A jakie ?Mirek pisze: choć ten fragment ma jeszcze inne znaczenie.
Teraz już łapię religia jest tylko rzeczą wtórną wobec zachodzących w społeczenstwie przemian one są jednak z kolei rzeczą wtórną wobec poziomu rozwoju Duchowego ludzkości dlatego żadne nawet najwspanialsze Imperium nigdy nie będzie trwać wiecznie np Unia Europejska też kiedyś upadnie tak jak upadł kiedyś Związek Radziecki bo załatwi ją przerost biurokracji !światowid pisze:Hansel,
szczerze to też o tym rozmyślałem, i doszedłem do wniosku że była to najprostsza forma obietnicy zakończenia swych męk na tej ziemi.niebawem, nieuchronnie. sprawiedliwie.. Sądzę ze tak to pojmowano. Należy pamiętać że wiedza i postrzegania świata przez pierwszych chrześcijan było odmienne od naszego.
Pierwsi chrześcijanie byli ludźmi zniewolonymi, niezależnie czy stał nad nimi ktoś z batem, czy nie, to ich wolność chociażby do przemieszczania się albo poślubienia tego kogo się pokochało było bardzo utrudnione.
Może ta obietnica szybkiego zakończenia smutnego życia które wiodą (koniec świata) i rozliczenie tych którzy ich uciemiężają ( sąd ostateczny) były czymś co właśnie przyciągało tłumy ludzi.
To jest ciekawe pytanie. moje dywagacje nie muszą być słuszne.. Ale właśnie z takimi aspektami można było łączyć powody takich a nie innych obietnic składanych przez tych którzy tę religię tworzyli i szukali poklasku wśród zniewolonych i biednych, których życie było nie szanowane.
światowid pisze:Hansel,
szczerze to też o tym rozmyślałem, i doszedłem do wniosku że była to najprostsza forma obietnicy zakończenia swych męk na tej ziemi.niebawem, nieuchronnie. sprawiedliwie.. Sądzę ze tak to pojmowano. Należy pamiętać że wiedza i postrzegania świata przez pierwszych chrześcijan było odmienne od naszego.
Pierwsi chrześcijanie byli ludźmi zniewolonymi, niezależnie czy stał nad nimi ktoś z batem, czy nie, to ich wolność chociażby do przemieszczania się albo poślubienia tego kogo się pokochało było bardzo utrudnione.
Może ta obietnica szybkiego zakończenia smutnego życia które wiodą (koniec świata) i rozliczenie tych którzy ich uciemiężają ( sąd ostateczny) były czymś co właśnie przyciągało tłumy ludzi.
To jest ciekawe pytanie. moje dywagacje nie muszą być słuszne.. Ale właśnie z takimi aspektami można było łączyć powody takich a nie innych obietnic składanych przez tych którzy tę religię tworzyli i szukali poklasku wśród zniewolonych i biednych, których życie było nie szanowane.
światowid pisze:Hansel,
szczerze to też o tym rozmyślałem, i doszedłem do wniosku że była to najprostsza forma obietnicy zakończenia swych męk na tej ziemi.niebawem, nieuchronnie. sprawiedliwie.. Sądzę ze tak to pojmowano. Należy pamiętać że wiedza i postrzegania świata przez pierwszych chrześcijan było odmienne od naszego.
Pierwsi chrześcijanie byli ludźmi zniewolonymi, niezależnie czy stał nad nimi ktoś z batem, czy nie, to ich wolność chociażby do przemieszczania się albo poślubienia tego kogo się pokochało było bardzo utrudnione.
Może ta obietnica szybkiego zakończenia smutnego życia które wiodą (koniec świata) i rozliczenie tych którzy ich uciemiężają ( sąd ostateczny) były czymś co właśnie przyciągało tłumy ludzi.
To jest ciekawe pytanie. moje dywagacje nie muszą być słuszne.. Ale właśnie z takimi aspektami można było łączyć powody takich a nie innych obietnic składanych przez tych którzy tę religię tworzyli i szukali poklasku wśród zniewolonych i biednych, których życie było nie szanowane.
światowid pisze:Hansel,
szczerze to też o tym rozmyślałem, i doszedłem do wniosku że była to najprostsza forma obietnicy zakończenia swych męk na tej ziemi.niebawem, nieuchronnie. sprawiedliwie.. Sądzę ze tak to pojmowano. Należy pamiętać że wiedza i postrzegania świata przez pierwszych chrześcijan było odmienne od naszego.
Pierwsi chrześcijanie byli ludźmi zniewolonymi, niezależnie czy stał nad nimi ktoś z batem, czy nie, to ich wolność chociażby do przemieszczania się albo poślubienia tego kogo się pokochało było bardzo utrudnione.
Może ta obietnica szybkiego zakończenia smutnego życia które wiodą (koniec świata) i rozliczenie tych którzy ich uciemiężają ( sąd ostateczny) były czymś co właśnie przyciągało tłumy ludzi.
To jest ciekawe pytanie. moje dywagacje nie muszą być słuszne.. Ale właśnie z takimi aspektami można było łączyć powody takich a nie innych obietnic składanych przez tych którzy tę religię tworzyli i szukali poklasku wśród zniewolonych i biednych, których życie było nie szanowane.
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości