patrząc z perspektywy lat - co dało Ci to doświadczenie ? Jak wpłynęło na życie ? złe i dobre strony...
Uderzające w Twojej opowieści jest to że z jednej strony duch z którym mieliście do czynienia przedstawiał się w bardzo przerażający sposób, z 2-giej strony jego żądania miały niepoważny charakter. Tak naprawdę do niczego złego was nie zmusił. Widać w tym charakter ducha (niepoważny), który bawił się sytuacją. Dla was na pewno nie była to zabawa. Niemniej jednak , wszystkie informacje i wizje które wam przedstawiał uznał bym za fałszywe
Myślę że całą sytuacja ma wymiar edukacyjny i na całe życie zapisuje w umyśle ten wymiar duchowy, rozwoju duchowego i pewności , że istnieje życie po śmierci. Z tej perspektywy ten duch jest pomocnikiem nie prześladowcą.
Wiele opowieści mówi o duchach niepoważnych które swoją obecnością niepokoiło ludzi , zwłaszcza w czasach kiedy duchy się wywoływało , istniało duże ryzyko że duch "nie odejdzie" , zostanie w domu i będzie "psocił " . No nie słyszałem o takich przypadkach - komunikacji z osobą w transie + pewne uzależnienie się od ducha ale innych było wiele. Oczywiście ludzie wymyślali różne sposoby na oddalenie takich duchów , rytuały , odpowiednie przeprowadzanie - zamykanie seansu, itd.
Pamiętajmy że były to seanse w większości o charakterze niepoważnym , lub mało poważnym , czyli pytania o przyszłość , wywoływanie ducha hitlera itd.

