cthulhu87 pisze:Pytanie czy to jest jeszcze religia? Co to za religia, która nie jest definicyjnie religia? O istnieniu Boga i odpowiedzialnosci czlowieka za swoje czyny mówil np. Kant (odnoszac sie do argumentacji tego pana z filmiku). Czy system filozoficzny Kanta to religia?
a czy Kant czy inny filozof otrzymali swoje systemy filozoficzne od duchów, płonących krzaków, aniołów czy innych bytów nieuznawanych przez naukę? Filozofia to rozważania , nie możemy powiedzieć filozofia Kardec-a bo Kardec jej nie wymyslił jedynie zebrał do kupy.
Można by powiedzieć równie dobrze ze filozofie są religiami bo przecież filozofowie wierzyli w różne dogmaty, wprowadzali do swojego życia pewne zachowania czy praktyki (można by powiedzieć obrzędy) - główna jednak różnica jest to ze filozofie są tworzone przez myśł człowieka (filozofa) a religia opiera się na przekazie pochodzącym ze sfery nazwijmy to ogólnie duchowej (prosze sie nie czepiac tego slowa).
cthulhu87 pisze:Jesli spirytyzm jest religia to musi opierac sie nie na analizie i doswiadczeniu lecz wierze (a ta z samego zalozenia nie musi odwolywac sie do postawy racjonalnej).
Marcinie jak rozumiem twierdzisz ze wiara stoi w bezpośredniej sprzeczności z postawą racjonalną ? Przecież tak nie jest, wielu spirytystów zachowuje postawę racjonalną co nie przeszkadza im wierzyć tam gdzie kończy się nasze racjonalne poznanie. Gdzie to jest ? Cala sfera dotyczaca zycia po smierci, swiata duchowego, Boga, Ducha i ciala duchowego, stworzenia swiata i paru innych rzeczy o których mówi KD a nie jestes w stanie tego sprawdzić wielu z tych rzeczy nawet będąc medium - i to tez są dogmaty
cthulhu87 pisze:Zauwazcie, ze w systemie Kardeca najpierw pojawia sie sceptycyzm, niedowierzanie, a dopiero potem dochodzi sie do faktu istnienia duchów na drodze doswiadczenia. I dopiero z tego faktu wyprowadza sie kwestie moralne i religijne. Bez uczynienia tego pierwszego kroku one po prostu wydaja sie nie miec sensu.
Zupełnie nie rozumiem tego co napisałeś. Kardec spisywał przekazy duchów które zawierają pewne tezy o tematyce swiatopoglądowej, moralnej (i religijnej), niemal każde zdanie nawet w KD jest przesiąknięte kwestiami moralnymi , odwołaniami do Boga . Sugerujesz ze Kardec robił jakies "kroki" aż doszedł do spraw moralnych ... ?
cthulhu87 pisze:Byc moze w Brazylii nastapilo takie odwrócenie kolejnosci, ze najpierw nastepuje silne przekonanie o istnieniu duchów, rodzaj wiary religijnej, a dopiero potem szuka sie uzasadnien rozumowych (jesli w ogóle sie szuka). Nie mozna jednak w tym wypadku mówic o spirytyzmie jako o przyszlosci religii. Po prostu spirytyzm obierajac taka droge rozwoju stanie sie kolejna, jedna z wielu religii, do tego niepelna i samoograniczajaca sie, bo nadal zapora jest tu sprzeciw Kardeca wobec dogmatów i rytualów.
Marcinie przeczytaj z Ewangelii fragment o wierze - to nie jest wymyślone przez "łatwowiernych" i przesadnie religijnych Brazylijczyków
Spirytyzm jest przyszłością religii - w moim przekonaniu po prostu dojdzie do przenikania uniwersalnego podejścia do wartości moralnych, wiarę w świat duchowy, reinkarnację do religii i tak się dzieję dzięki np. Franciszkowi który niejako zaszczepia(albo przywraca) spirytystyczny uniwersalizm do katolicyzmu.
cthulhu87 pisze:Wniosek jest prosty: jeśli spirytyzm opiera sie na prawdzie, która mozna stwierdzic poprzez doswiadczenie, spirytysci nie maja prawa polegac wylacznie na wierze, ale powinni zwrócić się w strone nauki.
Nieco się zagalopowałeś z tym twierdzeniem że nie mają prawa...
Doświadczenie musisz zrobić sam, bo przecież nie uwierzysz innym na postawie relacji, pytanie tylko czy każdemu jest dane taki "bezdyskusyjny dowód" otrzymać ?
cthulhu87 pisze:Jesli natomiast spirytyzm jest bledem, jedynym ratunkiem dla jego istnienia w przyszlosci, podobnie jak dla istnienia innych absurdalnych rzeczy na tym swiecie, bedzie przeksztalcenie go w religie.
o rozwój spirytyzmu sie nie martwię , myslę ze ten temat jest bardzo dobrze zaplanowany ,