autor: Andrew1969 » 02 lis 2013, 13:24
Witam serdecznie. Tak troszkę wrócę do tematu nagrobków.....Pytanie , czy duchowi może podobać się nagrobek czy nie , pozostanie pytaniem otwartym, jednak podzielę się z WAMI moim doświadczeniem . Rok po śmierci synka zaczęliśmy z żonką chodzić na cmentarz by również "zwiedzać" , oglądać . Nie mieliśmy wizji jak ma wyglądać nagrobek naszego synka , wiedzieliśmy natomiast , że musi tak wyglądać byśmy nie "wstydzili się " patrzeć na niego , a wręcz mogli powiedzieć od A do Z tak miał wyglądać.
Chodząc po cmentarzu a była sobota na wiosnę br. przed wielkanocą , żonka pokazywała nagrobki , ja komentowałem , i na odwrót .Nic nie przychodziło nam do głowy. Mieliśmy jakiś tam projekt naprędce sporządzony przez mamę chrzestną , wiedzieliśmy , że chcemy jak najjaśniejszy kamień , może piaskowiec??
W niedziele przedpołudniem zadzwoniła do nas znajoma z Niemiec , której przyśnił się nasz Kubuś ( nasze dzieci czasem bawiły się razem ) , zadzwoniła więc , puki pamiętała sen....Kubuś mówił : tylko nie salceson ! Ona pyta nas co to może znaczyć, a my wiedzieliśmy : To właśnie w "stylu Kubusia..." Tak nazwał kamień w ciapki , plamki a la lastryko czy niby granit , takie kamienie dzień wcześniej oglądaliśmy.....Miał pewne nazwy ktoś powie czasem neologizmy , ale po tym wiedzieliśmy że ON to on.
We wrześniu przyśnił się pierwszy raz po swej śmierci mojej żonce. Leżał sobie na nagrobku , poduszeczkę miał pod głową , przytulił moją żonkę , czuła , ze mu wszystko odpowiada i że to takie pożegnanie , powiedział jej coś do ucha ...ale nie pamięta co.
Pewnie w naszym przypadku nagrobek się podoba Duchowi.......
Pozdrawiam WAS .