Witam , mam uciazliwy problem z przekazami od zmarlej tesciowej.Wszystkie dotycza jej syna- martwi sie o niego, chce aby pojednal sie z ojcem itp.
Jednakze sposob jej manifestacji sprawia , ze mam ochote isc do psychiatry.Uciazliwe przekazy sa tak intensywne( normalnie placze jak bobr) i musze przkazac te wszystkie rzeczy danej osobie aby "uwolnic sie".
Generalnie wszystko co mowi sie sprawdza.
Mam rozne zdolnosci i sobie z nimi radze, ale ta sprawa mnie dobija.
Chce zakonczyc ta sesje- jak to zrobic?
Wielokrotnie modlilam sie za nia, palilam swieczke na grobie, ale nie pomaga.

