A ja teraz trochę chyba utrudnię i postawię pytanie: Jak się mają emocje do wiedzy? Podpowiedzi brak, gdyż pytanie opiera się na głębi duchowej.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
A rozwiniesz mi co rozumiesz pod słowem ''gotowi'' ?
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Ja np mam dosc cierpienia i popelniania ciagle tych samych bledow i mysle, ze jestem juz "gotowa" tzn juz rozumiem koniecznosc poszukiwan duchowych aby wyzwolic sie z tego swiata.
O to powiem Ci, że powinno Ci się udać, gdyż jednym z elementów drogi duchowej może być po prostu znudzenie niedosytem szczęścia
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Prawdo, a skąd tą "mądrość" wziąłeś? Nikita skoro masz dość cierpienia i ciądle popełniasz te same błędy, to znak, że nie chcesz się zmienić. Tylko akceptacja cierpienia, zrozumienie jego przyczyn i wyciąganie wniosków z błędów, otwiera drogę ku duchowości. Inna droga może być niebespieczna.
Ostatnio zmieniony 25 sie 2015, 15:09 przez Mirek, łącznie zmieniany 1 raz
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Mirek pisze:Nikita skoro masz dość cierpienia i ciądle popełniasz te same błędy, to znak, że nie chcesz się zmienić.
To nie do końca tak Mirku. Wierzę, że Nikita chce się zmienić. Po prostu czasem przyzwyczajenia, pewne schematy myślenia przebijają się, choć człowiek tego z całego serca nie chce. Walka z samym sobą jest chyba najtrudniejszą walką w naszym życiu. Wiem, bo ciągle zdarza mi się polec w tej walce.....
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem".