Okiem sceptyka.

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Okiem sceptyka.

Postautor: atalia » 11 sty 2013, 22:30

Poszukiwaczu, zadałeś tu sporo pytań o charakterze można by powiedzieć "technicznym" i akurat nie ma w tym nic dziwnego, bowiem jesteś inżynierem i takie spojrzenie na świat ( i poza świat ) jest Ci bliskie. Jednak należałoby zadać sobie pytanie, czy sprawy , o które pytasz, takie jak np. problem wcielania się dusz w ciała zwierzat czy postać ducha są na tyle istotne w kontekście nieśmiertelnosci duszy, by próbować odpowiedzieć na nie ze 100 % dokładnością.
Chciałabym, zebyś mnie dobrze zrozumiał - nie lekceważę Twojej ciekawości i pragnienia uzyskania odpowiedzi na zadane tu pytania, jednak wydaje mi się, że próby dogłębnego i pewnego rozwikłania niektórych spraw są w obecnie panujacych warunkach z góry skazane na niepowodzenie, a to dlatego, że narzędzia, które są tu do naszej dyspozycji, są jakie są, a odpowiedzi uzyskane na stawiane przez "wcielonych" pytania nieraz diametralnie się rożnią. Dlaczego tak się dzieje? Wydaje sie, ze pytany odpowiada na tyle , na ile wie, a niekiedy zapewne nie wie zbyt wiele, albo też nie ma dobrej woli, by mówić prawdę.
Czy istnieją zatem jakies pewniki? Czy nie mozna przyjąć,że to co wiemy ( i powtarza się w zasadzie w niemal całym dostępnym piśmiennictwie) to istnienie wolnej woli ( która generuje istniejące zło) oraz prawo przyczyny i skutku ,mówiące, że co posiałes , to i zbierzesz...również reinkarnacja, w świetle tego, co zostało zbadane, także zdaje się nie budzić wątpliwości, choć niektórzy nadal się upierają ( pewnie pod przemożnym wpływem KK), że mamy tylko jedno ziemskie życie.
Poza tym ustalmy raz na zawsze, ze potępienie wieczne to mit i wszyscy dosć nieuchronnie jesteśmy skazani na zbawienie.
Czy to mało?
Wiemy przecież również, ze we wszechświecie wszystko jest połączone i nic nie jest oddzielone, o czym mówią odkrycia mechaniki kwantowej, no ale Tobie, inżynierowi, chyba nie muszę o tym mówić.
Czy to mało?
Na koniec- już Cię lubię za tekst o spodniach p. premiera - no bo co tu się ostatnio dzieje, to już woła o pomstę do nieba...
Ale to już całkowicie odrębny temat. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Okiem sceptyka.

Postautor: methyl » 14 sty 2013, 09:21

1
Poszukiwacz pisze: Po pierwsze w jaki sposób taki niematerialny duch może wchodzić w interakcję z materią i np. przesuwać meble ?

Duch nasyca ("używatnia" jak opisuje to Księga Mediów) powszechnym fluidem obiekt będący celem interakcji i dopiero wtedy może oddziaływać nań swych ciałem duchowym.
2.
Poszukiwacz pisze:Skoro jest to możliwe, to dlaczego duchy zazwyczaj ograniczają się do wąskiego repertuaru działań jak 'skrzypienie podłogi, trzaskanie drzwi, latające talerze, przesuwające się stoliki' itd. itp. Dlaczego np jakiś dobry duch rodzinny nie ugotuje obiadu, albo wyniesie śmieci ? Jak i z drugiej strony, dowiedziałem się, że są i duchy 'niższe', które zamiast pomagać wolą szkodzić. Dlaczego taki duch ogranicza się do straszenia, nawiedzenia, opętania innych osób, a nie zrobi czegoś bardziej spektakularnego, np. przed kamerami ściągnie spodnie p. Donaldowi Tuskowi ?

Duchy zagubione, przestraszone, nierozumiejące swojej sytuacji działają chaotycznie, desperacko starają sie zwrócić naszą uwagę na ich stan, to takie ich S.O.S, wołanie o pomoc. Ciężko doszukiwać się w ich działaniach przemyślanego planu. Z kolei te, które mają świadomość swego stanu, wywołując manifestacje fizyczne mogą mieć na celu zwykłe przestraszenie żyjących, zwłaszcza jeśli są "złośliwe".
Duchy bardziej światłe, po "ogarnięciu się" maja inne, lepsze rzeczy do roboty niż rozbijanie szklanek itp. :)
W Świecie Ducha praca wre.
3
Poszukiwacz pisze:Od kiedy zaczął się proces 'ziemskiego' wcielania ? Dotyczył on również neadertalczyków, czy rozpoczął się dopiero z pojawieniem się Homo sapiens sapiens ?

Ziemia w fazie formowania była raczej obiektem "przystankowym" dla różnej klasy Duchów. Potem, w miarę ewolucji środowiska planety na jej powierzchnię zaczeły przybywać nieskończenie różnorodne formy duchowe aż w końcu pojawiła się rasa neandertalczyków. W chwili obecnej w niezliczonych miejscach w kosmosie również na planetach przebywają Duchy będące w fazie rozwoju człowieka prymitywnego. Można powiedzieć, że proces wcielenia jest wieczny.
4
Poszukiwacz pisze:Rozumiem, że wszystkie dusze stworzył Bóg, tak ? Czy stworzył je on wszystkie od razu, czy proces tworzenia nowych dusz ciągle trwa ?

Bóg jest odwiecznie twórczy. W każdej chwili tworzy nowe Duchy .
5
Poszukiwacz pisze:Czy reinkarnacja dotyczy zwierząt i roślin ?

Wszystko podlega prawu postępu. W roślinach "destyluje" sie to, co w zwierzętach powoli zaczyna być tym, co w człowieku zwie się Duchem :mrgreen:
c.d.n.
Ostatnio zmieniony 14 sty 2013, 09:34 przez methyl, łącznie zmieniany 1 raz
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Okiem sceptyka.

Postautor: methyl » 14 sty 2013, 09:32

6
Poszukiwacz pisze:Czy dusza odczuwa zbliżone emocje do ziemskich: radość,smutek, gniew, złość, podniecenie

Jak najbardziej.
7
Poszukiwacz pisze:Skoro tak, czy możliwe jest odczuwanie smutku w spirytystycznym niebie, jak również czy możliwe jest odczuwanie radości w spirytystycznym czyśćcu

Można odczuwać smutek nawet w niebie. Niebo to nie miejsce gdzie latamy szczęśliwi na "haju" i brzdąkamy na harfach. Niebo to stan Ducha, w którym mamy czyste sumienie. To także stan, w którym widzimy cierpienia naszych młodszych braci i staramy sie im pomóc w osiągnięciu stanu, w którym sami istniejemy.
8
Poszukiwacz pisze:Jak ma się poziom technologiczny 'zaświatów' ? W filmie było pokazane, że o krok wyprzedza ludzki. Czy to oznacza, że zaświaty też się ciągle technologicznie rozwijają ? Czy ta technologia jest wymyślana przez dusze wynalazców, czy dawana od razu od Boga ?

Nie brałbym dosłownie tego co pokazuje film. Słowo "technologia" może nie mieć sensu w zaświatach. Tam myśli i uczucia Duchów są automatycznie tłumaczone na coś, co przypomina naszą materię. To pytanie jest zbyt zaawansowane abyśmy mogli poznać na nie odpowiedz w tej chwili.
9
Poszukiwacz pisze:W filmie kształt duszy przypomina ostatnie wcielenie człowieka. Czy tak jest naprawdę

Ma to sens.
Przypuśćmy, że umieram i mam możliwość ukazania się moim bliskim aby im powiedzieć, że u mnie wszystko ok i niech się absolutnie nie ważą oddawać mojej kolekcji komiksów do miejskiej biblioteki. Logiczne jest, że ukażę się im w takiej formie w jakiej mnie znali.
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Okiem sceptyka.

Postautor: Hansel » 10 wrz 2015, 13:27

juniperus pisze:Czasami nie zdają sobie nawet sprawy z faktu, że umarły.
Czemu tak jest ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Okiem sceptyka.

Postautor: Achill » 11 wrz 2015, 15:22

Hansel pisze:
juniperus pisze:Czasami nie zdają sobie nawet sprawy z faktu, że umarły.
Czemu tak jest ?

A Czy Ty masz świadomość że się narodziłeś? znasz okoliczności? potrafisz je wymienić? Przy "śmierci" obowiązuje podobny mechanizm... moment przejścia może być silnym przeżyciem i może minąc trochę czasu zanim dusza uzyska na powrót świadomość swojego stanu. Dla nietórych dusz może to byc niczym położenie się spac i przebudzenie jedna bez spostrzeżenia że nastąpilo to w troche innym świecie (de facto tym samym, lecz inaczej postrzeganym)
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Okiem sceptyka.

Postautor: Pawełek » 11 wrz 2015, 19:39

Achill pisze:
Hansel pisze:
juniperus pisze:Czasami nie zdają sobie nawet sprawy z faktu, że umarły.
Czemu tak jest ?

A Czy Ty masz świadomość że się narodziłeś? znasz okoliczności? potrafisz je wymienić? Przy "śmierci" obowiązuje podobny mechanizm... moment przejścia może być silnym przeżyciem i może minąc trochę czasu zanim dusza uzyska na powrót świadomość swojego stanu. Dla nietórych dusz może to byc niczym położenie się spac i przebudzenie jedna bez spostrzeżenia że nastąpilo to w troche innym świecie (de facto tym samym, lecz inaczej postrzeganym)

Zazwyczaj niespodziankę mają osoby które za życia były zatwardziałymi ateistami i materialistami, no bo co innego może być po śmierci jak nie nicość? A skoro ja tu jestem to chyba żyje, prawda? Tak oni myślą. Również ciężko jest zdać sobie sprawę że osoba umarła gdy zginęła w nagłych momentach, np. wypadku samochodowym.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Okiem sceptyka.

Postautor: Wiatr1000 » 12 wrz 2015, 16:59

Poszukiwacz pisze:
No ale cóż, możliwe, że nasze 'ziemskie' dusze wolą się trzymać razem i są mało ciekawe innych cywilzacji.



Poszukiwaczu jeśli jeszcze to czytasz lub będziesz to czytał. Każda planeta ma swój system reinkarnacyjny. Z mojej wiedzy, nie od duchów, jedynie tutaj trafiają nowe duszy z innych planet tylko po to by więcej się uczyć bo u nas jest wszystko ku temu potrzebne i "trudniej". Nie chodzi o to, że nie spotykają się ale nie widzą w tym celu by się dowiadywać, można powiedzieć, że ta wiedza to raczej forma "plotek" tak jak u nas są plotki czyli różne opowiastki z różnych stron. Dusze się bardzie skupiają jak się rozwijać i w które konkretne życie się wcielić niż "niańczyć" takie tutaj np. Poszukiwacza :P

Zrozum to. Jesteś nawet tutaj na Ziemi taki pomocny i uczynny? Czy może olewasz pewne sprawy i stwierdzasz, że to nie twoja sprawa niech ktoś się sam martwi? Ile razy kimś się przejmowałeś? Sam doskonale widzisz jakie u nas drapieżne jest życie a oczekujesz, że świat duchowy jest super cudowny :P Pod tym względem jest może i podobny. Każdy radzi sobie sam i doświadczać sam swojego istnienia, na tym polega rozwój by "radzić" sobie z trudnościami i samemu znajdywać rozwiązanie na nie.
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Okiem sceptyka.

Postautor: 1Prawda1 » 26 wrz 2015, 23:56

Szkoda, że tylko ludzie z tego forum chcą się rozwijać a młodzież wciąga anfe.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Okiem sceptyka.

Postautor: Mirek » 27 wrz 2015, 10:08

A skąd masz te sensacyjne wiadomości?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Okiem sceptyka.

Postautor: 1Prawda1 » 27 wrz 2015, 12:10

Z życia Mirku przecież nie z mediów, które biadolą o jednym i tym samym.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości