autor: juniperus » 08 sty 2013, 16:33
W miejscowości, niedaleko mojego miejsca zamieszkania stoi dom, które nigdy nie dokończono budować. Otóż 15 lat temu, budująca go ekipa odnalazła w ziemi kości człowieka. By nie robić sobie problemów, wrzucili je w fundament żartując przy tym: "niech pilnuje domu". Do dnia dzisiejszego żadna z ekip nie potrafiła dokończyć budowy. Każdą przepędzał duch. Stoją mury więc do dzisiaj i straszą. Osobiście, gdy im się przyglądam czuję się bardzo źle. Niestety duch zamieszkały w tych murach jest zdecydowanie z tych niskich. To doskonale da się wyczuć. I nie musi wcale być to duch, należący do właściciela kości.
Odpowiadając na Twoje pytanie: najprościej nawiedzone miejsca biorą się z przywiązania do niego ducha jakimiś sprawami, bądź obecnymi tam ludźmi. Spraw może być naprawdę bardzo wiele, o różnym charakterze, w zależności od tego, co łączyło ducha za życia z danym miejscem lub osobą.
Izabela
GG: 42074662
Ulecieć do góry na skrzydłach...