Wątpliwości...

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Wątpliwości...

Postautor: goska82 » 28 sty 2013, 00:29

Mam pewne wątpliwości po obejrzeniu filmu Nasz Dom i bardzo prosiłabym o wyjaśnienie,ale po kolei...Spirytyzm zaczyna mnie "wciągać",a że nie robię niczego na pół gwizdka:) zaczęłam od filmu(dzięki Nikita!) i zakupu dwóch książek Kardec'a. Przede wszystkim teorie spirytystyczne to jedyna rzecz,która w jakimś choćby najmniejszym stopniu, jest w stanie pomóc przetrwać po stracie najważniejszej osoby w życiu.Po drugie pomaga zrozumieć rzeczy,których doświadczyłam przez ostatnie miesiące.Przynajmniej już się nie obawiam,że z moją głową coś jest nie tak:)
Do rzeczy -film robi wrażenie,ale w pewnym momencie się dobiłam,ponieważ dotarło do mnie ,że będąc już po tamtej stronie może być tak,że moja mama za jakiś czas (kto wie,może nawet teraz) może nie wiedzieć że ja to ja,czyli jej córka? (chodzi o czas inkarnacji). Czy mam rozumieć,że za jakiś czas ona może nie pamiętać życia ziemskiego?Męża,malutkich ukochanych wnuków??? Może jestem nienormalna,zamiast się uspokoić i cieszyć,że ona nadal żyje poczułam ZAZDROŚĆ i złość.Do tej pory "cieszyłam się" że mimo wszystko ona zawsze przy mnie będzie,teraz za 10 czy 20 lat. Ale czy to możliwe? Przecież w następnym wcieleniu,może już nie pamiętać,że ja to ja.Załamało mnie to :( Straciłam ją, później nabrałam nadziei,ponieważ dała znak,że JEST, a teraz czuję coś w rodzaju złości i zazdrości. Czy to nie chore?
Już na samym początku filmu przeszył mnie dreszczyk. Przypomniało mi się jak babcia przed śmiercią (też całkiem niedawno) mówiła ,że przychodzą po nią rodzice,ale nie chce z nimi iść ponieważ tam gdzie są jest ciemno i brzydko,a ona boi się ciemności. Przychodzi też po nią rodzeństwo (odeszli jako małe dzieci) i tam jest b.ładnie i dużo kwiatów.
Mam jeszcze kilka wątpliwości,ponieważ to co zawarte w filmie i to czego doświadczyłam z duchami ni jak do siebie nie pasuje
goska82
 
Posty: 143
Rejestracja: 16 sty 2013, 18:53

Re: Wątpliwości...

Postautor: juniperus » 28 sty 2013, 09:19

goska82 pisze:Przynajmniej już się nie obawiam,że z moją głową coś jest nie tak:)


Witaj w gronie :) Mój mąż chciał wysłać mnie na rezonans magnetyczny głowy, ponieważ bał się, że mam halucynacje i to może być powodem nowotworu, albo tętniaka, a przecież rok temu byłam na tomografii komp. i nic nie wyszło :lol:
goska82 pisze:dotarło do mnie ,że będąc już po tamtej stronie może być tak,że moja mama za jakiś czas (kto wie,może nawet teraz) może nie wiedzieć że ja to ja,czyli jej córka? (chodzi o czas inkarnacji). Czy mam rozumieć,że za jakiś czas ona może nie pamiętać życia ziemskiego?Męża,malutkich ukochanych wnuków??? Może jestem nienormalna,zamiast się uspokoić i cieszyć,że ona nadal żyje poczułam ZAZDROŚĆ i złość


Nie jesteś nienormalna. Rzeczywiście, w momencie, gdy Twoja mama wejdzie w kolejne wcielenie tu na Ziemi, są nikłe szanse na to, by Cię pamiętała. Przy narodzinach bowiem wymazywana jest duchowi pamięć o poprzednich wcieleniach, by skłonić go do przeżywania swojego życia w zaangażowaniu, a nie oczekiwaniu na śmierć. Daje to możliwość rozwoju, i uniknięcia stagnacji. Istnieje co prawda możliwość, że pojawi się jako dziecko w Twoim najbliższym otoczeniu, wówczas możesz czuć niezrozumianą z nim bliskość (stąd np. gdy kogoś poznajemy, mamy czasem wrażenie jakbyśmy znali się całe wieki). Duch może jednak w kolejnych wcieleniach wcielać się w istoty spoza naszej Ziemi. Istnieje bowiem oprócz niej wiele innych światów, gdzie duchowość jest wyższa, tj. mniejszy jest materializm, w sensie cielesności. Kiedy przeczytasz Księgę Duchów, będziesz wiedziała o czym mówię. W obecnym wcieleniu nie posiadamy jednak wiedzy na temat odczuć i możliwości, jakie posiadają duchy na pozostałych światach. Jeśli duch Twojej mamy będzie na odpowiednio wysokim poziomie rozwoju może istnieć możliwość, że będzie pamiętała w kolejnym wcieleniu swoje poprzednie, a więc i duchy (osoby), które znała.

goska82 pisze:Do tej pory "cieszyłam się" że mimo wszystko ona zawsze przy mnie będzie,teraz za 10 czy 20 lat. Ale czy to możliwe?
Jeżeli jej duch nie wejdzie w trakcie Twojego pobytu na Ziemi, w nowe wcielenie, to jak najbardziej może Cię odwiedzać, a nawet nieustannie nad Tobą czuwać. Jest jeszcze jedna możliwość. W czasie snu duchy potrafią wychodzić z ciała, pozostając jednak z nim związane (całkowite rozłączenie następuje tylko w chwili śmierci). Mają wówczas możliwość przemieszczać się, spotykać i rozmawiać z innymi duchami. Dlatego czasami śnią nam się osoby niby nie znane nam tu na Ziemi, a we śnie czujemy do nich sympatię. Jest więc możliwość, że z duchem mamy będziesz mogła spotykać się we śnie. Osobiście wielokrotnie to robiłam z duchem mojego dziadka, prababci i wujka. Oprócz tego widziałam ich też na jawie, ale to inna historia. Dla otuchy powiem Ci, że moja babcia ma 80 lat i do dziś jej matka przychodzi do niej w nocy, we śnie, ostrzega ją przed niebezpieczeństwami.


goska82 pisze:Mam jeszcze kilka wątpliwości,ponieważ to co zawarte w filmie i to czego doświadczyłam z duchami ni jak do siebie nie pasuje
Jak wiadomo film, to film. Choć zawiera wiele istotnych faktów, czasami może być troszkę subiektywny. Ponieważ świat duchów jest ogromnie skomplikowany, złożony, bogaty, nie mamy możliwości w naszym wcieleniu objąć go rozumem. To oczywiste,że każdy może mieć inne doświadczenia w zakresie kontaktów z duchami. Każdy z nas odbiera ponadto bodźce przekazywane przez duchy w inny sposób, co również może sprawiać wrażenie niespójności. Naprawdę nie ma się czym przejmować. Jeżeli chcesz, możesz dokładnie opisać, co nie pasuje, a postaram się możliwie Ci to wyjaśnić. Mogę oczywiście się mylić - nie jestem wszechwiedząca :D
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Wątpliwości...

Postautor: Nikita » 28 sty 2013, 09:45

Witajcie...
na poczatku tez sie zdziwilam obejrzawszy NaszDom....bo calkiem inaczej sobie wyobrazalam tamten swiat...ale wmiedzyczasie dowiedzialam sie, ze swiat astralny jest wielki i ze jest w nim miejsce na wszelkie mozliwe swiaty....Ta powiedzmy "Kolonia" pokazana w filmie to jedno z wielu takich miejsc....takich "Kolonii" istnieje wiele wokol Ziemi i dalej od Ziemi...
Z tego co wiem to kazda dusza ma swoje bratnie dusze i z nimi sie spotyka w zyciu a takze pomiedzy zyciami i tworzy jakby odrebna grupe...takie grupy tworza pewna spolecznosc , ktora w danej chwili ma wspolne zadanie przed soba...dlatego duchy ida wlasnie tam gdzie jest ich miejsce i gdzie czekaja na nie ich bratnie dusze...nie wiem czy dobrze to wyjasnilam...Np Indianie Ameryki Pn ida do swojej Kolonii nazywanej Kraina Wiecznych Lowow....a ktos z innej kultury idzie do swojego nieba itd...chodzi o to, ze owszem astral jest jeden ale na naszym etapie jesczze jest podzielony aby latwiej sie bylo rozwijac...i byc moze jest nam taki porzadek potrzebny...

Tez sie zastanawiam gdzie ja trafie...i czy spotkamy sie w tym samym miejscu?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wątpliwości...

Postautor: juniperus » 28 sty 2013, 09:58

A ja się zastanawiałam Nikito co to jest Kraina Wiecznych Łowów, gdy mój tata o niej często wspominał. Teraz już wiem :)
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Wątpliwości...

Postautor: goska82 » 28 sty 2013, 15:31

Dzięki Juniperus za wyjaśnienia:) To co mi się nie zgadza to te bonuso-godziny na widzenie:) Mocno mi to nie pasuje,po drugie nawet jeżeli coś w tym prawdy jest,to takie zbyt bajkowe...Czy dobrze pojmuję,że człowiek ,który za życia nie był "ideałem",bądź też nie bardzo zdaje sobie sprawę ze swojej śmierci-czas jakiś nie powinien pojawiać się wśród nas,a jednak...
Pół roku temu zmarła moja babcia,opiekowałam się nią i byłam z nią do samego końca,kilka dni po jej śmierci zaczęłam się dziwnie czuć,teraz wiem,że po prostu czułam jej obecność,na cmentarzu oddalonym o 40 km tylko pustka. Po ok.3 tygodni od śmierci zaczęła przychodzić, dla mnie to był koszmar. Była dziwna,odstraszająca,bałam się.Przychodziła też do mojego taty,bardzo często,bywało,że co noc.Ojciec również czuł niepokój (on ma to szczęście,że widzi,słyszy i rozmawia z duchami zmarłych).
Do tej pory zastanawiam się co mogły znaczyć moje sny...Ona albo zmartwychwstawała,albo uciekała z grobu,nie było sposobu,żeby ją pochować.Niby martwa,ale ciągle ożywała. W końcu po kolejnym "zmartwychwstaniu" powiedziała mi,że umrze moja mama. to był SZOK! Zaczęłam czuć do niej żal,niechęć,nienawiść prawie. Powiedziała,że nic ani nikt mamy nie uratuje,ja również. Niecałe 5 miesięcy po tym moja mama zmarła :cry:
Od śmierci mamy minęło 6 tygodni,skontaktowała się już z nami jakiś czas temu,dosyć szybko. Tłumaczę to sobie tak,że babcia jest duchem niskim,przychodziła w złych zamiarach,myślę,że zabrała moją mamę (pisałam o tym w pierwszych postach). Moja mama była bardzo dobrym człowiekiem i już mogła dać znać,że "żyje" bądź też te zasady widzeń nie są wcale tak rygorystyczne jak ukazuje to film i chyba tego będę się trzymać.
goska82
 
Posty: 143
Rejestracja: 16 sty 2013, 18:53

Re: Wątpliwości...

Postautor: Krzysztoff » 28 sty 2013, 17:18

goska82 pisze:... myślę,że zabrała moją mamę (pisałam o tym w pierwszych postach)...


To jest takie "myślenie magiczne" - czyli jeżeli ktoś powiedział/wiedział że tak będzie to znaczy że to spowodował ;
a to jest dalekie od prawdy. W świecie realnym odpowiadamy za nasze czyny a wydarzenia które się dzieją są wynikiem zasady przyczyny i skutku, zaciągniętych długów oraz planowanych wspólnie przez duchy prób (planowanych przed narodzinami)

Pisał o tym Zbyszek , że duchy niższe mogą starać się wpływać na myśli żyjących - z różnych powodów ale to osobny temat.

Podsumowując - nie wiń ducha babci za sytuację - wygląda to raczej na element planu prób i nauki (dla Ciebie)
nie wiem czy jasno się wyraziłem
pozdrawiam serdecznie
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wątpliwości...

Postautor: jario » 28 sty 2013, 17:56

Wyobrazenie sobie tamtej strony na podstawie tylko filmu napewno bedzie mylne ,jak juz wczesniej wspominano to jeden ze swiatow wsrod miliardow we wszechswiecie ,to tak samo jakbysmy probowali opisac charakter czlowieka na podstawie tylko jednego osobnika-niby wiele nas laczy a jednak kazdy jest inny a niektorzy nawet sa zupelnymi przeciwienstwami pozostalych.Poza tym jezeli chodzi o "nasz dom" to polecilbym ci jeszcze ksiazke w ktorej jest wiecej szczegolow ktore nie do konca byly zawarte w filmie.Poza tym trzeba wspomniec ze "nasz dom"jest tylko pierwsza czescia przekazu Andre Luiza z kilku ktore tworzy calosc.
Jezeli chodzi o pamiec twojej mamy to faktycznie podczas wcielenia pamiec zostaje tymczasowo wymazana ale po smierci najczesciej nie odrazu sie spowrotem wcielamy.Wez tez pod uwage to ze grupy duchow sympatyzujacych ze soba ktore spotykaja sie podczas wcielen maja za soba wiele tysiecy lat wcielen i doswiadczen i obcuja ze soba caly czas po tej jak i po tamtej stronie wiec chwilowe zapomnienie to kropelka czasu w oceanie wiecznej pamieci.
Mistrz pojawia się tylko wtedy, kiedy uczeń jest gotowy ...
Awatar użytkownika
jario
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 467
Rejestracja: 15 gru 2009, 17:09
Lokalizacja: Wedel

Re: Wątpliwości...

Postautor: goska82 » 28 sty 2013, 19:06

Nie myślę,że to babci wina,ponieważ wiedziała i powiedziała mi o śmierci mamy. To kompletnie nie tak,powody są zupełnie inne,ale zostawmy już ten temat. Wiem,że potępiacie,nie spocznę jednak póki nie udam się do medium.To dla mnie jedyne wyjście.
Mam jeszcze pytanko dotyczące Księgi Duchów. Znalazłam kilka na allegro i pojęcia nie mam,którą najlepiej wybrać,to znaczy wiem:) pewnie najlepsza najnowsza. Skupuję jednak "śmigane" już. I tak Księga Duchów czyli o kształceniu Ducha,stron 281, druga -wydawnictwo KOS, 489 stron i trzecia rok wydania 1991 mało opasła jakaś,niecałe 200stron. Czemu takie różnice między nimi?
goska82
 
Posty: 143
Rejestracja: 16 sty 2013, 18:53

Re: Wątpliwości...

Postautor: jario » 28 sty 2013, 19:14

z tych trzech polecalbym wydawnictwo KOS pozostale sa to wersje skrocone ,poza tym w naszej ksiegarni rivail.pl jest dostepna najnowsza i wedlug mnie najlepsza wersja:)
Mistrz pojawia się tylko wtedy, kiedy uczeń jest gotowy ...
Awatar użytkownika
jario
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 467
Rejestracja: 15 gru 2009, 17:09
Lokalizacja: Wedel

Re: Wątpliwości...

Postautor: Voldo » 28 sty 2013, 22:13

Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość