methyl pisze:Ma 14 lat, do tego czasu jego połączenie z ciałem nie jest jeszcze kompletne i nie może być w 100% odpowiedzialny za swoje czyny.

To kiedy duch łączy się z ciałem w sposób kompletny? Jak ma 18 lat? a może 21? a może 40? Z tego co wiem, to dusza łączy się z ciałem w sposób kompletny w momencie narodzin. I jak to 14-latek nie może być odpowiedzialny za swoje czyny i decyzje? To kto jest odpowiedzialny? rodzice? dziadkowie? opiekunowie prawni? Według mnie 14-latek spokojnie może odpowiadać za siebie samego i ma prawo do podejmowania decyzji o własnym życiu czy śmierci.
methyl pisze:Nie ma on pewnie swiadomości, że sam wybrał sobie taka próbę. Jeśli wytrwanie w cierpieniu do końca było tą próbą, to lekcje będzie musiał powtórzyć.
O jego świadomości nic nie wiem i się nie wypowiem, ale wiem, że dzieci w obliczu własnej śmierci robią się dojrzałe, i nieraz łatwiej niż dorosły potrafią pogodzić się z nieuchronnością śmierci.
No właśnie o ten koniec chodzi. Dla mnie koniec następuje wtedy kiedy serce przestaje bić i płuca przestają oddychać. Dla innych ludzi to nie jest koniec, bo aparatura może podtrzymać krążenie krwi i oddychanie. Dla mnie ten chłopak wytrzymał w cierpieniu do końca własnego życia i nie powinien powtarzać "lekcji".
methyl pisze:Nikt nie może mieć pewności, że w ostatniej godzinie nie przyszłaby do niego niespodziewana pomoc i uzdrowienie.
I nikt nie ma tej pewności

ale jeśli pomoc i uzdrowienie nie nadchodzi, to najwidoczniej tak właśnie miało być i należy się z tym pogodzić, a nie na siłę ratować ciało.
methyl pisze:Kto twierdzi, że lepiej niż On może urządzić świat?
Dokładnie

Tylko Bóg decyduje. I jeśli chce kogoś uratować, to go uratuje, choć wszelakie prawa fizyki, medycyny czy mechaniki by temu zaprzeczały.

stefan12 pisze:Pozwolisz, że się nie zgodzę. "Serce nie sługa" i pracować nie będzie, jeśli nie ma tego robić. W stanie wegetatywnym jest sztucznie podtrzymywany oddech za pomocą respiratora, ale nie praca serca.
Oczywiście że pozwalam

Nie każdy się musi ze mną zgadzać, po to są dyskusje. A słyszałeś kiedyś o sztucznym sercu?
http://www.biomedlab.ichip.pw.edu.pl/co ... ng,polish/