opiekuna kazało ci zawrócić? :) Czasem działamy choć wydaje nam sie to bez sensu, zabobonem, ale wszystko ma swój sens. Może rzeczywiście uniknęłaś czegoś gorszego.

Casandra pisze:Ja za to staram się nie przechodzić pod drabinami lub złączonymi w kształcie litery V słupami.

Hm ja też nie przechodzę pod drabinami i słupami w kształcie litery V, ale to raczej dlatego, że z drabiny zawsze może coś spać i mnie zabić, a słupy mogą sie rozkraczyć i również na mnie spaść :) To raczej nie zabobon tylko rozwaga :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości