Nikita pisze:Pablo he he znowu moje imie przekrecules...he eh...Jestem Kasia...

Zaswiat to dla mnie oczywiscie wszelkie mozliwe sfery. Tak jakos ostatnio o tym myslalam, ze tutaj ejstesmy tak zajeci praca i obowiazkami, ze juz czasmai nie starcza sil i czasu na rozwoj intelektualny i dlatego bylam ciekawa czy na tamtym swiecie bede miala te mozliwosc? ale wydaje mi sie , ze niektorzy genialni filozofowie i matematycy i fizycy byc moze swoja wiedze poznali juz wczesniej przed wcieleniem....? Moglo tak byc?
Przepraszam Kasieńko za moją amnezję imienną.
Wracając do pierwotnego postu odnośnie tego czy w zaświatach dokonuje sie rozwoj moralny i intelektualny? Kolega Luperci Faviani wypowiedział się dość dostatecznie.Dodam,że stan duchowy bez cielesny to nic innego jak kopia ludzkiego fizycznego życia bez ciała z większą poszerzoną świadomością odnoszącą się do praw naszego stwórcy i całego wszechświata.
Jeśli chodzi o poszerzenie wiedzy,nauki przed wcieleniem się to jak najbardziej tak.
Ziemska egzystencja to marna część nieskonczonego istnienia,gdybyśmy byli skazani na czerpanie wiedzy tylko z fizycznych wcieleń,to na wyjście z etapu zwierzęco-człowieczego potrzebowalibyśmy miliony lat i tysiące wcieleń.Uważam planetę ziemię jako zakątek do przejścia egzaminów i prób.Większą część naszego rozwoju nabywamy w astralu.
Jednak wiedza ta nie znika,tkwi ona w naszym Duchu ,należy się do niej dostroić,wzrastając moralnie ,wznosząc myśli w stany wyższe duchowe,poprzez modlitwy itd .To jest jedna z form wzrastania duszy , nazywa sie to myślenie duchem,kiedyś już o tym pisałem.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.