Szukam pomocy!

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Szukam pomocy!

Postautor: monicurka » 29 mar 2016, 19:44

Witam wszystkich ! Jestem Nowa na forum ....Jestem zdruzgotana Moj maz zginal w wypadku miesiac temu....Zostawil mnie z dwojka dzieci i z niedokonczonymi sprawami tutaj na ziemi.Wiem ,ze istnieje Drugi lepszy swiat... bardzo mi pomogly Wasze wpisy tutaj na forum ,staram sie zrozumiec to co Mi sie przydazylo ,ale nie moge, czuje sie oszukana przez los ..Tak bardzo sie kochalismy tyle bylo planow ,a on wyszedl do pracy i nigdy juz nie wroci...Z kobieta ktora Go zabila spotykam sie w sadzie i to jest najgorsze .Ona nie czuje zadnej skruchy ani wspolczucia .Bol rozdziera moje serce ,chcialabym prosic o pomoc z tego co czytalam na forum osoby ktore zginely tragicznie maja problem z odnalezieniem drogi .Bardzo chcialabym Mu pomoc.Odkad zginal ani mnie ani nikomu bliskiemu sie nie przysnil to pewnie znak ,ze jeszcze sie nie odnalazl w Nowym miejscu.Modle sie i pale swieczki ,ale nie moge sie z tym pogodzic tak bardzo chcialabym wierzyc ,ze jest z Nami i ze jest Mu dobrze.Moja mama i babcia zajmowalay sie reikami i mialy kontak z duszami ,ale niestety juz mi nie moga pomoc .To wszystko jest takie trudne, nie wiem co mam ze soba zrobic . Jeszcze raz prosze o pomoc..
monicurka
 
Posty: 11
Rejestracja: 28 mar 2016, 21:25

Re: Szukam pomocy!

Postautor: monicurka » 29 mar 2016, 20:16

Dodam jeszcze ,ze 8 lat temu zginal moj syn.Nie wiem dlaczego mnie to spotyka...Czy bylam tak zlym czlowiekiem w poprzednim wcieleniu ?Przeciez nie moglam sobie wybrac zycia naznaczonego ,az takim cierpieniem...
monicurka
 
Posty: 11
Rejestracja: 28 mar 2016, 21:25

Re: Szukam pomocy!

Postautor: Nikita » 29 mar 2016, 20:27

Witaj..Chcialam Ci zlozyc wyrazy wspolczucia. To naprawde ciezkie doswiadczenie. Tutaj na tej Ziemie niestety zdarzazja sie ciagle wypadki, znikniecia, morderstwa, choroby, kalectwo, bol i cierpienbie...tutaj nie ma lekko oj nie ma. Kazdy z nas przechodzi przez rozne proby...Nie umiem pocieszac ale z calego serca zycze Tobie zniesienia tej tragedii. Najpierw syn a teraz maz...to naprawde ciezkie do zniesienia. Ale coz nam pozostalo? Nie mozemy uciec od zycia...trzeba dalej zyc...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Szukam pomocy!

Postautor: OneNight » 29 mar 2016, 20:29

Po pierwsze witaj na forum.

Minął dopiero miesiąc, więc rany mogą być bardzo świeże. Mogę Ci poradzić, żebyś spędzała czas z przyjaciółmi lub rodziną, gdyż oni zawsze są najlepszą podporą. Człowiek jest istotą społeczną, więc wydaje się to najlepsze rozwiązanie, a przynajmniej na najtrudniejszy okres, czyli pierwsze miesiące.

Nie dopuszczaj do siebie nawet takiej myśli, że jest mu źle. On na pewno gdzieś tam jest i się wami opiekuje, lecz Twoje cierpienie to też jego cierpienie. Ulżyj mu oraz sobie, trzymaj się i nie opuszczaj bliskich. Bądź silna.

Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Szukam pomocy!

Postautor: monicurka » 29 mar 2016, 21:37

Dziekuje za slowa otuchy.Staram sie byc silna, ale niestety marnie mi to wychodzi .Chcialabym zeby przyszedl i zabral mnie ze soba...Czytalam kilka ksiazek by moc zrozumiec istote istnienia w ciele materialnym .Co prawda dalo mi to duzo do myslenia ,ale teraz bardzo sie marwie czy On znalazl droge czy mial przewodnika, ktory pomogl mu w przejsciu? czy dalej jest w szoku ,zagubiony ,poniewaz zginal tragicznie moze jeszcze nie rozumie co sie z nim stalo ..?
monicurka
 
Posty: 11
Rejestracja: 28 mar 2016, 21:25

Re: Szukam pomocy!

Postautor: Nikita » 29 mar 2016, 21:59

na pewno pojawil sie ktos kto mu pomogl. Mogl to byc tez ktos z rodziny, ktory odszedl juz wczesniej. I na pewno znajduje sie w dobrym miejscu. Nie zawsze dusze maga sie kontaktowac zywymi...czasami to troche potrwa.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Szukam pomocy!

Postautor: kalatala » 30 mar 2016, 13:36

Bardzo Ci Moniko współczuję doświadczeń życiowych... Może powinnaś myśleć o odejściu męża tak, jakby wypłynął w długi rejs na drugi koniec świata i nigdy się już na Twoim końcu świata nie spotkacie i przez długie miesiące nie będzie od niego wiadomości.

Nie każdy może się skontaktować z pozostawionymi na tym świecie bliskimi. Nie wiemy dokładnie dlaczego tak jest, sprawa wydaje się być skomplikowana. Poza tym ludziom ze świata duchowego - czyli innego wymiaru - jest naprawdę bardzo, bardzo ciężko porozumieć się z naszym wymiarem w taki sposób, by te komunikaty były czytelne. Właśnie ostatnio skończyłam czytać książkę "Moje seanse z Leonorą Piper", gdzie autor i badacz rozpatruje kwestię trudności w komunikacji.

Ciekawym materiałem jest film o transkomunikacji instrumentalnej "Calling Earth", niestety po angielsku: https://www.youtube.com/watch?v=KhG0PF5vud8
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Szukam pomocy!

Postautor: Mirek » 30 mar 2016, 13:41

Jakiej pomocy oczekujesz?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Szukam pomocy!

Postautor: OneNight » 30 mar 2016, 13:50

nie moge sie z tym
pogodzic tak bardzo chcialabym
wierzyc ,ze jest z Nami i ze jest Mu
dobrze. Moja mama i babcia
zajmowalay sie reikami i mialy kontak
z duszami ,ale niestety juz mi nie
moga pomoc .

Domyśl się Mirek po tym fragmencie.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Szukam pomocy!

Postautor: cthulhu87 » 30 mar 2016, 14:00

Monicurka, jeśli mieszkasz blisko Warszawy możesz wpaść na nasze spotkania. Niektóre osoby, które na nie przychodzą, też są po stracie kogoś bliskiego. Zawsze to inaczej, kiedy mamy się komu wygadać. Jeśli mogę coś doradzić: unikaj osób, które oferują kontakt ze zmarłym za pieniądze.

A w ogóle w kontekście tej dyskusji przypomniał mi się ten tekst, który jakiś czas temu zamieściliśmy na portalu:

Stoję na morskim wybrzeżu. Jakiś statek poddaje białe żagle podmuchowi porannego wietrzyka i wyrusza za błękit oceanu.

Piękny jest i silny. Stoję i patrzę nań, zanim nie zawisa jak lekki biały obłoczek tam, gdzie niebo i ziemia łączą się ze sobą.

Wówczas ktoś obok mnie mówi:

„Oto! Zniknął już!”.

Zniknął – gdzie? Zniknął ze sfery mojego widzenia. To wszystko. Tak samo wielki jest ten statek, tak samo obszerny jak wtedy, gdy stąd wyruszał, tak samo będzie dźwigał żywy swój ciężar do oznaczonego portu.

Zmniejszanie się jego rozmiaru jest winą jedynie mojej świadomości.

I w tej chwili właśnie, gdy ktoś obok mnie mówi:

„Oto! Zniknął już!” – inne oczy witają jego przybycie, inne głosy gotowe podjąć krzyk radosny:

„Oto! Już nadchodzi!”

I to właśnie jest umieraniem.

T.Z.


http://www.portal.spirytyzm.pl/gdzie-smierc/
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości