autor: Voldo » 11 maja 2015, 20:31
Niekoniecznie.
Przykładem jest choćby przypadek z Nieba i piekła wg spirytyzmu, gdzie ciało zmarłego zostało pogrzebane a Duch ciągle czuł co się z nim dzieje (w sensie co się dzieje z jego nieżywym ciałem - było to odpłacaniem za błędy przez niego popełnione).
Nic również nie szkodzi temu, żeby Duch czuł jak jego ciało jest spalane (jeśli nie odłączył się jeszcze w całości od ciała).
Co do spokojnej śmierci i czołówki z tirem - nie zawsze może być to takie proste, że w pierwszym przypadku będzie to całościowe odłączenie od razu a w drugim będzie to trwało długo.
Ktoś kto umiera we śnie po długiej chorobie niekoniecznie musi być przygotowany na własną śmierć - może po prostu być takim materialistą, że będzie się trzymał ciała pomimo pewności, że już nic nie ugra i zaraz odejdzie z tego świata.
Z kolei Duch może być na tyle słabo połączony z ciałem materialnym (osoba tak uduchowiona), że nawet po zderzeniu z tirem od razu Duch się oddzieli od ciała.
Co do pogrzebu - to zależy jaką osobą była zmarła.
Jednak często jest tak, że Duchy przychodzą na swój pogrzeb aby jakoś pocieszyć żałobników i powiedzieć im, że nie ma co płakać.
W końcu wcielenie dla Ducha to jest ograniczenie jego możliwości, więc śmierć jest w wielu przypadkach uwolnieniem i powinno się z tego cieszyć, a nie płakać. Bo czyż płacz nie jest w pewnym sensie oznaką egoizmu? Tej bliskiej osoby już nie ma przy mnie, na tym padole łez, odeszła do światła gdzie nie ma tyle bólu i cierpienia, jednak ja chciałbym, żeby ciągle była przy mnie i cierpiała razem ze mną...
Oczywiście nie mówię, że nie powinno się rozpaczać po zmarłym, bo tego wielu potrzebuje, bo lepsze to niż tłamszenie tego wszystkiego w sobie. Jednak trzeba pamiętać, że śmierć w wielu przypadkach nie jest wcale taka straszna i Duchowi jest potem lepiej (no i że nigdzie nie odszedł, ciągle jest przy nas i nam pomaga).
Tomasz
„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier
Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com