Zbyszek pisze: Można go porównać do przyrody która nas otacza, bo ona ustala całość życia na naszej planecie. Bóg jest cala natura wszechświata, która ustanowiła prawa które kierują naszym rozwojem, tak jak zmianami zachodzącymi w kosmosie.
Nie można powiedzieć że Bóg jest naturą i jej prawami ponieważ wtedy w istociebyłby materią.
Popatrzmy do Księgi Duchów
Co to jest Bóg?
"Bóg jest inteligencją najwyższą, pierwszą przyczyną wszech rzeczy."
Co należy rozumieć przez nieskończoność?
"
To, co nie ma początku, ni końca: niepojęte; wszystko, co jest niepojęte, jest nieskończone."
Czy można powiedzieć, że Bóg jest to nieskończoność?
"Definicja niezupełna. Dzięki swemu ubóstwu język ludzki nie wystarcza na określenie rzeczy, które przewyższają inteligencję człowieka."
Bóg jest nieskończony w Swej doskonałości, ale nieskończoność jest abstrakcją; powiedzieć, że Bóg jest to nieskończoność, jest to brać cechę zamiast samej rzeczy i oznaczać rzecz, której się nie zna, przez inną rzecz, nie więcej znaną.
W czym znajdujemy dowód istnienia Boga?
"W zasadzie, że nie ma skutku bez przyczyny. Szukajcie przyczyny wszystkiego, co nie jest owocem pracy człowieka, a znajdziecie Boga"
Jaki wniosek można wysnuć ze wspólnego wszystkim ludziom przeświadczenia wewnętrznego o istnieniu Boga?
"Że Bóg istnieje. Skąd by się wzięło to powszechne poczucie, gdyby nie miało żadnej podstawy? I tu można zastosować zasadę, że nie ma skutku bez przyczyny."
Czy nie mogłoby to poczucie wewnętrzne być wytworem wychowania i owocem wiadomości nabytych?
"Gdyby tak było, to dlaczego ludy dzikie miałyby to samo poczucie?"
Czy praprzyczynę tworzenia można odnaleźć w wewnętrznych własnościach materii?
"Co jednak byłoby przyczyną tych własności? Zawsze musi istnieć jakaś praprzyczyna."
Przypisywać akt prastworzenia rzeczy wewnętrznym własnościom materii oznaczałoby uważać skutek za przyczynę, gdyż te własności same są skutkiem, który musi mieć przyczynę.
Z czego można poznać, że praprzyczyna jest inteligencją najwyższą?
"Macie dobre przysłowie opiewające, że według dzieła poznaje się mistrza. Spojrzyjcie na dzieło i sądźcie o mistrzu. Tylko pycha rodzi niewiarę. Człowiek pyszny nie znosi niczego nad sobą i uważa jedynie siebie za ducha silnego. Biedne naprawdę stworzenie, które jedno skinienie Boże mogłoby ubezwładnić!"
Czy Bóg jest istotą samoistną, czy, jak sądzą niektórzy, wypadkową wszystkich sił i wszystkich inteligencji wszechświata?
"Gdyby Bóg był tym, nie byłby Bogiem, gdyż wówczas byłby skutkiem, a nie przyczyną - nie może być równocześnie jednym i drugim. Bóg istnieje, w to nie można wątpić, a to jest rzecz
główna - wierzcie mi i nie zapuszczajcie się dalej. Zbłądzilibyście w labiryncie i nie stalibyście się lepszymi, przeciwnie, stalibyście się pyszniejszymi, ponieważ sądzilibyście, że wiecie nieco więcej, a przecież nic byście nie wiedzieli. Pytajcie się raczej o wasze niedoskonałości i baczcie, jak byście je naprawili, a to będzie wam użyteczniejsze, niż oglądanie się za tym, na co nie możecie jeszcze otrzymać odpowiedzi".
Co mamy sądzić o mniemaniu, według którego wszystko, co materialne w przyrodzie, wszystkie istności i wszystkie światy w Kosmosie są cząstkami Boga i tworzą Go dopiero całym swoim zespołem, słowem, co mamy myśleć o panteizmie?
Zwolennicy tej nauki twierdzą, że w niej znajdują dowód na wytłumaczenie niektórych własności Bożych. Ponieważ światów jest ilość nieskończona, tedy i Bóg jest nieskończony, a ponieważ próżnia nie istnieje, jest Bóg wszechobecny; ponieważ Bóg jest wszędzie, gdyż wszystko jest nieodłączną cząstką Jego, nadaje On wszystkim zjawiskom natury charakter inteligentny. Co można przeciwstawić temu twierdzeniu?
"Rozum! Zastanówcie się nad tym poważnie, a nietrudno będzie wam poznać niedorzeczność tego twierdzenia."
Nauka ta czyni z Boga istotę czysto materialną, która, aczkolwiek obdarzona najwyższą inteligencją, jest w wielkim tym, czym my w małym. Ponieważ jednak materia przemienia się bez ustanku, nie miałby Bóg nawet stałości, podlegałby wszelkim zmianom, co byłoby zaprzeczeniem jednej z najważniejszych Jego własności, tj. niezmienności.
Własności materii nie można utożsamiać z pojęciem Boga, bo tym samym obniżanoby to pojęcie. Żadne wysiłki sofizmów nie doprowadzą do rozwiązania zagadnienia o wewnętrznej istocie Bożej. Nie wiemy dokładnie, czym On jest, ale wiemy, czym nie może być, a teoria powyższa jest w sprzeczności z Jego najistotniejszymi własnościami; utożsamia Stworzyciela z tworami, a więc umiejętnie zestrojoną maszynę z jej twórcą. Mądrość Boża, a tedy i Bóg sam, przejawia się w Jego dziełach, podobnie jak umiejętność malarza w jego obrazie: ale dzieła Boże nie są Bogiem w wyższym stopniu, niż obraz artysty-malarza nim samym.
To są nie które fragmenty Księgi Duchów Allana Kardeca - polecam całą Księgę
PS: Dałem te cytaty bo sam lepiej tego nie zdołam wytłumaczyć.