Nie daje mi pewna rzecz spokoju.
Kiedyś, jak jeszcze bawiłem się w parapsychologie, a konkretnie telekinezę, to wywołałem u siebie takie mrowienie w ciele. Uznałem, że był to wynik zbyt dużego napinania mięśni.
Wczoraj, gdy odsłuchiwałem nagrania hipnotycznego pt "Regresja wcieleniowa", to poczułem się źle z tym, że ja nic nie widzę, a inni opisują niesamowite przeżycia. Do takiego stopnia, że wywołałem owo mrowienie, a jego skutkami są okropne uczucie gorąca, drganie kończyn, uczucie prądu w całym ciele, a w szczególności na czole gdzieś tak między oczami.
Potrafię wspomniane wyżej zjawisko wywołać w ciągu sekundy, ale jest ono strasznie nieprzyjemne. Słyszał ktoś o czymś podobnym?

