autor: danut » 02 gru 2015, 21:44
Do tej pory spełnia taką rolę - "a tam sobie odpocznę, a tam uwolnię się od wszystkiego, a tam tylko błogi spokój", itd. Jednak poprzez całą wiedzą ludzkości, choćby z doświadczeń z pogranicza życia i śmierci i innych przekraczających nasze doczesne życie dowiadujemy się o tym, że to myślenie jest błędne. Ja dziś skupiam się np. nad przekazami Swedenborga - jego wizji Nieba i Piekła, pisze on np. "Jeśli jednak jej życie na ziemi było takie, że nie jest teraz w stanie dzielić życia z dobrem, stara się o rozłąkę z tymi duchami. Taka rozłąka odbywa się raz po raz, aż dana dusza odnajduje tych, których charakter zgodny jest z jej uprzednim życiem na ziemi i między którymi odnajduje ona niejako swoje własne życie. Takim podobnym do prowadzonego na ziemi życia, żyją oni dłużej lub krócej, uważając je za rodzaj nowej egzystencji, po czym udają się w kierunku piekieł. Zaś ci, którzy byli mocni w wierze Pana, stopniowo prowadzeni są do nieba." Bo nie ma nic za darmo i wszystko potrzeba także w sobie wypracować, wszystko ma zapłatę odpowiednią, ten kto ma niebo w sobie zmierza ku niemu, ten kto piekło zmierza do samozagłady. Życie ku życiu, a śmierć ku śmierci( tej drugiej wiecznej).