Kolejne wcielenia a moje "ja "

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Kolejne wcielenia a moje "ja "

Postautor: zentigo » 25 maja 2014, 20:29

Witam czy zastanawialiście się kiedyś nad wędrówką duszy . Według spirytyzmu dusza przed reinkarnacją w swiecie duchowym posiada swoje "ja" czyli np. możemy byc blisko swoich najbliższych , rodziny . No ale teoretycznie nasza dusza powraca na ziemie ( kolejna reinkarnacja ) i co sie dzieje jesteśmy dzieckiem , nastolatkiem . dorosłym mamy inne imię inny charakter i co najważniejsze inną rodzinę ( żona . mąż . dzieci ). Następnie umieramy i co dalej pamiętamy wcześniejsza rodzinę z poprzedniego wcielenia , czy też tylko ostatnią . Przecież niekoniecznie musimy reinkarnować sie w swojej poprzedniej rodzinie , jako dziecko np .Masz żonę lub męża umierasz ona lub on umiera ok, ty sie reinkarnujesz nastepnie powracasz jako ktoś inny przecież . Dusza według spirytyzmu i religii mówiących o reinkarnacjj zachowuje wygląd i cechy ostatniego wcielenia , tracimy swoje ja z dzisiaj np Jan kowalski po smierci reinkarnuje się i powraca jako Marek Dąbrowski np.. CZY KTOŚ MA MOŻE SWOJE ROZMYŚLENIA NA TEN TEMAT ..
zentigo
 
Posty: 5
Rejestracja: 13 maja 2014, 10:37

Re: Kolejne wcielenia a moje "ja "

Postautor: cthulhu87 » 25 maja 2014, 22:21

Ja mam takie przemyślenia na ten temat: myślę, że po przejściu przez okres zaburzeń i przy odpowiednim poziomie świadomości, gdy minie sporo czasu... duch nie czuje się już ostatnim Kowalskim, przedostatnim Malinowskim, jeszcze wcześniejszym Dąbrowskim itd.. Raczej dzięki pozbyciu się ograniczeń materii zdolny jest objąć umysłem szereg poprzednich wcieleń w formie pewnej złożonej całości, a jako że podobny los dotyka również inne duchy, z którymi po drodze sympatyzował, właśnie te uczucia wiążą go z nimi jako rzecz najbardziej podstawowa. W dłuższej perspektywie czasu osobowości z konkretnych wcieleń to przecież tylko przejściowe formy, rodzaj nadbudowy na "głębszym" ja, służące do nauki i zdobywania doświadczeń...

Co może trzymać nas blisko innych duchów? Ustają więzi materialne, jak praca, dom, przyjemności zmysłowe. Pozostają więzi duchowe. Imiona i nazwiska, jakie sobie nadajemy na ziemi, też są tylko konwencją... Nawet tutaj możemy je przecież zmienić.

Zauważmy, że bogactwo życia duchowego, zdobyte w toku kolejnych inkarnacji wcale nie zakłada likwidacji indywidualności. Przeciwnie: ludzie rozwój pojmują właśnie jako przejście od tego co proste i nieskomplikowane, do tego co bardziej złożone i doskonalsze.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Kolejne wcielenia a moje "ja "

Postautor: Luperci Faviani » 26 maja 2014, 18:25

Lubię porównywać reinkarnację do ścieżki zawodowej człowieka. Mogłem być piekarzem, taksówkarzem, kolejarzem, woźnym, pisarzem, aktorem, handlowcem, ratownikiem, wydawcą i górnikiem i teraz... z którym zawodem mam się identyfikować się jako emeryt? Z każdym po trochu, ale wszystkie te zajęcia wpłynęły na to, kim jestem.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Kolejne wcielenia a moje "ja "

Postautor: zentigo » 26 maja 2014, 18:40

Czyli składamy się z wielu istniej patrząc z tej strony , trochę pesymistyczna opcja ponieważ duchowo wiążemy się z bliskimi ale bardziej ( grupowo ) . Jeden duch posiada wiele inkarnacji , wiele cząstek poprzednich wcieleń ale tylko cząstek . chyba że nie chce się poddać kolejnej inkarnacji to pozostaje ostatnim tzw. kowalskim . Czyli jak pisze Kardec w KD po śmierci spotykamy bliskich ( w momencie śmierci jak dusz opuszcza ciało ) nie dokońca jest prawdą .
zentigo
 
Posty: 5
Rejestracja: 13 maja 2014, 10:37

Re: Kolejne wcielenia a moje "ja "

Postautor: cthulhu87 » 26 maja 2014, 20:56

zentigo pisze:Jeden duch posiada wiele inkarnacji , wiele cząstek poprzednich wcieleń ale tylko cząstek . chyba że nie chce się poddać kolejnej inkarnacji to pozostaje ostatnim tzw. kowalskim .

Nie bardzo rozumiem...
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Kolejne wcielenia a moje "ja "

Postautor: Krzysztoff » 26 maja 2014, 23:54

zentigo pisze:Czyli składamy się z wielu istniej patrząc z tej strony , trochę pesymistyczna opcja ponieważ duchowo wiążemy się z bliskimi ale bardziej ( grupowo ) . Jeden duch posiada wiele inkarnacji , wiele cząstek poprzednich wcieleń ale tylko cząstek . chyba że nie chce się poddać kolejnej inkarnacji to pozostaje ostatnim tzw. kowalskim . Czyli jak pisze Kardec w KD po śmierci spotykamy bliskich ( w momencie śmierci jak dusz opuszcza ciało ) nie dokońca jest prawdą .

Mając 10 lat byłeś dzieckiem , 18 lat młodzieńcem , teraz masz 35 lat czyli jesteś SUMĄ tego co było wcześniej.

To tak jak byś mówił że mając 35 lat spotkałeś koleżankę z liceum ale to nie jest ta sama osoba bo pamiętasz ją jak miała 18 lat i teraz inaczej wygląda i trochę inaczej mówi. :D

Nie wiemy tak DOKŁADNIE czym jest duch ale wygląda na to że dużo z tego co nam się wydaje, różne nasze przywary , nasze "cechy charakteru" , nie są prawdziwymi wyznacznikami naszego JA, To są tylko zewnętrzne maski (EGO), wynikające z uwarunkowań materialnych, te cechy w dużej części po śmierci znikają.
Pytanie jest zatem czym jest to nasze duchowe JA, co charakteryzuje DUCHA ? Na to pytanie nie znam dobrej odpowiedzi więc nie będę mącić.


Natomiast duchy z łatwością się wzajemnie rozpoznają po śmierci , mówią o tym przekazy spirytystyczne, relacje NDE czy badania metodą hipnozy regresyjnej.
Problem "utraty tożsamości" nie występuje, wręcz przeciwnie świadomość i wiedza cały czas się rozszerza.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kolejne wcielenia a moje "ja "

Postautor: Xsenia » 26 sie 2014, 14:20

Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Kolejne wcielenia a moje "ja "

Postautor: Mirek » 26 sie 2014, 17:21

Reinkarnujemy nie tylko na Ziemi również na innych planetach, gdzie istnieje życie.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Kolejne wcielenia a moje "ja "

Postautor: Nikita » 27 sie 2014, 12:04

To bardzo ciekawe pytanie...bo waznym skladnikiem indywidualnosci jest PAMIEC a my pamiec tracimy....wiec tez mam problemy aby to zrozumiec...wkoncu kim jest moje JA?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Kolejne wcielenia a moje "ja "

Postautor: cthulhu87 » 27 sie 2014, 18:17

Nikita pisze:To bardzo ciekawe pytanie...bo waznym skladnikiem indywidualnosci jest PAMIEC a my pamiec tracimy....wiec tez mam problemy aby to zrozumiec...wkoncu kim jest moje JA?


Myślę, że JA to po prostu świadomość - to jest umiejętność odróżniania siebie od otoczenia i nadawanie sobie indywidualności w opozycji do świata zewnętrznego. Oczywiście nie ma indywidualności bez pamięci. Bez materiału pamięciowego nie byłoby nikogo, kto miałby budować swoją indywidualność.
Henri Bergson twierdził, że wszystko co trafia do magazynu pamięci tak naprawdę nie ginie, ale tylko znika z pola świadomości. Jeśli ograniczeniom ulegną bariery materialne (np. w chwili zagrożenia życia przypominamy sobie różne szczegóły z życia, które wcześniej zapomnieliśmy), możemy dotrzeć do treści, które wydawały się zupełnie zapomniane. Trzeba zresztą odróżnić tzw. pamięć motoryczną, która polega na odtwarzaniu poszczególnych ruchów organizmu i jest związana ściśle z organizmem fizycznym oraz pamięć duchową, która jest niezniszczalna i niezależna od naszego fizycznego bytu. Przykładowo: jeśli uczymy się wiersza na pamięć, sama umiejętność przywołania zapamiętanych słów (odpowiedni układ nerwów, mięśni twarzy, ruchów) wchodziłaby w zakres pamięci motorycznej i umiejętność ta mogłaby zostać ograniczona wskutek np. uszkodzenia mózgu albo choroby umysłowej. Natomiast sama treść zapamiętanego wiersza nie ginie, lecz trwa wiecznie i jest naszą duchową zdobyczą. Jedną z wielu innych.

polecam artykuł:
http://www.portal.spirytyzm.pl/swiadomo ... i-bergson/

a najlepiej książkę "Energia duchowa", z której ten fragment został wzięty
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości