Czy słyszeliście kiedyś o tulpach ?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Czy słyszeliście kiedyś o tulpach ?

Postautor: Asiek » 14 lut 2014, 09:55

Dzisiaj przeczytałam artykuł na internecie dotyczący tulpy: http://tulpa.info.pl/
Zastanawia mnie co to tak na prawdę jest, jaki drugi duch wchodzi w Twoje ciało. Wiecie może coś więcej na ten temat lub macie swoją tulpę ?
Asiek
 
Posty: 14
Rejestracja: 30 paź 2013, 13:56

Re: Czy słyszeliście kiedyś o tulpach ?

Postautor: kalatala » 14 lut 2014, 15:58

Każda istota ludzka jest pod wpływem duchów z innego świata. Nawet ci ludzie, którzy nie wierzą w istoty duchowe są mimo wszystko pod ich kontrolą. Rzeczywistość świata duchowego nie jest oparta na ludzkich zasadach. Jest oparta na faktach. Tak właśnie jest. Faktem jest, że to, co niewidzialne dla oka ludzkiego, nie jest w żaden sposób mniej realne.
Spirytyzm naucza o współistnieniu światów materialnego I duchowego oraz o sposobach, w jaki one na siebie wzajemnie wpływają. Myśli Duchów zarówno wcielonych jak i niewcielonych oddziałują na wibracyjne środowisko obu światów, przez odciskanie ich cech na fluidach duchowych wspólnych dla obu wymiarów, szczególnie wobec wymiarów duchowych najbliższych Ziemi.
W dodatku oprócz wpływania na siebie wzajemnie poprzez oddziaływanie na otoczenie, duchy mogą, też dzięki woli swej myśli, wywołać bezpośredni wpływ na siebie wzajemnie w bardzo podobny sposób. Fragment z Kardeca wyjaśnia w jak sposób to się dzieje:
„Wpierw powinniśmy wszyscy rozważyć, iż wszystkie istoty, zarówno w świecie materialnym jak i duchowym, są zanurzone w kosmicznym fluidzie, który wypełnia Wszechświat, zupełnie tak, jak my jesteśmy pokryci na Ziemi atmosferą. Ten fluid reaguje na impulsy woli, a myśli przemierzają go zupełnie tak, jak dźwięk podróżuje przez powietrze. Główna różnica polega na tym, że podczas gdy fale dźwiękowe mają ograniczony zasięg, fale myślowe przemierzają nieskończone odległości w tym kosmicznym fluidzie. Gdy myśl jest skierowana do kogoś na Ziemi albo w świecie duchowym, od istoty wcielonej, do bezcielesnej, lub vice versa, pomiędzy nimi jest puszczany prąd energii, który transportuje myśl od jednego do drugiego, tak jak powietrze przekazuje fale dźwiękowe. Moc tego prądu zależna jest od siły myśli lub pragnienia. Właśnie w taki sposób duchy, niezależnie od tego gdzie się znajdują, słyszą modlitwy do nich skierowane. Tak się duchy komunikują ze sobą i w taki sposób wysyłają do nas swoje natchnienia. W taki właśnie też sposób osoby wcielone mogą potencjalnie nawiązać kontakt (telepatyczny) ze sobą, nawet na odległość.”
Patrząc na ten rodzaj wpływu duchowego poprzez przekaz myślowy, skupimy się na oddziaływaniu duchów odcielonych na ludzi. Pytanie nr 459 Księgi Duchów dopytuje „Czy Duchy wywierają wpływ na nasze myśli i czyny?”, na co duch odpowiada „Gdy o to chodzi, to ich wpływ jest o wiele większy, niż sądzicie, bo bardzo często to one wami kierują”
Dookoła nas znajdują się duchy o różnych cechach moralnych i intelektualnych, próbując przekonać nas poprzez wpływ myśli. Co pozwala nam złapać te myśli, które są skierowane do nas, to jest nasze powinowactwo z duchem tworzącym te myśli, lub w innych słowach, poziom dostrojenia pomiędzy moralną naturą naszych myśli, pragnień, skłonności, zachowań, itp., a tymi danego ducha. Pomyśl o tym jak o nastawianiu częstotliwości w radio, aby usłyszeć konkretny rodzaj muzyki lub program. Rodzaj myśli i czynności, które wykonujemy, nastrajają umysł na daną częstotliwość wibracji, gdzie „dostroimy się” do duchów, które są na tej samej częstotliwości co my sami, z powodu podobnej natury. Nie tylko nasza własna natura otwiera te drzwi podobnym umysłowo istotom; ona je też przyciąga. Chociaż większość z nas nie potrafi widzieć duchów, one mogą, jeśli są tym zainteresowane, widzieć nas. Lecz ponad to, ich wyostrzone zmysły, z powodu uwolnienia od ciała materialnego, pozwalają im widzieć nasze myśli, pragnienia i intencje, przy czym będą one przyciągane do nas i będą rozpoznawać zwiększone prawdopodobieństwo podatności na wpływ.
Cechy duchów, one same, determinują w jaki sposób nas postrzegają, a także ich cele, oraz czy powinny próbować się z nami komunikować. Dobre duchy czują empatię do tych, którzy są dobrzy lub chcą się poprawić. Oferują dobrą radę, ostrzegają przed potencjalnymi niebezpieczeństwami, pocieszają nas w nieszczęściu, cieszą się z nami w sukcesie i zachęcają nas, by mieć siły i wytrwałość, gdy przechodzimy nasze próby. Dobre duchy również dążą do rozwoju, pod wpływem kluczowych osób, moralnego i intelektualnego postępu ludzkości jako całości.
Oprócz dobrych i przyjaznych Duchów, które nam pomagają i tu i tam, każdy z nas zawsze ma jednego konkretnego Ducha, czasem określanego jako naszego duchowego mentora, lub przewodnika, Anioła Stróża, itp., który jest na wyższym stopniu rozwoju od naszego własnego i który towarzyszy nam, w danej inkarnacji, od urodzenia po śmierć. Ten duch pomaga nam podejmować mądre decyzje, ostrzega przed potencjalnym zagrożeniem, ofiarowuje nam pocieszenie, a także podnoszącą na duchu energię, a to wszystko poprzez działanie intuicji, to jest mentalnej sugestii, za którą wybieramy podążyć lub nie, za pośrednictwem naszego własnego sumienia i rozeznania. (Więcej o Duchach Przewodnikach możesz przeczytać w Księdze Duchów, rozdział XIII – wyzwolenie Duszy.)
Podobnie jak korzystamy z pozytywnego wpływu przyjaznych, kierujących się dobrą wolą Duchów, jesteśmy także podatni na niezdrowe wpływy. Gdy „otwieramy drzwi wpływów”, poprzez nasze własne myśli i czyny, stajemy się również podatni na wpływy o negatywnym charakterze. W niektórych przypadkach mogą one pochodzić od frywolnych duchów, którym po prostu sprawia radość igranie z nami i powodowanie nam małych kłopotów, a następnie śmiech z naszej naiwności, niecierpliwości, itp. W poważniejszych przypadkach, za pośrednictwem naszych własnych tendencji lub obszarów słabości, takich jak wybuchowość, impulsywność, drażliwość, egoizm i/lub egocentryzm, plotkarstwo, krytycyzm lub osądzanie innych, pesymizm, a także udział w zachowaniach samo destrukcyjnych jak nadużywanie alkoholu, sięganie po narkotyki, itp., może przyciągać duchy, które podzielają nasze tendencje zachowawcze i które czerpią przyjemność z rozbudzania takich zachowań w nas, zachęcając i pobudzając nas na pierwszy znak pokusy. Inne duchy o złych intencjach lub nieoświecone mogą starać się przynieść nam cierpienie poprzez ich szkodliwy wpływ, który wzbudzą gniew lub zazdrość. Duch, który wywołuje negatywne myśli i działania w człowieku, może to robić bez żadnego konkretnego motywu lub też może zwyczajnie wybrać tę osobę, ponieważ służy mu ona do zaspokojenia ogólnej potrzeby czynienia złośliwości. W innych zaś przypadkach intencje ducha wynikają z głęboko zakorzenionej wrogości, jak w sytuacji, gdy duch śledzi i nęka kogoś, kto jest jego wrogiem z wcześniejszej inkarnacji.
Wiemy doskonale, że śmierć nie uwalnia nas od wrogów. Żądne zemsty duchy w swojej nienawiści nawet w zaświatach podążają za tymi, wobec których żywią urazę. Duchy niższego rzędu, które nie oczyściły się jeszcze z negatywnych emocji, czekają aż ten, którego krzywdy pragną, został związany z ciałem, a przez to cieszył się mniejszą wolnością, by dzięki temu w o wiele łatwiejszy sposób go męczyć, godzić w to, co najbardziej lubi czy też w tych, których najbardziej kocha. Należy dostrzec tu przyczynę większości przypadków opętania, zwłaszcza tych, które mają groźny charakter, na przykład, gdy chodzi o zawładnięcie czy nawiedzenie. Ludzie opętani i nawiedzeni są niemal zawsze ofiarami zemsty mającej korzenie w przeszłości, do czego najprawdopodobniej doprowadzili swoim postępowaniem. Jest więc ważnym z punktu widzenia spokoju, który chcemy osiągnąć w przyszłości, by naprawić jak najszybciej całe wyrządzone przez nas zło, przebaczyć naszym wrogom, tak aby przed zakończeniem życia położyć kres wszystkiemu, co mogłoby w przyszłości być źródłem nieporozumień i awersji.
Częste oddziaływania i sugestie, które odbieramy od Duchów będących wokół nas oraz w szczególności od tych, które przyciągamy przez powinowactwo wibracji, są najczęściej odbierane jako delikatna intuicja, w taki sposób, że zdają się być naszymi własnymi myślami i pomysłami. W ten sposób te sugestie nie ingerują w naszą wolną wolę. Pochodzą co prawda z zewnętrznego źródła, lecz koniec końców to tylko my podejmujemy decyzje. Podpierając się naszą świadomością i wiedzą wybieramy czynność, którą wykonamy. Bóg pozwala Duchom niższego rzędu wodzić nas na pokuszenie, ponieważ służą one za instrumenty, dzięki którym nasza wiara i stałość w czynieniu dobra są testowane. Gdy nie słuchamy negatywnych sugestii oraz gdy przezwyciężamy nasze pokusy, posuwamy się naprzód na naszej ścieżce duchowego rozwoju. Podobnie gdy słuchamy podpowiedzi dobrych Duchów i wybieramy mądrze, zasługa należy się nam, ponieważ użyliśmy wolnej woli. Jednak gdy nie słuchamy ich dobrych rad, a zamiast tego kierujemy się przeciwnymi sugestiami, konsekwencje, które ponosimy, są jedynie skutkiem przyczyny, którą stworzyliśmy. Aby siebie chronić przed wpływem niskiego rzędu, nie wyedukowanych lub cierpiących Duchów, należy utrzymać myśli na wzniosłym poziomie, tak wysoko jak to tylko możliwe, a zatem pracować, by nie zawieść naszego stróża w ciągu tych trudnych momentów oraz starać się zawsze żyć we współczuciu, wierze i determinacji.

Duchowym przywiązaniem jest duch, który związał się z czyimś ciałem. Większość z nich jest życzliwa w takim sensie, że nie starają się kontrolować ciała. Mogą i często wywierają wpływ na ludzi, do których są przywiązani, lecz nie starają się przejąć ciała. Gdy to duchowe przywiązanie prowadzi do przejęcia ciała osoby, przy której duch egzystuje, czy to poprzez jakiś okres czasu czy przez cały czas, wtedy dochodzi do duchowego zawładnięcia.
Duchowe przywiązania i/lub duchowe zawładnięcia są często powodem zaburzenia równowagi chemii mózgu, które powodują schizofrenię. Są też często tym „rozdwojeniem” w rozdwojeniu jaźni. Jest oczywistym, iż nikt nie chce integrować osobowości innej osoby do swojej własnej osobowości. Duchowi należy pomóc ruszyć do przodu. Można je przekonać, by poszły następny krok dalej w rozwoju, ale konieczne jest czasem (i prawie zawsze przy zawładnięciu) nawiązanie z nimi dialogu – a nie tylko mówienie do nich – by je przekonać do zrobienia tego kroku.
Z duchami można się komunikować poprzez mentalną telepatię lub gdy ktoś pragnie komunikacji słyszalnej, należy się z nimi połączyć, poprzez kogoś lub poprzez osobę, do której są przywiązane. Duchy będą bardzo niechętne komunikacji, jeśli poczują się zagrożone lub osądzane. Chodzi o to, by dowiedzieć się dlaczego są przywiązane do tej osoby i czego tak naprawdę chcą. Jeśli są przerażone można oddalić ich obawy. Jeśli czują, że lubią życie, które prowadzi ta osoba i sprawia im przyjemność dzielenie z nią tego życia, jedyną nadzieją na popchnięcie ich do zakończenia tego i ruszenia do przodu ze swoim własnym życiem jest przekonanie ich, że znacznie lepiej jest (i jest!) prowadzić takie życie w swoim własnym ciele. Poprzez przejście do wyższej sfery tak naprawdę dostają się do „skrojonego na życzenie” życia, którego pragną w następnym wcieleniu, a jeśli nie mogą się na to doczekać, mogą prowadzić takie życie w wymiarze duchowym, w ich własnym ciele duchowym, które będą odczuwać tak realnie jak ciało materialne i mieć taki wygląd, jakiego sobie życzą.

I.M.P.S. (Instantly Manifested Personality Substitutes) – tłumacząc na polski Natychmiast Manifestujące się Substytuty Osobowości, jest określeniem ukutym przez doktora Hugh Harmona. Są to stworzone osobowości, które zastępują rzeczywistą lub główną osobowość, gdy jest to potrzebne lub pożądane. One również wpływają na chemię mózgu i stają się częścią rozdwojenia jaźni lub przyczyną schizofrenii. I.M.P.S. może być tworzony przez wrażenie lub odbicie ludzi, zwierząt lub wymyślonych postaci. U większości ludzi I.M.P.S pojawia się od czasu do czasu. Zestresowany, będący pod presją rodzic, na przykład, może zauważyć u siebie dokładnie te same zachowania, które występowały u jego rodzica będącego w stresie i pod presją. Towarzyskie I.M.P.S. może “wziąć górę” w sytuacjach społecznych, szczególnie w przypadku ludzi z wrodzoną nieśmiałością.
Aktorzy i sztukmistrzowie, szczególnie ci wrażliwi, mogą wykształcić u siebie I.M.P.S. na potrzeby ról, które przybierają, podczas grania, występowania na scenie, kontaktowania się z prasą czy społeczeństwem. Jest to bardzo pomocne w przypadku ich kariery, jednak może szkodzić gdy I.M.P.S. objawia się w ich życiu osobistym.
Maltretowane dzieci często wytwarzają I.M.P.S. aby lepiej sobie radzić i często są bardziej otwarte na duchowe przywiązania i zawładnięcia.
Oprawcy często mają I.M.P.S. osoby lub osób, które je maltretowały i wiele z nich ma za duchowe przywiązania swoich własnych oprawców, którzy przejmują kontrolę nad ciałem gdy pojawia się okazja do zastosowania przemocy.
Trauma, narkotyki, alkohol oraz inne substancje lub działania, które mącą jasne myślenie lub prowadzą do zamroczenia, mogą wyzwalać I.M.P.S. i/lub otworzyć daną osobę na natrętnego ducha, który zdecyduje się zostać.

Objawy duchowych przywiązań, zawładnięć i I.M.P.S.:
Niezdecydowanie – może być spowodowane słyszeniem opinii/preferencji duchowego przywiązania i sądzenie, że są to własne myśli.
Zamroczenia – okresy czasu z których sie nie ma świadomych wspomnień oraz doniesienia o incydentach, których nie jest się w stanie sobie przypomnieć.
Niewyjaśnione sińce oraz inne zranienia, które pojawiają się podczas snu lub zamroczeń powodowanych przez duchowe przywiązanie lub I.M.P.S. bijących lub raniących ciało.
Rzeczy materialne będące nie na swoim miejscu lub w miejscach, w których się nie pamięta, że się je położyło.
Chroniczne umysłowe/emocjonalne zdezorientowanie.
Zauważalne zmiany osobowości, aż do takiego stopnia że dana osoba staje się kompletnie inną osobą.
Choroba afektywna dwubiegunowa, schizofrenia, rozdwojenie jaźni, ADD, ADHD zawsze powinny być przebadane pod kątem wpływu duchów lub I.M.P.S.

Modlitwy:
Nie powinno się zapominać o błogosławieństwach modlitwy. Szczera prośba do Boga o ochronę zawsze przyniesie ulgę. Można zwrócić się też bezpośrednio do towarzyszącego nam ducha:
Wiem, że są tu Duchy, których nie powinno tu być. Nawet jeśli jesteś kimś, kto jest mi drogi, nie należysz to tego miejsca. Należysz do strefy wyższej, gdzie będziesz wolny od swojego brzemienia. Tam nie ma osądzania ani kary. Będziesz nauczony jak komunikować się z wcielonymi i im pomagać, jeśli będziesz tego chcieć. Jeśli pragniesz znów żyć w ciele fizycznym, będzie ci pokazane jak tego dokonać, by żyć dokładnie w takim ciele jakie chcesz mieć. Zostaniesz nauczony jak znajdować odpowiedzi, których szukasz, oraz jak spełniać swoje największe pragnienia. Możesz ujrzeć co ciebie czeka w wyższej strefie i wtedy zostać lub iść wedle swego życzenia. Aby przenieść się do wyższej strefy musisz tylko pomyśleć życzenie, aby tam być. Jeśli potrzebujesz przy tym wsparcia, poproszę o nie teraz. Wszechobecny Boże, przyślij proszę pomocne Duchy na ratunek tym Duchom, które powinny być w wyższych strefach i potrzebują pomocy, aby tam się dostać. Potem oddal wszystkie Duchy i duchowe energie, których nie powinno tu być, i powiadom je, że jeśli powrócą, spotkają je niepożądane konsekwencje. Niech tak się stanie. Dziękuję Ci Panie Boże. Amen.

Codziennie rano i wieczorem można również zwracać się do Boga prosząc o ochronę:
Boże Wszechmogący, ogromnie Cię proszę o otoczenie mnie Twoim złotym, ochronnym światłem i oddalenie ode mnie, mojej rodziny i mego domu, wszelkie duchy i duchowe energie, które są dla mnie i dla innych szkodliwe.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Czy słyszeliście kiedyś o tulpach ?

Postautor: 000Lukas000 » 14 lut 2014, 16:18

Z tego co czytam mogę powiedzieć że może to być kilka rzeczy.

1. Choroba psychiczna typu rozdwojenie jaźni.
2. Pewna forma medialności z duchem o podobnej naturze.
3. Podświadomość

Skoro według tych informacji może nas skrzywdzić, to na pewno trzecie można odrzucić.
Natomiast sami siebie bardzo łatwo niszczymy, więc o ile są autentyczne różnice miedzy chorobą psychiczną a tym zjawiskiem to można to wtedy wykluczyć. Została by medialność, biorąc jednak pod uwagę że "tulpa" może stać się wroga to na pewno nie jest to nasz opiekun ani życzliwy nam duch, z czego można wywnioskować tylko jedno.

Zainteresować się bardziej własnym rozwojem moralnym aniżeli "tworzeniem tulpy".

Co do drugiego pytania, czy duch może wejść w posiadanie ciała, to nie.
Może je kontrolować pod wpływem medialności jak laleczkę na sznurkach, może zdominować twoją psychikę o ile mu na to pozwolisz, ale nigdy nie wejdzie w posiadanie twojego ciała. Ciało Fizyczne i dusza są połączone, a to połączenie inicjuje się od poczęcia do narodzin, żeby ten duch mógł połączyć się z twoim ciałem, trzeba by było z powrotem trafić do łona matki.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości