Michael Newton - Wędrówka dusz

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: Hansel » 07 gru 2016, 13:51

Przecież ja wcale nie twierdzę że coś takiego wiem, napisałem tylko że nie ma go na tej liście na Wikipedii...
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: jario » 19 gru 2016, 19:26

Niedlugo prawdopodobnie wybiore sie na sesje LbL ktora bedzie przeprowadzona przez osobe wyszkolona w instytucie Newtona.
Ilosc pytan na takiej sesji jest ograniczona ale moze dodalbym jakies pytanie/nia w kontekscie filozofi spirytystycznej ,jezeli ktos ma jakies ciekawe pytania to prosze na priv lub tutaj postaram sie wybrac kilka najciekawszych.
Mistrz pojawia się tylko wtedy, kiedy uczeń jest gotowy ...
Awatar użytkownika
jario
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 467
Rejestracja: 15 gru 2009, 17:09
Lokalizacja: Wedel

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: danut » 19 gru 2016, 19:52

A proszę zadać takie pytanie.
- Czy osoby poddane regresingowi doświadczają wizji siebie o obecnym, współczesnym wyglądzie, czy nie potrafią rozpoznać siebie po tym wyglądzie, tylko wcielają się jakby w te inne postaci? - Nie chodzi tu o ubiór, uczesanie, itp.
I drugie :
- Czy oni odczuwają to wszystko jako ta postać, czy tylko obserwują scenę jakby z góry, a np. hipnotyzer im sugeruje to, lub potem wyjaśnia, że to byli oni?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: danut » 20 gru 2016, 09:52

danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: Zuzanna » 07 paź 2017, 17:22

Związki karmiczne mamy moim zdaniem z naszymi rodzicami.

Co do samej reinkarnacji,nigdy mnie ta idea nie przekonywała. Dopoki mój syn nie zaczął czasami w wieku 3-4 lat mówić jakieś nie pasujące do jego mowy złożone zdania. Potem zdarzało mu się wspomnieć,że coś robił jak był duży,zanim jeszcze stał się mały. W tym wieku też zaczął mieć koszmary,które opisywal tak: przyszedl Pan doktor i mi kazał z nim iść,a potem zaczęli mnie bic panowanie, bili mnie takimi pałkami po glowie i ja Cię wolałem. Ostre sny,jak na dziecko które nie ma kontaktu z telewizją.
Później trafilam na badania,stwierdzające że najwięcej pamiętają dzieci które zmarły wcześniej nagle, i mają często znamiona. Syn od urodzenia miał znamiona na brzuchu,chociaż nikt u nas w rodzinie nie posiadał żadnych takich cech szczególnych.

Więc po części wierzę w reinkarnację,bo wydaje mi się to wszystko czego doświadczyłam z synkiem potwierdzeniem tej idei. I też wiem,że nie trafił do mnie przypadkiem-pół roku przed tym jak zaszlam w ciążę śniło mi sie ze mam dziecko,i miało we snie takie same oczy jak mój syn. Ale w naszej rodzinie chłopcy powodowali poronienia i nie rodzili się pierworodni-a on to wszystko zmienił.

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
Zuzanna
 
Posty: 25
Rejestracja: 07 paź 2017, 09:29

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: Zuzanna » 07 paź 2017, 17:25

Syn też spytał,czy go szukałam zanim znalazl się w brzuchu,i jak go znalazłam :)

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
Zuzanna
 
Posty: 25
Rejestracja: 07 paź 2017, 09:29

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: soldado » 07 paź 2017, 17:42

Zuzanna pisze:Związki karmiczne mamy moim zdaniem z naszymi rodzicami.

Co do samej reinkarnacji,nigdy mnie ta idea nie przekonywała. Dopoki mój syn nie zaczął czasami w wieku 3-4 lat mówić jakieś nie pasujące do jego mowy złożone zdania. Potem zdarzało mu się wspomnieć,że coś robił jak był duży,zanim jeszcze stał się mały. W tym wieku też zaczął mieć koszmary,które opisywal tak: przyszedl Pan doktor i mi kazał z nim iść,a potem zaczęli mnie bic panowanie, bili mnie takimi pałkami po glowie i ja Cię wolałem. Ostre sny,jak na dziecko które nie ma kontaktu z telewizją.
Później trafilam na badania,stwierdzające że najwięcej pamiętają dzieci które zmarły wcześniej nagle, i mają często znamiona. Syn od urodzenia miał znamiona na brzuchu,chociaż nikt u nas w rodzinie nie posiadał żadnych takich cech szczególnych.

Więc po części wierzę w reinkarnację,bo wydaje mi się to wszystko czego doświadczyłam z synkiem potwierdzeniem tej idei. I też wiem,że nie trafił do mnie przypadkiem-pół roku przed tym jak zaszlam w ciążę śniło mi sie ze mam dziecko,i miało we snie takie same oczy jak mój syn. Ale w naszej rodzinie chłopcy powodowali poronienia i nie rodzili się pierworodni-a on to wszystko zmienił.

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka


Oczy są ,,zwierciadłem duszy''...
W różnych wcieleniach mamy różne ciała, jednak możemy kogoś ,,znajomego'' własnie rozpoznać po oczach. ;)
Znamiona również nie są przypadkowe, tylko są to przeważnie ślady po okaleczeniach, które taka osoba miała w poprzednich wcieleniach.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: Zuzanna » 07 paź 2017, 17:45

Co sądzisz o bliznach,które nabywamy przypadkiem w dzieciństwie,które zostają już na cale życie?

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
Zuzanna
 
Posty: 25
Rejestracja: 07 paź 2017, 09:29

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: soldado » 07 paź 2017, 17:49

Zuzanna pisze:Co sądzisz o bliznach,które nabywamy przypadkiem w dzieciństwie,które zostają już na cale życie?

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka


Blizny to nie to samo co znamiona.
Znamiona są odzwierciedleniem poprzedniego wcielenia, a blizny mogą tym być, ale nie muszą.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: danut » 08 paź 2017, 19:00

Znamiona podobnie jak blizny,czy nawet dziwaczny przypadek śladu po kuli w sercu u nowo narodzonego dziecka to efekt oddziaływań silnych emocji towarzyszących zdarzeniom i mających wpływ aż na inne rzeczywistości, bo są one o aż tak dalekim zasięgu. Pisałam swego czasu "I odbijają się echem w obu".Nie jest to dziwne dla kogoś kto potrafi równoległe i alternatywne rzeczywistości objąć swoim rozumem.Nie było to dziwne dla dawnych pokoleń, które przypisywały powstanie znamion u dziecka emocji strachu u ich matek podczas ciąży,W tworzeniu obrazu rzeczywistości wszystko ma znaczenie, a
informacja niesiona uczuciem jest w tym najmocniejsza. Nasze inkarnacje jeśli tworzy je ten sam duch powstały z wypracowanych indywidualnych emocji, uczuć, pamięci,wzorców informacyjnych, to i śladu silnych doświadczeń z poza tego życia nie mogą być one pozbawione. :D Warto pomyśleć tez o umiejscowieniu znamiona by coś sobie z tego skojarzyć,
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości