"Poświęcenie własnego życia"

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

"Poświęcenie własnego życia"

Postautor: Pawełek » 15 lut 2016, 18:01

Chciałbym spytać was, co myślicie o tym, gdy człowiek świadomie chce "poświęcić" swoje życie w tym celu, by ktoś inny mógł być szczęśliwy, bezpieczny, świadomie się wyrzekając własnego dobra i będąc świadomym tego, że będzie go czekać ciężkie życie? Ująłem słowo "poświęcić" w cudzysłowie z tego względu, że nie chodzi mi o poświęcenie typu: żołnierz, który rzucił się na granat w celu ochrony własnych towarzyszy, a o to że ktoś musi być na nogach, by ktoś mógł spokojnie spać.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: "Poświęcenie własnego życia"

Postautor: Nikita » 15 lut 2016, 18:07

w ten sposob wszyscy ci, ktorzy maja dzieci sie poswiecaja aby dzieciom bylo lepiej...oczywiscie nie kazdy rodzic sie poswieca ale wiekszosc tak...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: "Poświęcenie własnego życia"

Postautor: Pawełek » 15 lut 2016, 18:09

Nikita pisze:w ten sposob wszyscy ci, ktorzy maja dzieci sie poswiecaja aby dzieciom bylo lepiej...oczywiscie nie kazdy rodzic sie poswieca ale wiekszosc tak...

Ale wtedy przeważnie rodzice są dumni z tego, a nie cierpią. Chodzi mi czy dobrem jest samowolne zgodzenie się na własne cierpienie wiedząc, że dzięki temu ktoś inny nie będzie cierpiał.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: "Poświęcenie własnego życia"

Postautor: danut » 15 lut 2016, 20:01

"Nie ma większej miłości niż ta, gdy ktoś życie oddaje swoje za przyjaciół swoich".
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: "Poświęcenie własnego życia"

Postautor: Pablo diaz » 15 lut 2016, 21:09

Zupełnie nie trzeba się niczego wyrzekać pomagając i poświęcając dla innych.
To żadne ciężkie życie,to jest właśnie szczęście,którego natura ludzka od wieków szuka.
Ten kto jest pełen miłości do innych nie ma lęku i obaw przed tym ,co przyniesie życie.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: "Poświęcenie własnego życia"

Postautor: Nikita » 15 lut 2016, 21:54

Moim zdaniem trzeba kochac bliznich ale nie zapominac tez o sobie...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: "Poświęcenie własnego życia"

Postautor: Mirek » 16 lut 2016, 10:18

Gdy nie potrafimy kochać samych siebie, nie będziemy umieć kochać bliźnich.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: "Poświęcenie własnego życia"

Postautor: Xsenia » 17 lut 2016, 09:26

Pawełek pisze:Chciałbym spytać was, co myślicie o tym, gdy człowiek świadomie chce "poświęcić" swoje życie w tym celu, by ktoś inny mógł być szczęśliwy, bezpieczny, świadomie się wyrzekając własnego dobra i będąc świadomym tego, że będzie go czekać ciężkie życie? Ująłem słowo "poświęcić" w cudzysłowie z tego względu, że nie chodzi mi o poświęcenie typu: żołnierz, który rzucił się na granat w celu ochrony własnych towarzyszy, a o to że ktoś musi być na nogach, by ktoś mógł spokojnie spać.

Czyżbyś pytał Pawełku o eutanazję, w momencie kiedy nie ma szans na wyzdrowienie, a opieka najbliższych na pewno sprawiła by im wielkie cierpienie? :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: "Poświęcenie własnego życia"

Postautor: cthulhu87 » 17 lut 2016, 09:46

Xsenia pisze:
Pawełek pisze:Chciałbym spytać was, co myślicie o tym, gdy człowiek świadomie chce "poświęcić" swoje życie w tym celu, by ktoś inny mógł być szczęśliwy, bezpieczny, świadomie się wyrzekając własnego dobra i będąc świadomym tego, że będzie go czekać ciężkie życie? Ująłem słowo "poświęcić" w cudzysłowie z tego względu, że nie chodzi mi o poświęcenie typu: żołnierz, który rzucił się na granat w celu ochrony własnych towarzyszy, a o to że ktoś musi być na nogach, by ktoś mógł spokojnie spać.

Czyżbyś pytał Pawełku o eutanazję, w momencie kiedy nie ma szans na wyzdrowienie, a opieka najbliższych na pewno sprawiła by im wielkie cierpienie? :)


Chyba prościej jest starać się o pobyt w ośrodku, w którym nad chorym opiekuje się specjalny personel.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: "Poświęcenie własnego życia"

Postautor: Pawełek » 17 lut 2016, 10:26

Xsenia pisze:
Pawełek pisze:Chciałbym spytać was, co myślicie o tym, gdy człowiek świadomie chce "poświęcić" swoje życie w tym celu, by ktoś inny mógł być szczęśliwy, bezpieczny, świadomie się wyrzekając własnego dobra i będąc świadomym tego, że będzie go czekać ciężkie życie? Ująłem słowo "poświęcić" w cudzysłowie z tego względu, że nie chodzi mi o poświęcenie typu: żołnierz, który rzucił się na granat w celu ochrony własnych towarzyszy, a o to że ktoś musi być na nogach, by ktoś mógł spokojnie spać.

Czyżbyś pytał Pawełku o eutanazję, w momencie kiedy nie ma szans na wyzdrowienie, a opieka najbliższych na pewno sprawiła by im wielkie cierpienie? :)

Nie nie, nie o to mi chodzi :)
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości