Xsenia pisze:Wiatr1000 pisze:Wiele definicji wychodzi z naszego subiektywnego spojrzenia naszego Ego.
Wydaje mi się, że Wiatr ma tutaj rację. Nie można oceniać innych ludzi, czy są najczystszymi, czy najbrudniejszymi duszami, bo to zależy od naszych własnych wartości i moralności. Dla kogoś będzie Jezus najczystszym, a dla innych budda. I nie da się tego pogodzić, bo racje mogą mieć albo jedni, albo drudzy, albo nikt
Pytanie jest wiec dla mnie bez prawidłowej odpowiedzi.
Xseniu tu mi chodziło też o to, że Jezus wśród swoich może być najmniej czystszy, a tylko dla nas, którzy jesteśmy z tą czystością wewnętrzną poniżej Jego jest dla nas najczystszy. To jest subiektywne spojrzenie na świat i czystość dusz.
Tym bardziej jeśli prawdą jest, że wybieramy swoje życie przed reinkarnacją oraz to jak ma wyglądać, to też wybieramy etapy, które według niektórych lub nawet większość będą nieczyste. Z poziomu duszy mogą te doświadczenia być jak zabawa, gra komputerowa i tylko dla nas żyjących w tym świecie jawić się jako coś ważnego. My przed specjalnie mogliśmy wybrać życie bycia złym, ale jako coś do poznania niż samo w sobie stanie się złym.