Zasady życia a poziom duszy

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zasady życia a poziom duszy

Postautor: mesjasz » 14 paź 2016, 10:32

Z każdej opresji możemy wyjść bez kłamstwa, kłamstwo zawsze szkodzi. Jeśli chodzi o sam przykład z okupantem to zastanawiałbym się czy wogóle bym przeżył nawet jakbym go królewsko ugościł w domu.Kłamstwo napewno by nie pomogło w moim przypadku.

Zbyszek, zgadzam się z Tobą w całości.

1Prawda1, Uważam że cierpienie fizyczne jak i psychiczne jest stworzone przez stwórce by wznosić się ku rozwojowi.

Fizycznie uczy nas przeżycia/przetrwania najdłuższego okresu życia materialnego, które pozwala nam na rozwój duchowy i pozwala szlifować cnoty. Fizyczne cierpienie pokazuje nam granice podczas dorastania, uczymy się powolnymi ruchami wraz ze wrostem mięsni i poznajemy swoje granice ruchu ciała jak i "wytrzymałość na uszkodzenia". Ten właśnie ból pomaga nam przetrwać jak najdłużej, jest nieprzyjemny i unikamy go. W ten sposób żyjemy materialnie jak najdłużej co pozwala nam na rozwój duchowy.
Psychiczny ból w większości przypadków wykonujemy sami sobie. to też jest podpowiedz że zle się prowadzimy i powinniśmy dążyć do szczęścia. W większości przypadków to sumienie nas karze wspomnieniami. Żyjemy w ciągłej rywalizacji, każdy każdego ocenia, ludzie zapomnieli o miłosierdziu. Wydaje mi się że ludzie nie mają dla siebie czasu, a jak mają to zamiast zastanowić się nad sobą to słuchają radia, oglądają tv, wieczorami alkohol itp, wyskoki z domu, a czas leci wspomina człowiek i mówi : mogłem to, mogłem tamto a nic nie zrobiłem. Media kształtują w nas ocenianie w celu rywalizacji i nakręcania gospodarki, ludzie marzą o samochodach, telewizorach, itp stwarzają sobie problemy podczas osiągania tych celów i to też niszczy ich psychicznie. Nałogi podobnie prowadzą do cierpienia psychicznego. Odizolowanie od społeczeństwa prowadzi nieraz do choroby psychicznej czy samobójstwa. Rzadko kiedy słyszy się o seryjnym mordercy psychopacie, w większości morderstwa są na tle materialnym. Dajmy na to że dobry człowiek, który doświadczył cierpienia przez osobę ukierunkowaną materialnie, nie osądził go, kontrolował swoje negatywne emocje np. chęć zemsty, i w dodatku okazał mu miłosierdzie to napewno zostanie mu to wynagrodzone. Trzeba tylko wierzyć i dążyć do szczęścia.
Cierpienie nas uczy życia, bez cierpienia życie nie miałoby sensu, nie byłoby miłości. Po za tym czym jest to 50 lat czy nawet 100 lat w porównaniu do wieczności? Do kiedy człowiek nie zrozumie i nie zacznie żyć według odpowiednich zasad dążących do szczęścia dotąd będzie cierpiał psychicznie i fizycznie.
Awatar użytkownika
mesjasz
 
Posty: 45
Rejestracja: 02 lis 2015, 12:49
Lokalizacja: Kraków

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości