autor: Italiana » 24 sie 2014, 21:30
prosbe do babci skierowalam w ostatni poniedzialek, poniewaz na nastepny dzien mialam rozmowe. Prosilam babcie o to aby wplynela na rekrutera i ogolnie mi pomogla z szukaniem pracy. Rozmowa przebiegla dobrze. Rekrutacja w tej firmie jest 2-etapowa. Pierwsza rozmowa z "moim" przyszlym szefem i pozniej ewentualnie nastepna rozmowa z dwoma osobami. Moj potencjalny szef udzielil mi kilku wskazowek co do przebiegu 2 rozmowy(jesli takowa mialaby miejsce) bo jak stwierdzil jestem sympatyczna. Czyli zalezy mu zebym dostala ta prace tylko najwyrazniej nie ma 100% zdolnosci decyzyjnej. Zazwyczaj nie otrzymuje sie takich rad. Pytanie dlaczego mu zalezy zebym dostala ta posade.