Sens cierpienia zwierząt

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Sens cierpienia zwierząt

Postautor: Xsenia » 13 cze 2014, 06:12

oran pisze:Nikito,bo to wszystko jest totalną bzdurą,nikt na świece nie jest wstanie odpowiedzieć jak to jest,jest tyle różnych,wierzeń, interpretacji ale żadna nie daje odpowiedzi 100 prcentach.A kzdy kto mówi,że wie, jest tylko, w własnym świecie własnych przekonań,więcej,jest pusty bo tego nikt wiedzieć nie może (na ziemi...)Długo by pisać.A tak na wszelki wypadek,nie mam ochoty na jałowe udowodnienia,np: Xseni itd/,


Taaa. Zaczynam się zastanawiać po co istnieje to forum. Przecież każdy z nas żyje "we własnym świecie przekonań, więcej, jesteśmy puści, bo tego wiedzieć nie możemy". Każdy z nas ma własne przemyślenia, skoro nie ma sensu się z nimi dzielić, to po co pisać na forum?
Oran nikt ci nie każe czegokolwiek udowadniać. Nikt ci też nie każe tu pisać. Masz, jak każdy z nas, wolą wolę. Mam jednak nadzieję, że rozmowy ze mną poruszyły choć jedną mózgownicę do przemyśleń.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Sens cierpienia zwierząt

Postautor: Nikita » 13 cze 2014, 08:40

Oran ma racje mowiac, ze nikt naprawde nie wie jak jest....cos sobie tam gdybamy ale na 100 % nie wiemy,...i duchy tez nic nie wiedza....kazdy duch mowi inaczej ...he he


Ja jakos tak mocno trzymam sie prawa karmy ale w przypadku cierpienia zwierzat to prawo sie nie sprawdza....i spirytyzm nie potrafi tego wyjasnic: dlaczego zwierzeta cierpia?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Sens cierpienia zwierząt

Postautor: oran » 13 cze 2014, 10:28

Wojownicza Xsenia przekręca sens tego co napisałem,ale.....
Nikita dla Ciebie, -http://www.popularnie.pl/dlaczego-psy-umieraja/
Wzruszające.Pozdrawiam.
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Sens cierpienia zwierząt

Postautor: Krzysztoff » 13 cze 2014, 13:30

oran pisze:Nikito,bo to wszystko jest totalną bzdurą,nikt na świece nie jest wstanie odpowiedzieć jak to jest,jest tyle różnych,wierzeń, interpretacji ale żadna nie daje odpowiedzi 100 prcentach.A kzdy kto mówi,że wie, jest tylko, w własnym świecie własnych przekonań,więcej,jest pusty bo tego nikt wiedzieć nie może (na ziemi...)Długo by pisać.A tak na wszelki wypadek,nie mam ochoty na jałowe udowodnienia,np: Xseni itd/,
PaPa pozdrawiam.


Oran , składamy się z przekonań , to co piszesz jest jednym z takich przekonań

Każdy ma prawo do swoich przekonań , np. do takich że jest PEWNY , że to czy tamto
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sens cierpienia zwierząt

Postautor: oran » 13 cze 2014, 14:25

...tak można wierzyć,że jest tak czy tak ale nie wiedzieć.... ;)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Sens cierpienia zwierząt

Postautor: Nikita » 13 cze 2014, 19:40

dzieki Oran...bardzo wzruszajaca historia...czesto wydaje sie, ez zwierzeta sa lepsze od ludzi....a ludzie zamiast sie rozwijac wpadaja w szpony egoizmu....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Sens cierpienia zwierząt

Postautor: Zbyszek » 14 cze 2014, 23:33

Istnieje dużo pytań i jeszcze więcej odpowiedzi, ale czy je przyjmiemy za prawdziwe, tylko od nas zależy. Spirytyzm jasno, odpowiada, na pytanie na temat cierpienia zwierząt. Jesteśmy wszyscy materia żywą i materia żywa musi się odżywiać, czymś żywym. W świecie zwierząt, wszystkie odczucia, jakie ma zwierze, instynkt zdobycia pokarmu i przetrwania, służy do rozwoju” początku duchowego”. Początek duchowy i później duch rozwija się i uczy na bólu, gdyż to on sprawia, ze zaczynamy, reagować w inny sposób, broniąc się przed nim. Zwierzęta nie posiadają, rozwiniętej świadomości swojego czynu, dlatego nie posiadają długów karmicznych. Człowiek jest „zwierzęciem”, który nie odbiega od biologicznej normy, gdyż materia jaka posiada wywodzi się z tego samego co cale życie planety. Rożnicą jest jego świadomość czynu popełnionego, co sprawia ze jego karma narasta w miarę rozwoju. Jedzenie mięsa, nie jest złem, gdyż nasz organizm go potrzebuje, tylko ewolucja naszego organizmu może sprawić ze w przyszłości zastąpimy je czymś innym. Negatywne jest znęcanie się nad zwierzętami, i wszystkimi innymi organizmami żywymi, w czym człowiek nie ma równych. Jest to uwarunkowane jego niskim rozwojem moralnym, co w przyszłości się zmieni.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Sens cierpienia zwierząt

Postautor: Pablo diaz » 15 cze 2014, 05:58

Tak to prawda ,co pisze Zbyszek .
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Sens cierpienia zwierząt

Postautor: Nikita » 15 cze 2014, 16:48

Zbyszku dzieki za odpowiedz ale powiedz mi dlaczego jest mozliwe to cierpienie zwierzat skoro one nie podlegaja prawu karmy? Mi nie chodzi tutaj o zjadanie sie....bo natura jest tak urzadzona i co do tego nie mam zastrzezen ...ale chodzi mi o to, dlaczego mozliwe jest, ze ludzie moga znecac sie nad zwierzetami? np bijac psa, glodzac, zabijac je dla rozrywki czy z sadyzmu ? Co zawinilo zwierze, ktore musialo urodzic sie jako zwierze doswiadczalne? Nie zdajecie sobie sprawy ile zwierzat zamecza sie w laboratoriach....dlaczego Bog na to pozwala? Poprostu wolna wola? Czyli generalnie nie ma zadnych regul i zadna dobra karma nie pomoze bo jak natrafisz na swojej drodze bandyte to Cie zabije i tyle....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Sens cierpienia zwierząt

Postautor: Xsenia » 15 cze 2014, 22:17

oran pisze:Wojownicza Xsenia przekręca sens tego co napisałem,ale.....

Tak często mnie oskarżano, że przekręcam czyjeś słowa, że zaczęłam standardowo wklejać cytaty, które chcę skomentować. Tym razem zrobiłam to samo. Oran, nie przekręciłam twoich słów, napisałam tylko to co z nich zrozumiałam.
Dla mnie pisanie
oran pisze:bo to wszystko jest totalną bzdurą,nikt na świece nie jest wstanie odpowiedzieć jak to jest
i jeszcze, że ktoś z powodu swoich przekonań jest "pusty" jest trochę zbyt krytyczne. Zwłaszcza na takim forum jak spirytystyczne, gdzie praktycznie mówi się TYLKO I WYŁĄCZNIE o czyichś wierzeniach i przekonaniach.
oran pisze:...tak można wierzyć,że jest tak czy tak ale nie wiedzieć....

Nasuwa mi się tu określenie "samospełniającej się myśli". Czasem można tak bardzo wierzyć, że jest to już pewność i wiedza, a nie tylko wiara. Ja np. WIEM, że Bóg mi zawsze pomoże, a nie tylko wierzę. :)
Nikita pisze:dlaczego mozliwe jest, ze ludzie moga znecac sie nad zwierzetami? np bijac psa, glodzac, zabijac je dla rozrywki czy z sadyzmu ?

Ponieważ świat realny nie jest urządzony jako sprawiedliwy. Po za tym, to że istnieje wybór, że jest możliwość krzywdzenia zwierząt czy też ludzi, ten wybór powoduje rozwój duszy. To, że ktoś ma przewagę nad czymś lub kimś i nie wykorzystuje tego by zaspokoić swoje chore rządze, to powoduje, że panujemy nad nami samymi.
Nikita pisze:Co zawinilo zwierze, ktore musialo urodzic sie jako zwierze doswiadczalne?

Zwierzę nic nie zawiniło. Ludzie dążą do rozwoju nauki, jest wiele niewiadomych, które można rozwiązać tylko w ten sposób. Czy jeśli miałabyś tylko wybór przetestowania działania nowego leku albo na zwierzętach, albo na ludziach, to co byś wybrała? Innym wyborem jest nie testowanie w ogóle, ale wtedy wiele ludzi z daną chorobą by umarło wcześniej, więc co jest "mniejszym złem"?
Nikita pisze:dlaczego Bog na to pozwala?

Może dlatego byśmy się uczyli? rozwijali? a może doprowadzili do takich mutacji naszego kodu genetycznego żebyśmy nie musieli jeść zwierząt? W końcu mutacje roślin już są, jeszcze chwila i będą mutacje zwierząt, a na końcu ludzi...
Nikita pisze:Poprostu wolna wola? Czyli generalnie nie ma zadnych regul i zadna dobra karma nie pomoze bo jak natrafisz na swojej drodze bandyte to Cie zabije i tyle....

Tak, to po prostu wolna wola. :) I oczywiście, że są reguły i zasady. Część z nich znamy, część poznamy w przyszłości, a część poznamy pewnie tylko po śmierci.
A jeśli bandyta cię zabije, to miej świadomość, że on swojego testu nie zdał, będzie się z niego tłumaczył i będzie musiał go odpokutować.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości