stefan12 pisze:
Właśnie te badania metodą regresji hipnotycznej nie mogą stanowić pewnika, jako dowodu. Ludzie "opętani" innym duchem mają tak naprawdę rozdwojenie jaźni, i wszystkie te przekazy regresyjne mogą pochodzić od ducha opętującego.
A co do fizycznych oznak na ciele, to również można wytłumaczyć działaniem ducha na ciało. Jeśi wierzyć w przypadki, które opisuje pani Wanda Prątnicka, wiele przypadków raka to wpływ opętania duchowego. Ciało wygeneruje to, co mu duch wmówi.
Co do Boga - to myślę, że to nietrafiony argument, przecież i my i duchy obecne w świecie niematerialnym mamy wolną wolę, więc dlaczego Bóg miałby ingerować i zabraniać opętywania, skoro nie ingeruje w nasze postępowanie?
Tłumaczenie wspomnień opętaniem jest bardzo karkołomne , nic na to nie wskazuje , ludzie którzy te wspomnienia posiadali zachowywali się normalnie. Nie sądzę żeby Pani Prątnicka tłumaczyła wspomnienia opętaniem.
Należy jeszcze zauważyć że wspomnienia są obecne głównie w wieku dziecięcym; jeżeli Bóg miał by pozwalać by dzieci były opętywane i było by to tylko ich 1 życie a potem sąd - to pytam gdzie jest boża sprawiedliwość ?
mówimy o miłosierdziu i sprawiedliwości Boga:
".... O tym, że Bóg jest dobry i miłosierny oraz że na każdego czeka sprawiedliwy Sąd Ostateczny, można przeczytać w Biblii. Ale życie nie traktuje wszystkich równo. Niektórzy są bogaci, a drudzy biedni. Jedni mają dużo szczęścia, a inni chorują i umierają w młodym wieku. Ludzie, którzy żyją krótko, nie mają dużo czasu żeby poprawić swoje zachowanie i przez to mogą o wiele słabiej wypaść podczas sądu. Nie można mówić, że sprawiedliwość będzie po śmierci. Człowiek nie ma odpowiednio dużo czasu, żeby się wydoskonalić, co stawia go w gorszej sytuacji. Tylko podczas reinkarnacji możemy się polepszać i tym sposobem stać się dobrymi ludźmi, aby trafić do nieba. ..."
stefan12 pisze:Co do badania Helen Wambach, to nie znam szczegółow, ale czy cała grupa badanych 2.000 osób miała wspomnienia regresyjne, czy też grupa przebadanych było większa, a "tylko" 2.000 miało wspomnienia? Wydaje mi się, że 99,9% badanych powinno mieź wspomnienia regresyjne, bo trudno wierzyć, że są wcielnone dopiero po raz pierwszy.
Był stały procent badanych który te wspomnienia ujawniał - około 60-70% (nie pamiętam dokładnie) w każdym razie dużo.
Czy zatem wszystkie te osoby są opętane ?
stefan12 pisze:Poza tym, ks. Brune nie odrzuca kategorycznie istnienia reinkarnacji, jednak sprowadza ją do wyjątowych przypadków.
Każdy może mieć swoje zdanie, nic w tym złego. Natomiast uważam że jest to to samo myślenie które generuje co jakiś czas temat "końca świata" ; czy będzie koniec świata, kiedy będzie itd. Czyli kłania się myślenie linearne
