nianiaogg pisze: Poczucia, że jestem obserwowaną i widzenia cieni kątem oka. Oczywiście racjonalizowałam to od razu (na wszelki wypadek jednak odmawiałam w myślach modlitwę żeby uspokoić nerwy)
Prawdopodobnie to duch niski odwiedzał Cię. Dzieci mają doskonalszą zdolność widzenia i wyczuwania duchów niż dorośli. Modląc się nieświadomie odprawiałaś ducha od siebie. Jest to dobra metoda. Sama stosuję ją, co pozwala mi się pozbyć duchów przynajmniej na jakiś czas.
nianiaogg pisze:
To coś bowiem jakby telepatycznie zapytało o mojego znajomego a ja potwierdziłam również w myślach. Cień na moje potwierdzenie rzucił się z furią na mnie. Nie wiem co chciał osiągnąć, bo nie poczułam nic oprócz tego ogromu złości.
Najważniejsze to nie bać się takich duchów. Nasz strach duch odbiera jako powód do dumy, ponieważ to jest jego celem. Jeżeli nie damy mu tej satysfakcji, najczęściej odchodzi. Trudno jednak opanować strach, zwłaszcza gdy ma się do czynienia z czymś takim pierwszy raz. Z czasem można tego się nauczyć. Mówię na podstawie własnego doświadczenia. Do tego potrzebna jest jednak wiedza, by zrozumieć, co tak naprawdę się dzieje. Gdy wiemy, co może oznaczać taka niespodziewana wizyta, łatwiej jest opanować strach.
nianiaogg pisze:
Kilka dni później powiedział, że nie muszę się już bać, bo związał ten cień ze sobą i nie będzie mnie już niepokoił. Powiedział też, że to coś jest bardzo stare i podąża za moją rodziną od lat. Że manipuluje zdarzeniami by spowodować jakąś tragedię i przedostać się na tę stronę...
Ciekawe tłumaczenie. Nie neguję tego, ponieważ takie rzeczy się zdarzają. Czasami duch jest tak przywiązany do swojego majątku, lub rzeczy materialnych, posiadanych za życia na ziemi, że po śmierci ciała nie potrafi od nich się uwolnić. Innym razem chęć powrócenia wynikać może z chęci zemsty. Nie wiadomo tak na prawdę, czym kierował się ten duch. Powodów może być mnóstwo i często nie sposób do tego dojść . W moim życiu również obecne są różne duchy i jak dotąd nie znalazłam odpowiedzi, czego chcą.
.
nianiaogg pisze: A odpowiedzi szukam, bo mam rocznego synka i raczej nie chcę, żeby coś takiego złożyło mu kiedyś wizytę...
Zarówno w Twoim, jak i Twojego dziecka przypadku pomóc może modlitwa. Każdy z nas ma swojego ducha Opiekuna. Nie każdy ma tego świadomość, gdyż jego rady często odbierane są przez nas jako własne sumienie. Zadaniem Twojego Opiekuna jest czuwanie nad Tobą i stawienie się z pomocą na każde Twoje zawołanie. W takich sytuacjach, jakie Ci się przydarzyły warto zwrócić się do Opiekuna z prośbą o pomoc, tj. by przepędził tamtego ducha, tak, by więcej Cię nie nękał. O pomoc nad swoim dzieckiem poproś Opiekuna dziecka. Na pewno pomogą. Ja często korzystam z pomocy mojego, a i dla mojego 4-letniego synka również udaje się ściągnąć łaskę. Z Opiekunem nie rozmawia się przez recytację znanych modlitw, ale przez wypowiadanie próśb, podziękowań własnymi słowami, tak od serca. Nie trzeba robić tego głośno. Jak zauważyłaś z duchami można komunikować się myślą. Jest to sposób czytelny i dla Ciebie i dla nich. Im częściej będziesz nawiązywać kontakt z duchami dobrymi (tu Opiekunami) tym masz większą szansę powodzenia w pozbyciu się duchów gorszych (zwanych niskimi). Obecność przy człowieku duchów dobrych "odpędza" duchy niskie.