Eutanazja dzieci

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: Xsenia » 25 lut 2014, 17:28

No właśnie. Dla mnie to są dwie różne rzeczy. Eutanazja to pomoc przy śmierci, typu: podanie zabójczej dawki morfiny, podanie trucizny. Natomiast zaprzestanie uporczywej terapii to dla mnie wyłączenie respiratora, wyłączenie aparatury pomagającej oddychać. Według mnie w tym drugim przypadku nie można mówić ani o morderstwie, ani o samobójstwie. Bo w końcu to Bóg zdecydował, że ta osoba ma umrzeć, a człowiek ze swoją aparaturą niejako potrafi zablokować tą decyzję.
atalia pisze:Z tym podłączaniem i odłączaniem od urządzeń podtrzymujących życie też bywa różnie , np. słynny już dr Eben Alexander był sztucznie podtrzymywany po tym jak uznano, ze jego mózg przestał pracować, jednak okazało się, ze powrócił do życia i wyzdrowiał. Zanotonowano wiele podobnych przypadków, zwłaszcza takich, kiedy ludzie od wielu tygodni a nawet lat byli pograżeni w śpiączce, a jednak odzyskiwali przytomność, a niektórzy z nich nawet dochodzili do zdrowia.

Atalia ja nie piszę o osobach w śpiączce. Dla nich w większości jest szansa, minimalna ale jest, że z tego wyjdą. Ale w przypadku terminalnego stadium nieuleczalnej choroby, uporczywa terapia to dla mnie zadawanie cierpień ciału i duszy, w przypadku kiedy śmierci już nie da się odwlec. Czy nie lepiej by było dla takiej osoby powrót do domu, do ludzi którzy ją kochają i żeby spokojnie pożegnała się ze światem?
Ciągle nie zajęliście stanowiska do mojego pytania:
Xsenia pisze:czy ten 14-letni chłopak, który podjął decyzję o niepodłączaniu do respiratora, będzie potraktowany jako samobójca?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: atalia » 25 lut 2014, 19:29

Moim zdaniem nie, ale któż to moze wiedzieć.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: stefan12 » 26 lut 2014, 08:46

Wg. spirytyzmu, to duch decyduje o życiu, wystarczy, że się odłączy od ciała i żaden respirator nie pomoże. Ciało bez ducha żyć nie może.
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: Xsenia » 26 lut 2014, 09:13

Stefan gdyby duch tak łatwo mógł się odłączyć od ledwie żywego ciała, to wszystko byłoby dużo prostsze, ale niestety nie jest to takie łatwe. Poza tym nasze ciała to mechanizmy i bez ducha też mogą funkcjonować za pomocą aparatury.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: methyl » 26 lut 2014, 10:38

Xsenia pisze:Ciągle nie zajęliście stanowiska do mojego pytania:

Xsenia pisze:
czy ten 14-letni chłopak, który podjął decyzję o niepodłączaniu do respiratora, będzie potraktowany jako samobójca?


W jego przypadku istnieje szansa, że nie będzie.
Ma 14 lat, do tego czasu jego połączenie z ciałem nie jest jeszcze kompletne i nie może być w 100% odpowiedzialny za swoje czyny.
Nie ma on pewnie swiadomości, że sam wybrał sobie taka próbę.
Jeśli wytrwanie w cierpieniu do końca było tą próbą, to lekcje będzie musiał powtórzyć.
Nikt nie może mieć pewności, że w ostatniej godzinie nie przyszłaby do niego niespodziewana pomoc i uzdrowienie.
Czemu ten chłopiec tak cierpi?
Za jakie grzechy?
Za swoje.
Czy ktoś narzucił mu tę lekcję czy sam ją sobie wybrał?
To akurat dla niego jest bez znaczenia.
Aby postąpic naprzód musi naprawic zło swojej przeszłości.
Z dostatecznie wysokiego punktu rozumowania to jego cierpienie to akt Boskiego miłosierdzia.
Kto twierdzi, że lepiej niż On może urządzić świat?
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: stefan12 » 26 lut 2014, 10:47

Xsenia pisze:Stefan gdyby duch tak łatwo mógł się odłączyć od ledwie żywego ciała, to wszystko byłoby dużo prostsze, ale niestety nie jest to takie łatwe. Poza tym nasze ciała to mechanizmy i bez ducha też mogą funkcjonować za pomocą aparatury.


Pozwolisz, że się nie zgodzę. "Serce nie sługa" i pracować nie będzie, jeśli nie ma tego robić. W stanie wegetatywnym jest sztucznie podtrzymywany oddech za pomocą respiratora, ale nie praca serca.
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: Xsenia » 26 lut 2014, 12:28

methyl pisze:Ma 14 lat, do tego czasu jego połączenie z ciałem nie jest jeszcze kompletne i nie może być w 100% odpowiedzialny za swoje czyny.

:o :shock: To kiedy duch łączy się z ciałem w sposób kompletny? Jak ma 18 lat? a może 21? a może 40? Z tego co wiem, to dusza łączy się z ciałem w sposób kompletny w momencie narodzin. I jak to 14-latek nie może być odpowiedzialny za swoje czyny i decyzje? To kto jest odpowiedzialny? rodzice? dziadkowie? opiekunowie prawni? Według mnie 14-latek spokojnie może odpowiadać za siebie samego i ma prawo do podejmowania decyzji o własnym życiu czy śmierci.
methyl pisze:Nie ma on pewnie swiadomości, że sam wybrał sobie taka próbę. Jeśli wytrwanie w cierpieniu do końca było tą próbą, to lekcje będzie musiał powtórzyć.

O jego świadomości nic nie wiem i się nie wypowiem, ale wiem, że dzieci w obliczu własnej śmierci robią się dojrzałe, i nieraz łatwiej niż dorosły potrafią pogodzić się z nieuchronnością śmierci.
No właśnie o ten koniec chodzi. Dla mnie koniec następuje wtedy kiedy serce przestaje bić i płuca przestają oddychać. Dla innych ludzi to nie jest koniec, bo aparatura może podtrzymać krążenie krwi i oddychanie. Dla mnie ten chłopak wytrzymał w cierpieniu do końca własnego życia i nie powinien powtarzać "lekcji".
methyl pisze:Nikt nie może mieć pewności, że w ostatniej godzinie nie przyszłaby do niego niespodziewana pomoc i uzdrowienie.

I nikt nie ma tej pewności :) ale jeśli pomoc i uzdrowienie nie nadchodzi, to najwidoczniej tak właśnie miało być i należy się z tym pogodzić, a nie na siłę ratować ciało.
methyl pisze:Kto twierdzi, że lepiej niż On może urządzić świat?

Dokładnie :) Tylko Bóg decyduje. I jeśli chce kogoś uratować, to go uratuje, choć wszelakie prawa fizyki, medycyny czy mechaniki by temu zaprzeczały. :)
stefan12 pisze:Pozwolisz, że się nie zgodzę. "Serce nie sługa" i pracować nie będzie, jeśli nie ma tego robić. W stanie wegetatywnym jest sztucznie podtrzymywany oddech za pomocą respiratora, ale nie praca serca.

Oczywiście że pozwalam :) Nie każdy się musi ze mną zgadzać, po to są dyskusje. A słyszałeś kiedyś o sztucznym sercu? http://www.biomedlab.ichip.pw.edu.pl/co ... ng,polish/
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: stefan12 » 26 lut 2014, 14:13

Xsenia pisze:Oczywiście że pozwalam :) Nie każdy się musi ze mną zgadzać, po to są dyskusje. A słyszałeś kiedyś o sztucznym sercu? http://www.biomedlab.ichip.pw.edu.pl/co ... ng,polish/


No proszę Cię, nie spłycaj dyskusji. Co ma sztuczne serce do stanu wegetatywnego.
Mi chodzi o to, że nie mamy zielonego pojęcia co się dzieje z duchem w czasie trwania takiego stanu i dlatego nie można wyrokować, czy taki stan należy podtrzymywać czy nie.

Pytanie czy podtrzymując za pomocą aparatury taki stan, nie tworzymy pewnego rodzaju więzienia dla ducha. Ale zaraz podniosą się głosy o przeznaczeniu, i tak wpadamy w błędne koło.
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: Xsenia » 26 lut 2014, 15:01

Tu się z tobą całkowicie zgadzam. Nie wiemy co się dzieje z duszą, gdy ciało jest w stanie wegetacji. Tak samo, jak nie wiemy co jest po śmierci. :) Po prostu uważam, że gdy ciało odmawia posłuszeństwa i samo z siebie nie chce żyć (ustają wszystkie funkcje życiowe), to nie powinno się na siłę przytrzymywać ciała przy życiu. No chyba, że w wypadku poboru narządów do transplantacji.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: stefan12 » 26 lut 2014, 15:27

Problem w tym, że nie ustają wszystkie funkcje życiowe. Ustaje np. oddech, ale serce pracuje, inne organy również.
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości