Duch - Kuzyn

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Duch - Kuzyn

Postautor: Wolfstein » 07 kwie 2010, 20:08

A czy wierzył w to, że śmierć nie jest końcem całkowitym? Bo jeśli nie, to nastąpił duży szok i jeszcze długo będzie zdezorientowany.


Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, nawet przyjaciółka nic nie wie na ten temat.

Jeśli wtedy, gdy umierał miał w koło siebie kilka osób płaczących nad jego losem - jego odłączenie będzie niestety trwać jeszcze dłużej.


Z tego co się dowiedziałem, w momencie jego śmierci nie było przy nim nikogo. Podobno lekarze przewidywali że będzie żył jeszcze pół roku.

czy był materialistą/był przywiązany do rzeczy materialnych, czy nie miały one dla niego praktycznie żadnego znaczenia?


Moja znajoma powiedziała, że na pewno był przywiązany do domu, do każdej ściany. A co do pieniędzy to raczej nie.

Pozdrawiam
Wolfstein
Wolfstein
 
Posty: 3
Rejestracja: 05 kwie 2010, 11:53

Re: Duch - Kuzyn

Postautor: Voldo » 07 kwie 2010, 22:13

Wolfstein pisze:
Z tego co się dowiedziałem, w momencie jego śmierci nie było przy nim nikogo. Podobno lekarze przewidywali że będzie żył jeszcze pół roku.


No to miał łatwiej.

Moja znajoma powiedziała, że na pewno był przywiązany do domu, do każdej ściany. A co do pieniędzy to raczej nie.


Chodziło mi rzeczy materialnych w sensie nie wiem, samochód czy inne pierdoły (pieniądze oczywiście też).
A do betonu czy cegieł raczej się nie jest przywiązanym, tylko do danego miejsca, więc o to chodzi w tym, że był przywiązany do domu?

Więc i tutaj znowu miał łatwiej.


Generalnie to tak... Czytając dziś "Opowieści spirytystyczne" natknąłem się na kawałek mówiący o tym, że jeśli ktoś zmarł w wypadku lub po ciężkiej i długiej chorobie jego przejście będzie trwało dłużej, ponieważ jego ciało duchowe musi się zregenerować. Ale co do przypadku kuzyna, to wątpię, by miało to zastosowanie.

Więc, można powiedzieć, że jeśli tylko wierzył w to, że śmierć nie jest końcem istnienia, miał w miarę łatwe przejście :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości