Krzysztoff pisze:Czyli złorzeczyłeś starszej kobiecie, która zginęła w wypadku. Twierdzisz że jakiś rytuał czy wezwanie spowodował tą śmierć.
Gdyby tak było to prawdopodobnie rodzaj ludzki już dawno by wymarł bo chętnych do utopienia bliźniego w łyżce wody jest wielu. A jednak jakoś żyjemy
Myślenie magiczne - to jest problem - polecam zapoznać się z definicją.
https://pl.wikipedia.org/wiki/My%C5%9Blenie_magiczneNie odpowiadasz za jej śmierć ale odpowiadasz za własne myśli i intencje i tutaj już widać jak to działa , sam jesteś swoim sędzią więc cierpisz z powodu wyrzutów sumienia, obwiniasz siebie, cierpisz, czujesz się gorszy. Negatywne intencje i myśli są bardzo groźne dla nas, zatruwają nasz umysł i doprowadzają do zaburzeń.
Poproś tą panią o wybaczenie , pomódl się za nią , przebacz sobie i zacznij wreszcie świadomie iść w stronę dobra
Gwoli sprostowania: nie rytuał i nie wezwanie lecz myśli skierowane do konkretnego bytu w pełni z skonkretyzowane (bo myśl jest twórcza gdy duch rozumie swoją duszę! Tak właśnie wyższe duchowo duchy tworzą rzeczywistość np. naszą (kreator naszej rzeczywistości - karmy). Każdy z Nas tak może!
Zobacz cel, namierz go, z skonkretyzuj efekt i wyrzuć w przestrzeń (tak jakbyś mierzył z karabinu do mnie - uwierz w efekt, że jak wypalisz to zginę!). Nie mogę więc pojąć dlaczego Wy tego nie rozumiecie co taki prostak jak ja nie musi rozumieć gdyż jest to mu dane w instynkcie

Ale już raz się zmagałem w innym czasie i miejscu z niezrozumieniem planety swego wcielenia i wylądowałem Tu na Ziemi

Następnym razem wyląduję gdzie indziej choć Ziemia ma swoje zasady - ale zasady dotyczą ograniczeń a ja jestem cóż...wykształcony nie na ten świat choć duchowo dużo niżej.
Gdyby takich jak ja było tu więcej Ziemia zostałaby zdominowana a ma być jedynie przystankiem na drodze w nieznane (może za bardzo jasno podaję ale ja się nie strzelam
Można to i tak podać: jestem ograniczony w stosunku do Ciebie w czymś tam a kiedy potrzebowałem pomocy - dano mi ją (niematerialni od razu zareagowali choć zasługuję na karę) i ja nie wierząc w coś lecz wiedząc że tak się stanie gdy jako duch wezwie pomocy mych starszych braci np. Chrystusa OTRZYMAŁEM! Bo nie wierze a WIEM! Nie ma wiary lecz jest pewność lub są wątpliwości!