zabezpieczenia

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

zabezpieczenia

Postautor: Atmael » 25 gru 2008, 20:02

Witajcie,

Przede wszystkim gratuluje… widzę że forum się systematycznie rozwija i życzę aby rozwijało się nadal.

Chciałbym was spytać o dość istotną z praktycznego punktu widzenia kwestię, mianowicie o stosowanie różnych zabezpieczeń w trakcie seansów. Jest to jedna z głównych różnic pomiędzy spirytyzmem a magią ceremonialną. W przypadku praktyk ewokacji magowie posługują się w tym celu magicznym kręgiem, pentaklami, pieczęciami duchów, które wzywają, skomplikowanymi teksami ewokacji, magicznymi gestami, imionami boga, modlitwami etc. Wszystko to ma na celu wymuszenie na duchu posłuszeństwa oraz zabezpieczenie maga przed potencjalnym zagrożeniem. Naturalnie nie chodzi tu o moc zawartą w powyższych środkach jako takich tylko o pewne zmiany w umyśle, które one wywołują. W spirytyzmie nie kładzie się tak dużego nacisku na bezpieczeństwo, chociaż niejeden praktykujący spirytysta zgodzi się, iż jego aura nie jest na tyle czysta, iż przyciąga tylko i wyłącznie duchy wyższe. Dość dobitnie wyraził się na ten temat Aleister Crowley w „Magiji w teorii i praktyce”. Nie będę jednak cytował jego słów ponieważ zapewne uznalibyście je za obraźliwe.
Chciałbym więc spytać jakich wy używacie środków ostrożności, względnie jeśli uważacie, iż nie są istotne to jak radzicie sobie z zarzutami, według których spirytyzm jest w pełni pasywną formą otwierania się na kontakty z duchami, a przyjmując taką formę prowadzić może do emocjonalnej chwiejności, myślowego chaosu, histerii, neurozy, paranoi, czy ogólnie zaburzeń osobowości i chorób psychicznych?
Atmael
 
Posty: 7
Rejestracja: 25 gru 2008, 19:54

Re: zabezpieczenia

Postautor: Luperci Faviani » 25 gru 2008, 20:58

W spirytyzmie kładzie się duży nacisk na bezpieczeństwo. Osoby traktujące seanse spirytystyczne jak zabawę są narażone na opętania i wszelkie zło, które się z nimi wiąże. Człowiek widzący w kontakcie z Duchami metodę poznawczą życia powinien wpierw posiąść wiedzę teoretyczną, rozwinąć się moralnie i poczekać na ten odpowiedni moment, w którym Duchy wyższe przywołają go do siebie. W takiej sytuacji najlepszą ochroną jest opieka tych właśnie Duchów wyższych, przyciąganych "czystością moralną" Medium, wiara w Boga, w jego dobroć i miłość, i zaufanie, czyli całkowite oddanie siebie, swojego losu w ręce naszego wspaniałego Ojca. Wydaje mi się, że tworzenie odpowiedniego nastroju na seansie (świeczki, kadzidełka, paciorki, zaklęcia i wszystko, co można by jeszcze tu wymyślić) ma sens tylko wtedy, gdy pomaga to skupić się jego uczestnikom ale proszę nie wierzyć, że jakiekolwiek zaklęcie, nie płynące z serca, z miłości, nie będące szczerą i gorliwą modlitwą przestraszy Ducha bądź każe mu wykonywać nasze rozkazy. Taka sztuczka może powieść się tylko z Duchami tak słabo rozwiniętymi, iż same naiwnie wierzą, że zaklęcie może mieć na nie jakiś wpływ. Reasumując, magiczne gesty i puste zaklęcia nie mają najmniejszej siły ochronnej, a spirytysta powinien czuć, czy jest już gotowy na przyjmowanie komunikatów ze świata niewidzialnego, czy też nie.
Moją ochroną jest modlitwa.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: zabezpieczenia

Postautor: knyp » 25 gru 2008, 23:03

Na wszystko jest jakieś usprawiedliwienie: zabić żeby obronić inne życie, kłamać żeby wyrządzić więcej dobra niż zła gdybyśmy nie skłamali, urządzać seans spirytystyczny ? Tutaj już tak łatwo nie jest. Czy jest jakiś powód żeby z czystym sumieniem organizować takie rzeczy? Nie czytałem Księgi Mediów z KD też mi się nic nie przypomina ale myślę, że gdy duchy by tego chciały zainicjowały by takie zdarzenia. Jeśli tak a nic nam nie przekazują to najlepszą obroną jest modlitwa. Przecież tyle się mówi o jej mocy, każda religia, przekazy duchów, słowa spirytystów podkreślają modlitwę jako najsilniejszą tarcze i broń przeciwko złu jak i moc która pomaga nam osiągnąć wyznaczone cele. Może gdyby jednak modlitwa nie pomogła bo nie znaliśmy potrzeb tegoż ducha który potrzebuje pomocy można z kimś obytym zorganizować seans i dowiedzieć się o co chodzi. Wtedy pozostaje tylko modlitwa bo czym innym możemy wpłynąć na byty z "tej drugiej strony", w której materialny świat nie ma znaczenia ?.
"Moją ochroną jest modlitwa." i powinna być bronią nas wszystkich.
Życie po życiu, ratunek w beznadziei,
Bez tego nie ma sensu być.
To proste, a jak trudne do przyjęcia.
Awatar użytkownika
knyp
 
Posty: 124
Rejestracja: 16 lip 2008, 22:19
Lokalizacja: Dębica

Re: zabezpieczenia

Postautor: lilo » 26 gru 2008, 12:19

Atmael - czarna magia, którą parał się podany przez Ciebie autor jest prymitywnym sposobem szukania kontaktu wśród duchów niskich i złośliwych, nie posiadających większej wiedzy, cieszących się z czynienia zła i upadku duszy, a dla mnie osobiście odrażającym i przede wszystkim dla Boga obrzydliwym. Czy taki kontakt Cię satysfakcjonuje? Sposób kontaktu w którym używasz zaklęć, pentagramów itp to jak używanie sygnałów dymnych w epoce telefonu. Więc nie powiem nic innego niż moi poprzednicy - oczyść swoją duszę poprzez rozwój moralny, pozbądz się nieczystości a modliywą połączysz się z Wyższymi Duchami. Modlitwa natychmiast trafia do adresata, nie możesz mieć wątpliwości. Ja na razie nie zdobyłabym sie na uczestnictwo w seansie, gdyż mam obawy podobne jak ty, mimo iż uważam, że podążam ścieszką dobra. Sama uważam, że gdy Bóg uzna mnie za osobę godną i będzie to przydatne dla mojego rozwoju taki kontakt nastąpi, a jeżeli nie to będę Mu wdziędzna,że mnie ochronił.
"Na poczatku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.(...)
W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła."
Awatar użytkownika
lilo
 
Posty: 181
Rejestracja: 19 paź 2008, 18:32

Re: zabezpieczenia

Postautor: Atmael » 26 gru 2008, 14:08

Na początek pozwolę aby Crowley odpowiedział na postawiony mu przez lilo zarzut praktykowania czarnej magii:

„ Istnieje jedna, podstawowa definicja celu każdego Rytuału magicznego. Jest to powiązanie Mikrokosmosu z Makrokosmosem. Najwyższy i pełny Rytuał jest zatem Inwokacją Świętego Anioła Stróża, jest zjednoczeniem z Bogiem”
„Jak powiedziano (…) najwyższym rytuałem jest osiągnięcie wiedzy (…) świętego Anioła Stróża, „jest to postawienie całości człowieka w linii pionowej”. Każda dewiacja tej linii może zaowocować czarną magią. Każda inna operacja jest czarną magią"
„Diabeł nie istnieje. Jest to fałszywe imię wymyślone przez czarnych braci, by stworzyć jedność w ich ignoranckim poplątaniu rozproszenia”
„Istnieją oczywiście czarne formy magii.(…) Są nawet jeszcze bardziej od czarnej magii poniżające i złe formy, rzeczy same w sobie czarne. Takie jest stosowanie siły duchowej dla celów materialnych. Chrześcijańscy naukowcy, mentalni uzdrowiciele, zawodowi wróżbici, jasnowidze i temu podobni są ipso facto czarnymi magami. Wymieniają złoto na śmiecie. Sprzedają swoje wyższe moce za przyziemne i chwilowe dobra”
„ Poniżej czarnych magów , a czasami powyżej znajdują się bracia ścieżki lewej ręki. To ci (…) którzy podeptali miłość, goniąc za własną wielkością”


To tyle jeśli chodzi o Crowley`a, myślę że te kilka cytatów w zupełności wystarczy.

Wracając do sedna dyskusji ciekawi mnie w jaki sposób definiujecie modlitwę. Jeśli rozumiecie ją tak jak większość osób czyli jako formę wyrażania próśb kierowanych do Boga czy też innych metafizycznych bytów to jak wiemy prośby można wyrażać na różne sposoby. Podobno 7% informacji przekazujemy za pomocą słów, 38% za pomocą tonacji głosu a 55% posługując się mową ciała. Skoro „jeden obraz wart jest tysiąca słów” czy nie lepiej zamiast tylko na „boski zmysł słuchu” oddziaływać też na zmysł wzroku? W magii ceremonialnej oprócz słów stosuje się także całą gamę mniej lub bardziej skomplikowanych gestów których zadanie polega z jednej strony na wyrażaniu myśli maga, a z drugiej na wpływaniu na nie. Na podstawowym poziomie jest to zatem forma niewerbalnej autosugestii. Jeśli jednak uznamy za słuszne stwierdzenie, iż prawdziwa magia jest boską sztuką i bez pomocy boga żadnych zmian dokonać nie można, to owa niewerbalna autosugestia przerodzi się w niewerbalną modlitwę. Jeśli do słów i gestów dołożymy graficzne symbole reprezentujące idee tego, o co się modlimy to czy taka petycja składająca się ze słów, gestów i obrazów nie będzie bardziej skuteczna od samej słownej modlitwy? Naturalnie nie chodzi tu o ograniczoną percepcje boga,ale o umiejętne i precyzyjne wyrażenie swoich myśli, czyli sprawienie aby cały umysł maga czy też po prostu osoby modlącej się był skupiony na treści odprawianej modlitwy.

Lilo wyciągasz pochopne wnioski. Aby wydawać opinie w kwestiach okultyzmu trzeba mieć zarówno bogatą wiedzę teoretyczną jak i odpowiednie doświadczenie. Nie obraź się, ale opinie wydawane przez osoby niedoświadczone i nie posiadające podstaw teoretycznych są bezwartościowe i szerzą tylko dezinformacje.
Atmael
 
Posty: 7
Rejestracja: 25 gru 2008, 19:54

Re: zabezpieczenia

Postautor: cthulhu87 » 26 gru 2008, 15:22

Myślę, że problem polega na bardzo poważnej różnicy poglądów. Spirytyzm oparty na założeniach, których podstawą sa dzieła Allana Kardeca, posiada ambicje naukowe, stąd nie ma tu miejsca ani na dogmaty, ani na obrzędy i ceremoniały - czy to o charakterze religijnym, czy magicznym. Wobec faktu że książki Kardeca są podstawą doktryny spirytystycznej (jako systemu poglądów, twierdzeń i założeń) pozwolę sobie zacytować poniżej "Księgę Duchów": (strona 287 wg. wydania z 2001), na pytanie: "Co należy sądzić o wierze w umiejętność rzucania czarów przez niektóre osoby?" Duchy wyższe odpowiadają: "(...) nie przypisujcie również takiej osobie jakiejś magicznej mocy, która istnieje tylko w wyobraźni ludzi przesądnych i ingorujących prawa natury. Fakty, o których się wspomina w takich przypadkach, to fakty naturalne, lecz źle postrzegane i przede wszystkim źle rozumiane". Dalej, na kolejne pytanie: "Jaki może być skutek zaklęć i praktyk, których działanie pewne osoby uzależniają od woli Duchów?" Duchy odpowiadają: "Jeśli osoby te działają szczerze, to skutkiem będzie ich ośmieszenie; w wypadku przeciwnym, są to zasługujący na karę oszuści. Wszelkie zaklęcia to oszustwo; nie istnieją ŻADNE SAKRAMENTALNE SŁOWA, ŻADNE KABALISTYCZNE ZNAKI CZY TALIZMANY, które w jakikolwiek sposób wpływałyby na Duchy - tych bowiem nie przyciągają sprawy materialne, lecz myśl".

A na czym polega modlitwa, wg. spirytystów? Z przekazów duchów wyższych wynika, że jest ona AKTEM ADORACJI. Modlić się do Boga, to MYŚLEĆ O NIM. "Modlitwą można oddawać cześć, prosić, dziękować". Dlaczego modlitwa miałaby wspomagać się ceremoniałami czy formułkami? Jej skuteczność zależy przede wszystkim od KONDYCJI MORALNEJ osoby modlącej się, nie od formy. "Miła jest Bogu, gdy odmawiana jest z ufnością, żarliwie i szczerze; nie sądźcie jednak, że Bóg przejmuje się modlitwami osób prożnych, dumnych i egoistów - chyba że istotnie stanowią akt szczerzej skruchy i prawdziwej pokory". Duchy mówią też: "Prawdziwa adoracja dokonuje się w sercu. We wszystkich waszych działaniach nigdy nie zpaominajcie, że Pan na was patrzy", dalej: "Bóg woli osoby adorujące go z głębi serca, szczerze, czyniące dobro i unikające zła - od tych, którym wydaje się, że oddają Mu cześć przy pomocy ceremonii, które w żaden sposób nie czynią tych osób lepszymi w stosunku do bliźnich". (s. 324-327.)

Osobiście jest mi przykro, kiedy widzę, jak ktoś łączy spirytyzm z okultyzmem, nie znając istoty tego światopoglądu (niestety takie oskarżenia padają często z ambony;) ). Co do Crowleya... Cóż, mówienie o MIŁOŚCI, przez osobę, której biografia była jej zupełnym zaprzeczeniem, to dla mnie kompletne nieporozumienie.
Ostatnio zmieniony 26 gru 2008, 18:47 przez cthulhu87, łącznie zmieniany 1 raz
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: zabezpieczenia

Postautor: konrad » 26 gru 2008, 17:53

Jedynym zabezpieczeniem przed Duchami niższymi jest praktykowanie dobra i wsparcie Duchów Wyższych. Wsparcie Duchów Wyższych osiągamy natomiast jedynie, gdy przez nasze działania, myśli i słowa przejawia się dobro... Tak, czy siak, jedynym "talizmanem", który skutecznie przez wszystkim nas ochroni jest czynienie dobra.

Co do zaś magii i czarnej magii... Nie znam dokładnie pełnych definicji, jednakże z mojej perspektywy rozumiem, że magia jest rodzajem umiejętności pozwalającej na wykorzystywanie sił natury do zaplanowanych celów. Mogą to być siły natury znane, lub nieznane, w każdym razie istotna jest celowość działań. Czarna magia zakłada natomiast w moim mniemaniu to, że by zrealizować założony przez nas cel, jesteśmy w stanie posunąć się do wszystkiego, łącznie z wyrządzeniem krzywdy innym... Jeżeli przyjmiemy taką definicję, spirytyzm z magią nie ma nic wspólnego, ani z magią białą, ani z czarną. Spirytyzm to nauka badająca świat duchów. Ma i owszem konsekwencje moralne, religijne, filozoficzne, ale z całą pewnością nie ma w niej form kultu, ukrytych symboli, sekretów przed niewtajemniczonymi itd. Z założenia spirytyzm jest otwarty na każdego człowieka i przed każdym otwiera swoje arkana.

Pozdrawiam świątecznie
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: zabezpieczenia

Postautor: Luperci Faviani » 26 gru 2008, 18:13

"Czynienie dobra" - najważniejsze i tak oczywiste, że zapomniałem o nim wspomnieć we wcześniejszym wpisie.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: zabezpieczenia

Postautor: lilo » 26 gru 2008, 18:16

Otóż to! Zamieszczenie określonych słów wyrwanych z kontekstu i lansowanie określonych poglądów "głoszenia miłości" przez osobę (Crowley'a) o określonej sławie jest hipokryzją. Głoszone poglądy popiera się czynami, praktykowaniem miłości i miłosierdzia. Czy nie wiesz, że głosiciela określonych poglądów "poznaje się po owocach". Tak, faktem jest, że moja wiedza z zakresu okultyzmu jest znikoma, jeżeli nie żadna. Nigdy mnie to nie pociągało, wręcz przeciwnie. Widać moja dusza wyczuwa niechęć do tego typu rzeczy. Mam innego Mistrza, inny autorytet - którego urodziny właśnie obchodzimy.
Co do modlitwy, cthulhu87 zawrł już ważne cytaty z KD. Chciałabym dodać tylko, że liczy się myśl - myśl wzniesiona ku Bogu. Nie klepanie określonych formułek, chociaż one też mają moc wszysto zależy od intencji. Modlić się to nie tyko prosić o określony dar, gdyż "Bóg wie czego nam potrzeba zanim Go poprosimy", lecz zachwyt i uwielbienie dla jego osoby i świata który stworzył. Bóg to najwyższy intelekt, Duch który wyczuwa każdy atom otaczającej Cię materii, zna słowa które zaraz napiszesz mimo,że masz wolną wolę i darzy Cię miłością dla Ciebie i każdego innego człowieka niepojętą.
"Na poczatku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.(...)
W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła."
Awatar użytkownika
lilo
 
Posty: 181
Rejestracja: 19 paź 2008, 18:32

Re: zabezpieczenia

Postautor: Atmael » 26 gru 2008, 23:41

Widzę że niektórzy zamiast samodzielnie myśleć wolą cytować fragmenty z księgi duchów… Tak się fajnie składa że posiadam swój egzemplarz więc gdybym chciał się zapoznać z poglądem Allana Kardeca czy też jego duchów to sięgnąłbym po książkę zamiast pisać na forum…

Widzę też że trafiłem na dobry grunt ponieważ natknąłem się na dwóch „wybitnych znawców” życiorysu Crowley`a. Znając jego biografię śmiem się nie zgodzić z tym co napisaliście niemniej jednak wolałbym dyskutować na temat faktów niż opinii, więc mogę chyba liczyć na to, że mnie teraz zasypiecie argumentami, w postaci faktów z życia Crowley`a, na poparcie waszej tezy…?

Lilo, skoro przyznajesz że twoja wiedza w kwestii okultyzmu jest „znikoma jeżeli nie żadna” to jak sądzisz, jaką wartość dla czytelników forum mają twoje opinie na ten temat?

Konradzie, jeśli chodzi o definicję magii to jedną z najbardziej znanych i trafnych jest definicja, według której Magia jest nauką i sztuką czynienia zmian zgodnie z wolą człowieka. Dość interesująco w świetle tego co napisała lilo i cthulu87 jawi się też definicja zaczerpnięta z jednego z bardziej znanych grimuarów: „Magia jest najwyższą, ostateczną i najbardziej świętą wiedzą o filozofii natury, popartą w swych dziełach i cudownych operacjach właściwym zrozumieniem wewnętrznych i ukrytych jakości rzeczy”. Pojęcia czarnej i białej magii są tak względne jak pojęcia dobra i zła. Można jednak przyjąć, iż czarna magia jest działaniem mającym na celu zaspokojenie pragnień ograniczonego „ja”, natomiast biała magia jest działaniem altruistycznym. Innymi słowy biały mag działa w zgodzie ze swoją prawdziwą wolą, spełnia swoją „misję” działając w zgodzie z całym wszechświatem. Natomiast czarny mag kieruje się zachciankami i zamiast poszerzać swoją świadomość hołduje swoim ograniczeniom. Tym, co warunkuje słuszność (lub jak kto woli określa kolor) magicznych działań jest znajomość swojej prawdziwej natury.
Atmael
 
Posty: 7
Rejestracja: 25 gru 2008, 19:54

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 5 gości